Mundial 2018. Problemy mistrzów świata w obronie. Wygwizdany Guendogan

MB
09 cze, 11:05 | Niemcy
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Mecz towarzyski: Niemcy – Arabia Saudyjska (skrót)
We wtorek reprezentacja Niemiec wyleci do Rosji. Tymczasem ostatni sparing przed mundialem przyniósł więcej pytań niż odpowiedzi, a atmosfera wokół zespołu jest wyjątkowo gęsta.

Choć może się to wydawać zaskakując, to piątkowe starcie z Saudyjczykami było dla zespołu Joachima Loewa meczem... na przełamanie. Mistrzowie świata mieli bowiem za sobą pięć spotkań bez zwycięstwa, na które czekali około osiem miesięcy.

Selekcjoner na mecz towarzyski ze znacznie słabszym rywalem desygnował najmocniejszy możliwy skład. I choć Niemcy zwyciężyli 2:1, to ich gra pozostawiała wiele do życzenia. Nie dziwią więc krytyczne głosy w mediach.

"W starciu z 67. drużyną w rankingu FIFA widać było spore problemy w obronie. Brakowało szybkości, zgrania, stabilności. Loew powinien skupić się na poprawie tego elementu w najbliższych dniach, bowiem rywalizacja z Neymarem, Mbappe, Ronaldo czy Messim może się okazać niezwykle gorzka" – podsumował dziennik "Bild".

Loew ma wiele problemów przed wyjazdem do Rosji (fot. Kicker)

"Bild" zwrócił jednak uwagę na Marco Reusa, który opuścił mundial w Brazylii i Euro we Francji przez kontuzje, a teraz jest zdrowy i w formie. To ogromna wartość w ofensywie Die Mannschaft i wygląda na to, że w tej chwili to jeden z jej najjaśniejszych punktów.

Na błędy popełniane przez formację obronną zwrócił uwagę również "Kicker". "W obronie pozostawało wiele luk, które Saudyjczycy wykorzystywali. Pojawiały się problemy zarówno na bokach, jak i w środku. Selekcjoner jest zaskakująco spokojny i pewny siebie, ale wciąż ma sporo do nadrobienia przed startem turnieju" – poinformowała prasa.

Nie tylko jednak kiepska gra mąci nastroje. Wygwizdany przez kibiców został Ilkay Guendogan, który w ostatnim czasie sfotografował się z Mesutem Oezilem oraz prezydentem Turcji, Recepem Tayyipem Erdoganem. Zawodnika wzięli w obronę koledzy z zespołu. – Na stadionie panowała świetna atmosfera, kibice wspaniale nas dopingowali, więc takie zachowania są niepotrzebne. Zwłaszcza, że Guendogan na to nie zasłużył – podsumował Mats Hummels.