"Mundialowa Mila". Boniek: na własne życzenie żegnamy się z mundialem

HB
27 cze, 10:10 | Polska
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
Fot. TVP
– Kiedyś wszystkim podobało się, że mogą grać przy Robercie Lewandowskim, bo to była wartość dodana. Dzisiaj – muszę to powiedzieć ze smutkiem – niektórym to przeszkadza. Musimy to sobie jednak sami wyjaśnić w grupie – powiedział Zbigniew Boniek w rozmowie z Sebastianem Milą w programie "Mundialowa Mila".

Glik przed meczem z Japonią. "Chcemy wynagrodzić porażkę"

O nieudanym mundialu
Nie lubię przegrywać i nigdy nie udawałem. Głęboka analiza dopiero nastąpi. Jestem smutny, bo mam takie przekonanie, że na własne życzenie żegnamy się z mundialem. Zabrakło pewnych mechanizmów. Opary polskiego absurdu zaczynają przeszkadzać tej drużynie. Zawsze największe pretensje są do najlepszych. Jesteśmy jednak na to przygotowani.

Wrócimy z turnieju i wyciągniemy wnioski. Zdajemy sobie sprawę, że silną kadrę będziemy mieli za sześć, osiem lat. Chcemy nadal jeździć na wielkie imprezy. Za dwa lata są mistrzostwa Europy.

O atmosferze w kadrze
Kadra zmieniła się przez ostatnie cztery lata. To są fajni chłopacy, ale wcześniej inny był poziom adrenaliny i myślenia o samym sobie. Sukcesy zmieniły reprezentację. Kiedyś wszystkim podobało się, że mogą grać przy Robercie Lewandowskim, bo to była wartość dodana. Dzisiaj – muszę to powiedzieć ze smutkiem – niektórym to przeszkadza. Musimy to sobie jednak sami wyjaśnić w grupie.

O przygotowaniu do mundialu
Nie mieliśmy radości w grze. To wynika z przygotowania. Nie określiłbym go złym. Weźmy jako przykład mistrzostwa Europy. Nasi piłkarze byli wtedy "na topie", mieli najlepszy okres w klubach i po Euro przechodzili do nowych zespołów za duże pieniądze. Stali się bogatsi. Musimy zadać sobie jednak pytanie, czy zyskali piłkarsko? W większości przypadków nie grają od pół roku.

O przyszłości
Trzeba odświeżyć nieco formułę reprezentacji. Potrzeba młodości. Musimy też wrócić do zasad, że jak ktoś w klubie nie gra, to nie ma dla niego miejsca w kadrze. Szanuję wszystkich zawodników, ale pewne wnioski będzie trzeba wyciągnąć. Wcale nie jest jednak powiedziane, że 90 proc. piłkarzy z tej drużyny nadal będzie stanowiło o jakości zespołu.

O selekcjonerze
Nawałce kończy się kontrakt po mundialu. Trzeba zobaczyć, co stanie się w meczu z Japonią. Możemy wygrać, możemy też przegrać 0:5. Trener może nie chcieć już prowadzić kadry. Z moich ust nigdy nie padnie krytyka selekcjonera. Może popełnił jakieś błędy, ale to wynika z miłości do zespołu i chęci ulepszenia gry. Mamy w Polsce specjalistów od krytyki. Niech dziennikarze to robią. To ich zawód.

O meczu z Japonią
Japonia gra jeden z najważniejszych meczów w historii. Może wejść do 1/8 finału. Niewiele razy się im to udało. Mamy pewne zobowiązania wobec Kolumbii i Senegalu. Jesteśmy poważnymi ludźmi i musimy zagrać poważny mecz. Wieczorem wypiję kawę z Robertem Lewandowskim i poproszę, żeby drużyna dała z siebie wszystko. Natomiast skład jest koncepcją trenera. Znając Adama zrobi wszystko, żeby wydobyć pokłady piłkarskiej nienawiści.