Mundial 2018. James trenuje indywidualnie. Zdąży na Anglię?

02 lip, 20:25 | Kolumbia
udostępnij
Źródło: SPORT.TVP.PL/PAP
James Rodriguez (fot. PAP/EPA/FACUNDO ARRIZABALAGA)
Trener piłkarzy Kolumbii Jose Pekerman przyznał przed wtorkowym meczem 1/8 finału mundialu z Anglią w Moskwie, że jest szansa na występ kontuzjowanego Jamesa Rodrigueza. – Otrzymaliśmy dobre wiadomości od lekarzy po badaniach. Mamy jeszcze ponad jeden dzień, żeby zobaczyć, jak się James czuje. Liczymy, że będzie gotowy do występu we wtorek – powiedział.

Gol, który kosztował życie. 24 lata temu zamordowano Andresa Escobara

Poniedziałkowa konferencje prasowa odbyła się w dusznej sali na stadionie Spartaka, która – w przeciwieństwie do tego pięknego obiektu – nie pasuje do mistrzostw świata. Mieszczący niewiele ponad sto krzesełek pokój przypomina raczej dużą piwnicę niż miejsce, gdzie dziennikarze z całego świata zadają pytania trenerom i piłkarzom.

Z mediami, poza Pekermanem, spotkał się Radamel Falcao.

Jednym z głównym tematów był stan zdrowia Jamesa. Król strzelców poprzednich mistrzostw świata ma ostatnio problemy z kontuzjami. Zagrał dość krótko z Japonią, cały mecz z Polską (miał udział przy dwóch golach) i kiedy wydawało się, że wszystko jest w porządku, w spotkaniu z Senegalem musiał opuścić boisko w 31. minucie z powodu urazu łydki.

Kiedy jedna z dziennikarek zapytała, czy Rodriguez jest gotowy na 90 minut gry, odparł: Odpowiem ci jutro, godzinę przed meczem.

Jak dodał, ewentualną opcją jest Luis Muriel. –On zagrał wspaniale przeciwko Senegalowi, jego umiejętności okazały się bardzo pożyteczne. Jest szybki, świetnie wyszkolony technicznie – podkreślił selekcjoner.

Prawie 69-letni szkoleniowiec często podkreślał klasę najbliższych rywali, ale zaznaczał, że jego zespół również dysponuje dużymi umiejętnościami, a na dodatek wciąż się rozwija.

– Kolumbia ma duży potencjał. Jesteśmy w stanie rywalizować z faworytami, takimi jak Anglia. Ten zespół ma świetnych graczy, szybkich, ale myślę, że to dla nas dobry moment, żeby zagrać wspaniały mecz, na miarę oczekiwań – przyznał argentyński trener. W fazie grupowej jego zespół przegrał najpierw z Japonią 1:2, grając już od trzeciej minuty w dziesiątkę, następnie pokonał Polskę 3:0 oraz Senegal 1:0.

– Cierpieliśmy w tym turnieju. Przegraliśmy pierwszy mecz, gdy musieliśmy rywalizować w osłabieniu. To była wyrównana grupa – przyznał.

Nie chciał komentować faktu odpadnięcia z turnieju Argentyny w 1/8 finału.

– Ja zawsze skupiam się na prowadzonej przeze mnie drużynie, nie mówię o innych. Nie będę się wypowiadał również na temat Argentyny – uciął.

O znaczeniu wtorkowego spotkania mówił również Falcao. – Od dziecka marzyliśmy o takiej chwili. Czujemy odpowiedzialność, mamy wielką szansę w naszych rękach. Będziemy starać się realizować nasz plan. Marzę o siedmiu meczach w turnieju, ale wiem, że musimy robić krok po kroku – podkreślił zawodnik AS Monaco.
32-letni napastnik występował krótko w Anglii, w Manchesterze United i Chelsea Londyn, jednak nie zrobił tam kariery.

– Nie błyszczałem w Anglii, ale to wszystko już przeszłość. To wspaniałe móc spotkać się z tą reprezentacją na takim etapie mundialu. Nasi piłkarze są gotowi – podkreślił Falcao.

Po konferencji Kolumbijczycy zaczęli trening, otwarty przez kwadrans dla mediów. Na początku Pekerman zebrał wokół siebie piłkarzy i długo z nimi rozmawiał. W tym czasie – kilkanaście metrów dalej, przy bocznej linii - James Rodriguez leżał na specjalnej macie i miał ćwiczenia rozciągające.