Mundial 2018. Medialny Czerczesow tym razem w cieniu swojego piłkarza

MB
30 cze, 18:31 | Rosja
udostępnij
Źródło: PAP
Stanisław Czerczesow (fot. Getty Images)
Trener Rosji Stanisław Czerczesow, znany z wiodącej roli podczas spotkań z mediami, przed meczem 1/8 finału mundialu z Hiszpanią w Moskwie znalazł się w cieniu piłkarza Denisa Czeryszewa, który gra w Hiszpanii i był zasypywany pytaniami przez dziennikarzy z tego kraju.

Wielki mecz i awans Francji. Mbappe przyćmił Messiego

Zanim jednak 27-letni pomocnika znalazł się w ogniu pytań, na początku sobotniej konferencji na Łużnikach Czerczesowa spotkała miła niespodzianka. Otrzymał od jednego z dziennikarzy prezent. Jak wytłumaczył żurnalista, to figurka (z piłką i flagą Rosji) o imieniu "Sukces", którą wykonał jeden z pracowników moskiewskiego uniwersytetu. – Przez ostatnie cztery, pięć dni zastanawialiśmy się, jak grać z Hiszpanią, a ty mi dajesz prezent. To miłe – przyznał uśmiechnięty Czerczesow. – Kiedy jest "Sukces", to wszystko staje się łatwe – dodał po chwili.

Reprezentacja Rosji jest na razie jedną z pozytywnych niespodzianek turnieju. Na inaugurację rozgromiła Arabię Saudyjską 5:0, a w kolejnym meczu pokonała bez kłopotów Egipt 3:1. Nie brakowało jednak głosów, że prawdziwą wartość drużyny Czerczesowa kibice poznają dopiero w starciach z silniejszymi rywalami. Z Urugwajem, gdy oba zespoły miały już pewne miejsce w 1/8 finału, "Sborna" przegrała 0:3. Wówczas od 36. minuty – od stanu 0:2 - grała w dziesiątkę. Rosjanie po raz pierwszy od czasu rozpadu Związku Radzieckiego awansowali do fazy pucharowej mundialu. – Czy w niedzielę jest mecz na śmierć i życie? To już faza play off, przegrywający odpada, więc można tak powiedzieć. Ale my traktujemy to jako egzamin. Piszesz, a później poznajesz swój wynik – powiedział Czerczesow.

Selekcjoner zdaje sobie sprawę z klasy niedzielnego rywala. – Jak się popatrzy na statystyki, Hiszpania posiada piłkę przez większość meczu. Musimy szukać naszych szans i je wykorzystywać. Wiedzieć, jak gra Hiszpania, to jedno. Jak grać przeciwko niej – to już inna sprawa. Mam nadzieję, że nasza wiedza okaże się użyteczna. Oczywiście mamy mniej doświadczenia niż oni, ale to jest dobry moment, aby je zdobyć – wspomniał.

Więcej pytań było jednak do Czeryszewa. Hiszpańscy dziennikarze wykorzystali fakt, że zawodnik, który całą dotychczasową karierę (od dzieciństwa) spędził na Półwyspie Iberyjskim, mówi doskonale w ich języku. – Czy czuję presję, bo przegrywający odpada? Życie toczy się dalej, nic tego zmieni. Ale bardzo ważne, że wciąż tu jesteśmy. Będę szczęśliwy, jeśli strzelę gola, ale jeszcze bardziej, jeżeli awansujemy do kolejnej rundy – podkreślił.

Były piłkarz m.in. Realu Madryt i Valencii, a obecnie Villarreal, doskonale zna wszystkich rywali. – Hiszpania ma świetny zespół, może nawet najlepszy na świecie, wszyscy grają w czołowych europejskich klubach, ale jeżeli tylko dostaną szansę występu, na pewno będę starał się znaleźć sposób na defensywę rywali. My też mamy swoją wartość. Zawsze można wygrać, trzeba w to wierzyć – zaznaczył Czeryszew.