Mundial 2018. Twarzą w twarz z nemezis. Wyzwanie przed Ronaldo

Dawid Król
15 cze, 04:02 | Portugalia
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl
Cristiano Ronaldo (fot. Getty Images)
Cristiano Ronaldo w trakcie kariery zdołał złamać wiele rekordów. Od lat jego osoba nierozłącznie kojarzy się ze strzelaniem goli. Są jednak zespoły, przeciw którym zdobywanie bramek nie przychodzi mu z łatwością, wśród nich Hiszpania. W piątek będzie mieć okazję do przełamania złej passy. Transmisja spotkania od 19:40 w TVP 1, a od 19:00 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej.

Mundial 2018. Iberyjski klasyk w Rosji. Zacięcie, walka i wygrane o włos

Portugalczyk grał przeciwko Hiszpanom czterokrotnie, ale nigdy nie udało mu się znaleźć drogi do siatki. Po raz pierwszy z reprezentacją "sąsiadów" zmierzył się w 2004 roku w rozgrywanych w jego ojczyźnie finałach mistrzostw Europy. Wówczas był dopiero wschodzącą gwiazdą futbolu, ale obok Luisa Figo, Deco i Rui Costy należał do najważniejszych zawodników w kadrze Luisa Felipe Scolariego. Jego zespół zdołał wygrać, jednak gola strzelił nie młody zawodnik Manchesteru United, lecz Nuno Gomes.

Po raz kolejny zmierzył się z Hiszpanami, gdy był już zawodnikiem w pełni ukształtowanym i występował w Realu Madryt. Doszło do tego w 2010 roku na mundialu w Republice Południowej Afryki. Bramki zdobyć nie zdołał, tyczy się to zresztą całego zespołu Portugalczyków, bo jedyne trafienie zaliczył David Villa, dając tym samym awans do ćwierćfinału zespołowi Vicente del Bosque.

Data meczu Wynik Rozgrywki Liczba minut
26.06.2004 Portugalia – Hiszpania 1:0 Faza grupowa finałów mistrzostw Europy 85
29.06.2010 Portugalia – Hiszpania 0:1 1/8 finału mistrzostw świata 90
17.11.2010 Portugalia – Hiszpania 4:0 Mecz towarzyski 45
27.06.2012 Portugalia – Hiszpania 0:0 (2:4) 1/2 finału mistrzostw Europy 120


Portugalczycy prędko odpłacili się Hiszpanom za bolesną porażkę, choć tylko połowicznie, bo w meczu towarzyskim. Na jesieni 2010 roku wygrali 4:0, ale Ronaldo znów nie strzelił gola. Nie miał zresztą na to zbyt wiele czasu – zagrał tylko 45 minut.

Nie udało mu się to także na Euro w 2012 roku. Mecz był zacięty, żadne bramki nie padły i lepszego musiała wyłonić seria rzutów karnych. Zresztą bardzo ważna, bo do starcia doszło na etapie półfinału rozgrywek. Triumfowali Hiszpanie, późniejsi mistrzowie Europy.

Muru już nie ma
Ronaldo nie był w stanie zdobyć bramki, w której stał jego długoletni kolega z Realu Madryt Iker Casillas. W każdym z czterech spotkań to właśnie ten zawodnik parował piłkę po jego strzałach. Sprawę utrudniał też Sergio Ramos – obrońca Królewskich, z którym Portugalczyk zna się od lat... na wylot, być może aż za bardzo.

W Soczi nie będzie jednego z wymienionej dwójki – Casillasa. Jego miejsce zajmie David de Gea, czyli bramkarz ze ścisłej światowej czołówki. Zawodnik Manchesteru United jak do tej pory nie błyszczał jednak formą na wielkich turniejach. Słaby występ Hiszpanów na Euro we Francji w 2016 roku należy zaliczyć także na jego konto. Być może to ułatwi sprawę Ronaldo i Portugalczyk wreszcie zdoła strzelić gola drużynie La Rojy.