Mundial 2018. Jacek Bąk: Varane? Wyróżniał się posturą

Adrian Koliński
09 lip, 14:14 | Francja
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl
Raphael Varane (fot. Getty Images)
Raphael Varane ma za sobą kolejny świetny sezon klubowy i znakomicie spisuje się na mistrzostwach świata w Rosji. Dziś jest jednym z najlepszych obrońców na świecie, a w dzieciństwie jego idolem był... Jacek Bąk. – To bardzo miłe. Czytałem, że wstydził się, żeby podejść i poprosić o wspólne zdjęcie – mówi nam ze śmiechem były reprezentant Polski.

Szczególny mecz Henry'ego. "Udowodnię mu, że źle wybrał"

Gdy Bąk występował w Lens, Varane był juniorem w tym klubie. – Grałem z jego synem w zespołach juniorskich. Bardzo mi imponowało, że jego tata był profesjonalnym piłkarzem i grał w pierwszym zespole – zdradził Francuz w kwietniowej rozmowie z "Przeglądem Sportowym". 

Czasami prowadziłem syna na treningi i jak przez mgłę pamiętam wysokiego chłopaka, który wyróżniał się posturą. Poza tym nie mam jakichś szczególnych wspomnień – potwierdził 96-krotny reprezentant Polski.

Były obrońca francuskich klubów cieszy się, że mógł mieć wpływ na karierę zawodnika Realu. – Bardzo miło czytać takie wypowiedzi chłopaka, który wygrał Ligę Mistrzów, a za chwilę może zostać mistrzem świata. Na dobrą sprawę byłby spełniony, gdyby kończył karierę, a jeszcze wszystko przed nim – dodał.

Varane ma 25 lat i cztery zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Dwa lata temu opuścił mistrzostwa Europy z powodu kontuzji, a jego koledzy przegrali z Portugalią w finale. Teraz jest poważnym kandydatem do nagrody dla najlepszego obrońcy, a być może nawet zawodnika turnieju.

Bąk jest pod wrażeniem rozwoju Francuza. –Już jest jednym z najlepszych obrońców na świecie, a za rok czy dwa może nie mieć konkurencji. Przeważnie jak obrońca jest wysoki to ma gorszą zwrotność i dynamikę. A on ma wrodzoną szybkość. Pamiętam jak w meczu z Atletico zrobił rajd prawym skrzydłem. Takiej akcji nie powstydziłby się najlepszy skrzydłowy. Niesamowita sprawność – zachwycał się.

Były piłkarze m.in. Olympique Lyon nie ukrywa, że cieszy go dobra gra Trójkolorowych i za tą reprezentację ściska kciuki. – Francja to moja druga ojczyzna. Po części tam się wychowałem, mam francuski paszport i po odpadnięciu Polski, to właśnie jej kibicuję. Znam bardzo dobrze drugiego trenera Guya Stephana, który prowadził mnie w Lyonie, a przeciwko Didierowi Deschampsowi wielokrotnie grałem. Więc za kim mam być? – pytał retorycznie.

Zespół prowadzony przez Deschampsa w pięciu dotychczasowych meczach turnieju wygrał cztery i jedno zremisował, prezentując przy tym ofensywny, przekonujący styl. – Myślę, że nie pokazali pełni możliwości, najlepsze jeszcze przed nimi. W najwyższej formie będą za dwa-trzy lata – prognozuje Bąk.

We wtorek Francja zmierzy się z Belgią, a stawką spotkania będzie awans do finału. Transmisja od 17:05 w TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej, a od 19:45 w TVP 1. Mecz skomentują Jacek Laskowski i Radosław Gilewicz.