Mundial 2018. Chorwaci gotowi na każdą strategię Rosjan

DK
06 lip, 20:07 | Chorwacja
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl/PAP
(fot. Getty Images)
Reprezentacja Chorwacji jest gotowa do spotkania z Rosją. Sztab szkoleniowy zdaje sobie sprawę, że gospodarze korzystają w trakcie gry z różnych strategii, ale drużyna Zlatko Dalicia ma być gotowa na każdą z nich. Transmisja spotkania w sobotę od 18:00 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej, a od 19:45 w TVP 1 i TVP 4K.

"Wielbłąd" Muslery. Francja w półfinale mistrzostw świata

Rosjanie mają kilka różnych stylów gry, ale Chorwaci są wystarczająco dobrą drużyną, aby odpowiedzieć na wszystkie ich strategie – ocenił były chorwacki piłkarz Nikola Jerkan przed sobotnim ćwierćfinałem mistrzostw świata.

Jerkan, któremu chorwacki trener Zlatko Dalic przydzielił rolę obserwatora reprezentacji gospodarzy, powiedział mediom chorwackim, że mecz przeciwko Hiszpanii w 1/8 finału (wygrany przez gospodarzy po remisie 1:1 i serii rzutów karnych) Rosja zagrała w innej formacji niż te w fazie grupowej. – Zmienili formację i skoncentrowali się na defensywie. Na początku grali ustawieniem 4-4-2. My jednak potrafimy odpowiedzieć na oba sposoby gry – zapewnił Jerkan.

Według niego najgroźniejszym najlepszym rosyjskim piłkarzem jest Aleksandr Gołowin. – Jest niebezpieczny, nieustannie szuka piłki. Jest rewelacyjny w grze jeden na jeden i ma dobry przegląd wydarzeń na boisku – powiedział Jerkan.

Media w Chorwacji piszą, że mecz z Rosją będzie na pewno ciężki, a jako największy problem selekcjonera Dalicia wskazują na fizyczne zmęczenie piłkarzy. – Największym problemem naszego trenera jest zmęczenie graczy, co było widać już podczas spotkania z Danią. Nie sprzyjało nam też to, że w 1/8 finału musieliśmy grać 120 minut – pisze zagrzebski dziennik "Vecernji list".

Dalic przyznał, że jest świadomy zmęczenia piłkarzy, ale przed spotkaniem z Rosją to go jednak nie martwi. – Nie błyszczeliśmy podczas meczu z Danią, to był bardzo przeciętny mecz. Pokazaliśmy waleczność i charakter, ale nie jakość. Żeby to było maksimum moich zawodników, powiedziałbym: "Ok, nie stać nas na więcej". Ale ja wiem, że możemy dużo, dużo więcej – powiedział.

Selekcjoner zwrócił uwagę, że nie chce się dekoncentrować, oraz że nie chce, aby Chorwacji przed sobotnim meczem przypisywać rolę faworyta. – Te mistrzostwa pokazały nam, że nie ma faworyta. Ci, którzy za nich uchodzili: Hiszpanie, Portugalczycy, Argentyńczycy... wrócili już do domów. Pozostały tylko dojrzałe taktycznie, odpowiedzialne i zdyscyplinowane drużyny – powiedział Dalić.