Walka o środek pola. Chorwaci zgaszą "duński dynamit"?

Filip Nowicki
01 lip, 13:16 | Chorwacja
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL
(fot. Getty)
Chorwaci, podobnie jak na Euro 2016, doskonale zaprezentowali się w fazie grupowej. W 1/8 finału trafią jednak na Danię, która tak jak oni potrafi dostosować się do wydarzeń na boisku i zmiennych warunków meczowych. Transmisja od 19:45 w TVP 1 i TVP 4K, a od 19:30 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej.

Chorwacja zagra z Danią. "Będzie ekscytująco"

Na Mistrzostwach Europy we Francji przygoda Chorwatów z turniejem skończyła się już w pierwszym meczu po fazie grupowej. Zespół Zlatko Dalicia ma jednak teraz argumenty, żeby myśleć o dalszej grze w finałach mistrzostw świata.

Chorwacja była zdecydowanie najlepszym zespołem w mocnej grupie D. Odniosła trzy pewne zwycięstwa - z Nigerią (2:0), Argentyną (3:0) i Islandią (2:1). Straciła tylko jedną bramkę, w tym ostatnim spotkaniu, rozegranym w półrezerwowym składzie. Dania swój kluczowy mecz grała na początku mundialu, a zwycięstwo nad Peru (1:0) ustawiło drużynie Age Hareide resztę fazy grupowej oraz pozwoliło na bezpieczne remisy z Australią (1:1) i Francją (0:0).

W tym ostatnim meczu na pozycji defensywnego pomocnika zagrał nominalny obrońca Andreas Christensen, który zastąpił w drugiej linii kontuzjowanego Williama Kvista (nie zagra już na mundialu). Trener Hareide może się również zdecydować na taki manewr w meczu przeciwko mocnej w drugiej linii Chorwacji, a to oznaczałoby oczywiście defensywne podejście. Alternatywą jest wystawienie w pomocy gracza Ajaxu Amsterdam Lassego Schoene, podobnie jak w meczu z Australią.

Na uwagę zasługuje aktywność Duńczyków po lewej stronie boiska. Boczny obrońca Jens Larsen, oprócz oskrzydlania akcji na połowie rywala, bierze także aktywny udział w rozegraniu od własnej linii obrony, jeśli zespół decyduje się na taki wariant akcji. Larsen potrafi też wbiec do środka w fazie otwarcia, tworząc tym samym przewagę liczebną w strefie centralnej i uwalniając lewą flankę (poprzez ściągnięcie za sobą kryjącego go rywala) skrzydłowemu Pionemu Sisto. Takie zachowanie ma oczywiście sens tylko wtedy, kiedy rywale atakują Duńczyków już na ich połowie.

Zespół Age Hareide potrafi zmienić styl gry w zależności od przeciwnika, o czym boleśnie przekonała się reprezentacja Polski w meczu eliminacyjnym w Kopenhadze (0:4). Jeśli Chorwaci zdecydują się na wysoki pressing, albo zdominują drugą linię Duńczyków w średnim pressingu, to można spodziewać się długich piłek oraz prób szybszego i bardziej bezpośredniego przenoszenia ciężaru gry na ich połowę. Duńczycy też lubią naciskać rywali, ale jako dość pragmatyczny zespół nie czynią z tego podstawy gry, a jedynie użyteczny element, gdy wymaga tego sytuacja.

Chorwaci na pewno będą dążyć do zdominowania gry w centralnej strefie, bo środek pola to ich największy atut. Luka Modrić i Ivan Rakitić to jedni z najlepszych graczy na swoich pozycjach, a co ważne, obaj umieją się odnaleźć we wszystkich fazach gry, niezależnie od preferowanego systemu. Oznacza to, że Chorwacja ma bardzo pracowitą, ale też inteligentną linię pomocy.

Niezależnie od składu (czyli od tego kto jeszcze zagra obok Modricia i Rakiticia), są to gracze, którzy doskonale radzą sobie w wyprowadzeniu piłki, jak i w jej odzyskiwaniu. Kolektywny wysiłek jest tu kluczowy. Na skuteczny pressing Chorwatów składa się przede wszystkim współpraca formacji, zachowywanie odpowiednich odległości i ustawienia względem siebie. Pozostawanie przy piłce nie jest dla zespołu Zlatko Dalicia celem samym w sobie. Potrafią przyspieszyć grę we właściwym momencie, a jego środkowi pomocnicy często szukają bezpośrednich zagrań nawet po krótkim otwarciu i wyprowadzeniu piłki od własnej linii obrony. Mario Mandżukić jest znakomitym adresatem takich zagrań. Jest także ważnym elementem gry w obronie - od niego zaczyna się pressing, jeśli Chorwaci decydują się na wyłączenie z gry rywali już na ich połowie.

Duńczyków czeka w Niżnym Nowogrodzie ciężki mecz, ale nie jest powiedziane, że będą w nim bez szans. W teorii ich największy atut, oprócz skutecznej gry zespołowej, to oczywiście grający w Tottenhamie Christian Eriksen. Rozgrywający miał już wprawdzie w tym turnieju gola i asystę, jednak jeszcze nie pokazał pełni umiejętności. Jest to jednak gracz, który może błysnąć w każdym momencie, więc przede wszystkim to na jego nieszablonowe zagrania muszą uważać najbardziej faworyzowani Chorwaci. Eriksen biega często między liniami pomocy i obrony rywali, więc tym ważniejsze jest zachowywanie właściwego i kompaktowego ustawienia. W przypadku błędów przy pressingu w środku pola powstaje między pomocą a obroną przestrzeń, w której taki zawodnik jak Eriksen, nawet nie w optymalnej dyspozycji, potrafi zmienić losy meczu.