Mundial 2018. Mane nadzieją Senegalu. "Śniłem o mistrzostwach"

FK
19 cze, 09:01 | Senegal
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Sadio Mane (fot. Getty Images)
Senegalczycy marzą o powtórzeniu wyniku z mistrzostw świata z 2002 roku. Na boiskach w Korei Południowej i Japonii dotarli do ćwierćfinału, przegrywając z Turcją 0:1. W powtórzeniu osiągnięcia ma pomóc Sadio Mane, jeden z najlepszych napastników na świecie. Transmisja ze spotkania Polska – Senegal od godziny 13:50 w TVP 1, TVP 4K, TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej.

Ponad dekada w kadrze. Jakub Błaszczykowski o krok od setki

Nie pije alkoholu. Nie pali tytoniu. Jest jednym z najlepszych napastników w historii Senegalu i na każdym kroku podkreśla, jak wiele znaczą występy w narodowych barwach. – Rzadko można poczuć się lepiej. Gra na najważniejszej piłkarskiej imprezie na świecie na pewno przyniesie niezapomniane emocje – stwierdził Mane.

Życie Mane mogło się potoczyć zupełnie inaczej. Ojciec zawodnika zabronił mu uprawiać sport. Chciał, by syn skupił się na nauce i zdobyciu dobrze opłacanej pracy. Napastnik postąpił inaczej i już jako dziesięciolatek marzył o grze na mundialu. – Podrosłem i zacząłem jeździć na mecze. Chciałem za wszelką cenę zobaczyć piłkarzy w akcji. Byli dla mnie bohaterami. Zawsze śniłem, że będę jednym z nich – dodał.

W 2011 roku trafił do drugiego zespołu francuskiego FC Metz. Spędził tam rok. Następnie przeszedł do austriackiego RB Salzburg. Po dwóch udanych sezonach przyszedł czas na przygodę z Premier League. Do sezonu 2015/2016 reprezentował barwy Southampton. Potem podpisał kontrakt z Liverpoolem, z którym związany jest do teraz. W karierze brakuje mu sukcesu z reprezentacją.

Sadio Mane (fot. Getty Images)

W kadrze Senegalu zadebiutował 25 maja w 2012 roku. W pięćdziesięciu jeden spotkaniach zdobył czternaście bramek. Dzięki dobrym występom w klubie i reprezentacji jego wartość rynkowa wzrosła do 70 milionów euro.

Mieliśmy dobre przygotowania. Czekamy na pierwsze spotkanie. Chcemy pokazać, co możemy osiągnąć. Przylecieliśmy do Rosji, by odnieść sukces. Chcemy zadowolić kibiców i własne ambicje – oznajmił.

W zakończonym sezonie Mane rozegrał czterdzieści cztery mecze. Strzelił dwadzieścia goli (dziesięć w Premier League, dziesięć w Lidze Mistrzów). Dla kibiców z Senegalu jest wzorem do naśladowania. Jest również jednym z tych zawodników, którzy mają przeszkodzić biało-czerwonym w udanej inauguracji mistrzostw.

Trudno spotkać go z dziewczyną. Unika imprez i dyskotek. Kiedy wraca do kraju nie siedzi w jednym miejscu. Jeździ do rodzinnej wioski. Wspiera lokalną społeczność. Dla kolorowych gazet jest nudny, wstydliwy i małomówny – podsumował selekcjoner Aliou Cisse.

Idolem napastnika był Ronaldinho, choć tylko na boisku. Mane podkreśla, że nigdy nie próbował alkoholu ani papierosów. Skupia się przede wszystkim na treningach i siłowni. Przed rozpoczęciem mistrzostw, zapytany o polskich piłkarzy stwierdził z uśmiechem na twarzy: "znam ich wszystkich".