tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny

"Mózg" Kolumbii znów działa

Eksperci i bukmacherzy nie mają wątpliwości – Kolumbia będzie najgroźniejszym grupowym rywalem dla Polaków w finałach mistrzostw świata w Rosji. Południowoamerykański zespół w czerwcu może być jeszcze mocniejszy. Jest ku temu powód – James Rodriguez.
James Rodriguez (fot. Getty Images)

LM: transmisja meczu Real – Borussia w TVP1, SPORT.TVP.PL i aplikacji

To on był odkryciem brazylijskiego mundialu i najważniejszą postacią w reprezentacji Kolumbii. Nic dziwnego, że jego problemy klubowe odbiły się na reprezentacji. W drugiej części eliminacji drużyna Pekermana popadła w kryzys – zdobyła ledwie jedenaście punktów, ale na mundial w Rosji udało się awansować. Teraz powinno być lepiej, po staremu.

Pomocnik nie radził sobie w Realu Madryt. Tylko pierwszy sezon w Hiszpanii może zaliczyć do udanych. Potem było źle – odszedł Carlo Ancelotti, u Rafaela Beniteza stracił zaufanie, a u Zidane’a nie potrafił go odzyskać. Przegrał rywalizację z Isco i Marco Asensio, a wcześniej także z Garethem Bale’em.

W ojczyźnie Rodrigueza broniono. Pamiętano, kto i jak prowadził zespół do ćwierćfinału w Brazylii. Nie potrafiono pojąć, dlaczego w Realu z niego rezygnują. Powód był prozaiczny… to zawodnik, który nie lubi pracować na innych w obronie. Pressing jest raczej po to, aby wspomagać Jamesa, tak zdaje się Myślec sam piłkarz. W Madrycie nie mogli mu tego zapewnić, był jednym z wielu.

W Bayernie wrócił. Sięgnął po niego Ancelotti, z którym tak dobrze pracowało mu się w Madrycie, ale starego Jamesa przywrócił dopiero Jupp Heynckes. Z podań Kolumbijczyka korzysta już Robert Lewandowski. Ten element gry jest zresztą najmocniejszą stroną wychowanka Envigado.

Nie dysponuje ani świetnym dryblingiem, ani dużą szybkością. Cała magia Jamesa tkwi w lewej nodze, precyzyjnej do granic. Prostopadłe podanie, centry, uderzenie z drugiej linii – to jego główne atuty. "Naoliwia" ataki, przyśpieszając je gdy trzeba jednym podaniem.

Polaków czeka trudne zadanie. Nawet z Krychowiakiem w formie zatrzymanie Jamesa może być bardzo trudnym zadaniem. Bez niego – niemal niemożliwym. Kolumbijczykowi wystarczy odrobina przestrzeni, aby stworzyć dobrą sytuację dla swego zespołu. W ogólnym rozliczeniu może się to okazać decydujące.

Maciej Sawicki: w Soczi piłkarze będą mieć najbardziej komfortowe warunki