Mundial 2018: Mbappe. Spełnienie trójkolorowego snu?

Dawid Brilowski
01 lip, 18:36 | Francja
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl
Kylian Mbappe (fot. Getty Images)
Po meczu 1/8 finału Kylian Mbappe jest na ustach całego świata. Zaledwie 19-letni piłkarz niemal w pojedynkę ośmieszył argentyńskich obrońców. Dzięki fenomenalnemu rajdowi z piłką na początku spotkania wywalczył rzut karny, a następnie sam zdobył dwie bramki. Został w ten sposób pierwszym od czasów wielkiego Pele nastolatkiem, który zdołał dokonać tego w fazie pucharowej mistrzostw świata.

Podziały, pycha, niemoc. Długa lista niemieckich grzechów

12 lipca 1998 roku, wieczór. Na Stade de France gospodarze rozgromili 3:0 Brazylię, zdobywając w ten sposób upragniony tytuł mistrzów świata. Chwilę po ostatnim gwizdku na ulicach stolicy zrobiło się tłoczno. Polami Elizejskimi zawładnęła samba, ale nie ta znana z Rio de Janeiro, ale ta francuska. "Carnival de Paris", piosenka stworzona specjalnie na mundial, wyznaczał rytm zabawy kibiców.

Słychać było dźwięki klaksonów i wiwatujący tłum. Francja świętowała pierwsze w historii mistrzostwo świata. Była przy tym zjednoczona jak nigdy wcześniej – bawili się wszyscy, niezależnie od statusu, poglądów czy koloru skóry.

Drużyna Aime Jacqueta tylko z pozoru była "Trójkolorowa". Szybko zyskała przydomek "Rainbow Team", a zatem "Drużyna Tęczowa". Trener miał bowiem do dyspozycji zawodników w każdym kolorze skóry. Obok rodowitych Francuzów grali zawodnicy mający pochodzenie afrykańskie, środkowoamerykańskie, a nawet urodzeni w Oceanii.

Największą gwiazdą mistrzostw okazał się właśnie jeden z piłkarzy pochodzenia algierskiego – Zinedine Zidane. Ówczesny gracz Juventusu strzelił dwa gole w wielkim finale i... pomimo że były to jego jedyne bramki w turnieju, natychmiast został bezapelacyjnym bohaterem. – Zizou na prezydenta – skandowali fani.

Sen o zwycięstwie
Z perspektywy tych wydarzeń łatwo zrozumieć jaki szok wśród kibiców nadal żyjących piękną historią drużyny Jacqueta wywołała reklama Nike. Billboard głoszący: "1998 rok był świetny dla francuskiej piłki. Wtedy urodził się Kylian Mbappe" był niezwykle kontrowersyjny. Stworzony jeszcze przed turniejem, oddawał obraz zuchwałego 19-latka, który śmie porównywać się do legend.

Kim jest zatem ów młody piłkarz? Wychował się w AS Monaco, a jego talent eksplodował bardzo szybko. W sezonie 2016/2017 zagrał w dziewięciu spotkaniach Ligi Mistrzów, w których zdobył sześć bramek. Swój występ w elitarnych rozgrywkach zwieńczył pokonaniem Gianluigiego Buffona w meczu półfinałowym.

Swoją grą szybko przyciągnął uwagę najlepszych klubów. Został wypożyczony do PSG, do którego ostatecznie przeszedł za 180 milionów euro. W drużynie mistrzów Francji rozegrał już 44 mecze, w których zdobył 21 bramek i 16-krotnie asystował. Naturalne było więc, że znalazł się w składzie na mistrzostwa świata.

Believe 🤩✨ #Justdoit @nikefootball

Post udostępniony przez Kylian Mbappé (@k.mbappe29)

Pycha kroczy przed upadkiem?
Wiele rzeczy można przypisywać młodemu Kylianowi, ale z pewnością nie nadmierne uwielbienie samego siebie. – Zawsze chciałem grać z najlepszymi piłkarzami. Mam taką możliwość, gram z najlepszą "dziesiątką" – Antoine Griezmannem oraz najlepszym młodym zawodnikiem na świecie – Ousmanne Dembele – stwierdził na jednej z konferencji.

Słowa te nie padły w przypadkowym momencie. Sprowadzony do Barcelony Dembele borykał się wówczas z dużymi problemami, zarówno zdrowotnymi, jak i czysto piłkarskimi. Był w sportowym dołku, a Mbappe próbował odbudować pewność siebie przyjaciela.

19-latek nigdy nie mówi o sobie w kontekście bycia najlepszym. Ma także gest – nie tylko w stosunku do przyjaciół. Jak donosi „L'Equipe” całe wynagrodzenie, jakie otrzymuje za grę na mundialu, przeznacza na działalność charytatywną – konkretnie na fundację Preiers de Cordees, zajmującą się organizacją działalności sportowej wśród niepełnosprawnych. Sam uważa, że reprezentowanie barw narodowych to honor i nie potrzebuje za to wynagrodzenia.

Piłkarz i... kibic
Nigdy nie próbował kreować się na nikogo wielkiego. Jak każdy zwykły chłopak interesujący się piłką nożną, Mbappe ma swoich idoli. Nie ukrywa, że od zawsze kibicował... Cristiano Ronaldo. W wieku 13 lat udało mu się nawet spotkać z zawodnikiem Realu Madryt. Na pamiątkę zrobił wówczas zdjęcie, które po meczu z Argentyną zaczęło żyć własnym życiem w sieci.

Podziwiany przez wielkich
Na mistrzostwach w Rosji Francuz strzelił zaledwie jednego gola mniej od swojego idola i wciąż ma okazję poprawić ten wynik. Już pierwsza bramka zdobyta na mundialu przyniosła Mbappe sławę. Gol zdobyty z Peru pozwolił piłkarzowi PSG zostać najmłodszym strzelcem bramki na MŚ w historii francuskiego futbolu. Do historii przejdzie także to, co zrobił w meczu 1/8 finału przeciwko Argentynie.

De facto to on zapewnił swojej drużynie prowadzenie. Wykonał nieprawdopodobny 70-metrowy rajd z futbolówką przy nodze. Rywali mijał niczym tyczki i został zatrzymany dopiero przez Marcosa Rojo... poprzez faul w polu karnym. "Jedenastkę" na bramkę zamienił Griezmann. Sam Mbappe też wpisał się jednak na listę strzelców w tym spotkaniu.

Co więcej, zrobił to dwukrotnie. Został tym samym szóstym w historii mistrzostw świata nastolatkiem, który tego dokonał – drugim w historii, któremu udało się to w meczu fazy pucharowej. Poprzednio zrobił to... Pele. Nic zatem dziwnego, że do fenomenalnej gry Francuza odniosły się gwiazdy futbolu. W tym sam legendarny Brazylijczyk. Z jego oficjalnego konta na Twitterze popłynęły do 19-latka gratulacje i życzenia powodzenia z zastrzeżeniem, aby nie grał aż tak dobrze w ewentualnym meczu przeciwko Canarinhos.

Porównanie do najlepszych
Czy Francuz rzeczywiście może nawiązać do legend futbolu? – Absolutnie tak – uważa dziennikarz TVP Sport, ekspert od historii futbolu Leszek Jarosz. – Widziałem jeden z tytułów prasowych: "jesień Messiego, wiosna Mbappe". Wydaje mi się, że ten tytuł doskonale oddaje to, co się wydarzyło. Mbappe ze swoją młodzieńczą werwą, fantazją, z niesamowitą dynamiką i szybkością może swobodnie być porównywany do Pelego z 1958 roku – dodaje.

Brazylijczyk już w wieku 17 lat zdołał strzelić hat-tricka na mundialu. Co więcej, w karierze trzykrotnie został mistrzem świata – W 1958 roku, gdy Brazylia zdobywała mistrzostwo, miała ogromną przewagę nad pozostałymi drużynami. Przed turniejem nie była jednak oczywistym faworytem. Głównym faworytem była wówczas Argentyna i to jej porażka okazała się wielką sensacją. Trzeba też zauważyć, że zarówno Pele, jak i Garrincha weszli do składu dopiero w trzecim meczu. Oczywiście, Pele był w kadrze, wszyscy wiedzieli, że to wielki talent, ale od początku wcale na niego nie stawiano. Obawiano się, że jest zbyt młody i nie podoła takiemu turniejowi jak mistrzostwa świata. Gdy pojawił się na boisku zrobił wielką furorę. Na Mbappe od początku spoczywa większa presja, niż wówczas na Pele. Jego drużyna już przed turniejem uchodziła za jednego z największych faworytów, sam gra w PSG, już jest znany, obserwowany przez wszystkich – tłumaczy Jarosz.

Z pewnością 19-latka stać na to, aby dołączyć do panteonu największych gwiazd futbolu. Aby znaleźć się wśród nich kluczowy jest jednak sukces odniesiony na mundialu. Jak na razie Francuzi wywalczyli awans do ćwierćfinału. Mbappe ma zatem do wykonania jeszcze trzy kroki. W przeciwnym razie na zapewnienie sobie miejsca na kartach historii piłki nożnej będzie musiał poczekać.