tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

Marek Jóźwik: ja jako były

Kiedy kończyła się PRL, a zaczynała III RP w gmachu parlamentu zwołano "Forum Sportu Polskiego". Brałem w nim udział jako doradca "Solidarności". Drugim doradcą był Andrzej Person, wtedy dziennikarz, dzisiaj senator PO, znaczy kolega zrobił karierę w przeciwieństwie do mnie.

Marek Jóźwik: ja jako były

Kiedy kończyła się PRL, a zaczynała III RP w gmachu parlamentu zwołano "Forum Sportu Polskiego". Brałem w nim udział jako doradca "Solidarności". Drugim doradcą był Andrzej Person, wtedy dziennikarz, dzisiaj senator PO, znaczy kolega zrobił karierę w przeciwieństwie do mnie.
Minister sportu Joanna Mucha (fot. PAP/Paweł Supernak)

Okrągły Stół Polskiego Sportu (fot. PAP/Paweł Supernak) Jednak wtedy obaj mieliśmy ten sam problem. Chcieliśmy poznać pomysł na sport ludzi, którym mieliśmy doradzać, a to po to, żeby w ogóle móc coś doradzać. Nie było to łatwe zadanie.

Po stronie "Solidarności" liderów było dwóch: były masażysta Lecha Wałęsy oraz wówczas aktualny trener koszykówki. Po długich rozmowach przeplatanych słowami, które mężczyźni lubią najbardziej, szydło wyszło z worka.

Pomysł był taki – zamienić Aleksandra Kwaśniewskiego, który szefem sportu był, na któregoś z kolegów liderów, który szefem sportu będzie. Ale jak to w życiu bywa – gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Tym trzecim okazał się Zygmunt Lenkiewicz, wówczas skromny redaktor magazynu "Piłka nożna". On to został pierwszym ministrem sportu III RP.

Krótko mówiąc Forum było stratą czasu i pieniędzy, bo wynik był ustalony przed meczem, w gabinecie pana premiera a nie na Wiejskiej.

Historia zatoczyła koło i znowu mamy publiczną debatę nad sportem. Tym razem w gmachu PKOl. i pod nazwą "Okrągłego stołu". Ponieważ biorę w niej udział i brałem w tamtej, mogę poczynić pewne porównania.

Pierwsze jest następujące: dwie debaty, dwa różne cele. W tamtej chodziło o politykę, w tej chodzi o sport. Panowie K i K, Kraśnicki i Kulczyk zagrali w tempo. Polski sport potrzebuje gruntownej rekonstrukcji i to od zaraz. Tyle, że zaraz można się podrapać w głowę.

Reforma wymaga namysłu, przegadania, a na wyniki trzeba poczekać 8 lub 10 lat. W dyskusji plenarnej wielu poruszało wiele wątków, z których na razie niewiele wynika, gdyż opisują znane bolączki. Rzecz w tym, żeby uściślić diagnozę i zacząć terapię.

Mninistra Mucha reklamuje samą siebie jako fachowca od strategii i bardzo dobrze. Idąc zatem tropem specjalistki ja jako były – uczestnik pierwszej oraz obecnej debaty – serdecznie namawiam – mniej wody, więcej treści. Mniej werbalnych popisów, więcej konkretów i spójnych rozwiązań, z których można ulepić system sportu polskiego w zakresie strategii, finansowania i prawa. I to by było na tyle.

Marek Jóźwik

Czytaj także: Okrągły Stół Polskiego Sportu: ewolucja zamiast rewolucji

najnowsze opinie

Adam Małysz Ryoyu? Silna głowa i wesołość

Rafał Rostkowski Piękny horror z karnym Lewandowskiego i spalonym widmo

Maciej Szczęsny W tej kolejce Ekstraklasy... Bryndza panowie!

Robert Podoliński Obowiązek gry młodzieżowca? Musimy szukać takich opcji