Mundial 2018. Chorwackie media: teraz musimy walczyć do końca

FK
02 lip, 12:55 | Chorwacja
udostępnij
Źródło: PAP
(fot. Getty Images)
"Szalone zwycięstwo z Danią", "Subasic obronił Chorwację", "Chorwaci muszą walczyć do końca" – w taki sposób chorwackie media komentują zwycięstwo piłkarskiej reprezentacji z Danią w 1/8 finału mistrzostw świata po dramatycznych rzutach karnych.

MUNDIAL 2018. CO POSZŁO NIE TAK? NAJGORSZE MOMENTY MUNDIALU

Media cieszą się z postawy bramkarza Danijela Subasica, który obronił aż trzy karne, mimo tego, że miał dość słaby sezon w swoim klubie Monaco.

Dziennik "Slobodna Dalmacija" napisał, że Subasic "z tragicznej postaci tego spotkania zmienił się w bohatera". "Zaledwie po 56 sekundach meczu wpuścił gola rywali, a dwie godziny później postawił przed Duńczykami mur“ – pisze gazeta.

Chorwackie media piszą, że niedzielny mecz Subasic poświęcił tragicznie zmarłemu przyjacielowi Hrvoje Custicowi, z którym grał w zadarskim klubie. Chorwacki bramkarz już od 10 lat nosi pod klubową koszulką drugą ze zdjęciem przyjaciela, który zmarł w 2008 roku w wyniku uderzenia głową w betonową ścianę okalającą boisko.

"Vecernji list" koncentruje się na grze kapitana drużyny Luki Modrica, który po nieudanym karnym w dogrywce zdołał stanąć powtórnie przed duńskim bramkarzem Peterem Schmeichelem i tym razem posłał piłkę do bramki.

"Mogliśmy skończyć ten mecz wcześniej, ale jak widać nie możemy się obyć bez dramatu. Dzięki Bogu tym razem nam się udało. Nie chciałem tego mówić wcześniej, ale to był najważniejszy mecz tego pokolenia“ – powiedział Modric, a jego słowa cytuje "Vecernji list".

Media w Chorwacji z euforią komentują niedzielne zwycięstwo, nie kryjąc, że Chorwacja zagrała najgorszy dotychczas mecz podczas mistrzostw świata, oraz że miała dużo szczęścia i że w konsekwencji najważniejszy jest wynik. Cytuje się słowa trenera reprezentacji Zlatka Dalica, który powiedział, że jego piłkarze mieli szczęście, ale "i na szczęście trzeba zapracować“.

Igor Stimac, dzisiaj trener, a kiedyś piłkarz "złotej generacji“ chorwackiej piłki nożnej, która podczas mistrzostw świata we Francji w 1998 roku zajęła trzecie miejsce, przyznał dla dziennika "Vecernji list", że druga połowa meczu była zagrana bardzo źle.

"Martwi mnie, że reprezentacja została przygotowana fizycznie tylko na rundę grupową, a nie, aby dojść do finału mistrzostw świata. Jak będzie, zobaczymy. Jest sporo czasu do meczu z Rosją i mam nadzieję, że uda nam się zagrać lepiej. Jeśli chcemy dotrzeć do półfinału, musimy pokazać się z lepszej strony" – powiedział Stimac. Chorwacja zagra w ćwierćfinale z Rosją 7 lipca w Soczi.

Portal "Index.hr" pisze, że "Chorwacja zagrała bardzo słaby mecz, ale może było jej to bardziej potrzebne niż dobre spotkanie“.

"To jasne, że Chorwacja musi się bardziej postarać w kolejnych spotkaniach, ale we wczorajszym meczu największym przeciwnikiem była presja psychiczna, z którą musieli się zmierzyć chorwaccy piłkarze. Mecz na granicy zawału serca to najlepsze, co mogło się wydarzyć tej reprezentacji. Nie ma już wątpliwości, że te mistrzostwa trzeba odegrać do końca“ – pisze portal.

Dziennik "Sportske novosti" podkreślił, że Chorwacja nigdy nie przegrała z Rosją.