– Zdarzało się, że przez tydzień wyglądałem dobrze podczas treningów, a potem przychodziłem na odprawę przedmeczową i widziałem swoje nazwisko wśród rezerwowych. Zagrałem kilka spotkań z dobrymi zespołami, ale wciąż potrzebuję regularnych występów. Wybory trenera czasami nie idą po mojej myśli – mówi Paweł Jaroszyński, obrońca Chievo Werona i nowa twarz w kadrze Adama Nawałki.
Mateusz Karoń, SPORT.TVP.PL: – Dwa tygodnie temu pojawiła się myśl o wyjeździe na mundial?
Paweł Jaroszyński: – Nie i w tej chwili też nie zastanawiam się nad tym, co będzie za kilka miesięcy. Układam sobie wszystko po kolei: jak może wyglądać zgrupowanie pierwszej reprezentacji i jaką rolę będę w niej odgrywał...
– Szok?
– Pozytywny. Spełniam kolejne marzenie. Zawsze chciałem zagrać w kadrze. Dążyłem do tego i fakt znalezienia się wśród takich piłkarzy jest ogromnym wyróżnieniem. Jeszcze nigdy nie byłem w takim gronie. Będę trenował z zawodnikami światowej klasy.
– Coś było na rzeczy od początku roku...
– Z każdym meczem nabierałem pewności, wiedziałem że mnie obserwują, więc trochę się spodziewałem. Rozmawiałem też z selekcjonerem. Szczegółów nie zdradzę.
– Powołanie może tym bardziej zaskakiwać, ponieważ rozegrał pan tylko siedem spotkań od początku sezonu. Dlaczego tak trudno o miejsce w składzie Chievo?
– Nie ma jasnej odpowiedzi, takie są decyzje trenera. Przekonałem się, że mogę dobrze wyglądać podczas treningów przez tydzień, a potem przyjść na odprawę i zobaczyć swoje nazwisko wśród rezerwowych. Takie sytuacje są trudne. Zwłaszcza, gdy wiem, że mógłbym grać. Nie czuję się gorszy. Muszę przyjąć to na klatę.
– Piotr Górecki, który prowadził pana w Cracovii, nie ukrywał zaskoczenia wyjazdem do tak silnej ligi. Przeskok nie okazał się zbyt duży?
– Pojawiła się taka możliwość i żal było nie skorzystać. Chievo ma słabszy sezon, ale to nie jest jedna z najgorszych drużyn w Serie A. Nie popełniłem błędu, wybierając ten klub. Szkolenie jest tu na bardzo wysokim poziomie, zwłaszcza pod kątem taktyki. Włosi uwielbiają te niuanse. Ćwiczymy bardzo dużo stałych fragmentów, auty z każdego miejsca i mnóstwo wariantów defensywnych. Dla obrońcy to bardzo ważne.
– Czuł się pan gotowy?
– Nie można być albo nie. Zadania wykonujesz tak samo, tylko w innym miejscu. Trzeba się rozwijać. Na szansę pracowałem niemal pół roku i moja przygoda z ligą włoską nabiera sensu.
– Urósł pan piłkarsko?
– Nabrałem pewności podczas podejmowania decyzji boiskowych. Wracam z treningów i meczów przekonany o rozwoju. Kiedy grasz przeciwko Juventusowi czy AS Roma, rozwijasz się niesamowicie szybko. Zdobywasz doświadczenie z każdym pojedynkiem, dotknięciem piłki... Poza tym, to dla mnie wciąż spore przeżycie, gdy spotykam rywali światowej klasy. Jestem tylko chłopakiem z Łęcznej.
– Sen się spełnia?
– Zagrałem kilka spotkań z dobrymi zespołami, ale wciąż potrzebuję regularnych występów. Wybory trenera czasami nie idą po mojej myśli. Pokazałem, ile potrafię i jak bardzo jestem zaangażowany. Brakuje mi tylko ogrania.
– Mam wrażenie niedosytu...
– Zgadza się, bo stać mnie na to, by grać częściej. Mam nadzieję, że otrzymam więcej szans. Może powołanie do reprezentacji pomoże zwiększyć zaufanie trenera klubowego?
– A co powiedział Rolando Maran?
– Pogratulował, zauważył postępy, bardzo mi kibicuje.
– Wiąże z panem przyszłość? Massimo Gobbi ma już swoje lata.
– Nie wiem, co uważa szkoleniowiec. Drużyna jest w trudnej sytuacji, bronimy się przed spadkiem i musimy wstać z kolan. Dlatego też trudno mi wybiegać myślami poza sezon. Na pewno moim celem jest przebicie się na stałe do podstawowej jedenastki.
– Jakie jest uzasadnienie?
– Podjął inną decyzję i ma do tego prawo. Ja mam się przykładać i rozwijać. Był czas, kiedy trudno było mi się pogodzić z rolą rezerwowego. Chodziłem podenerwowany, ale zamieniłem to na motywację. Podczas treningów dawałem z siebie jeszcze więcej.
– Po meczu z Bologną napisano we włoskiej prasie, że przegrywa pan zbyt wiele pojedynków.
– Nie zgodzę się. Ze statystyk wynika coś innego. Kiedy mogę skoczyć do głowy czy zaatakować barkiem w bark, robię to i rzadko przegrywam. W klubie słyszę ciepłe słowa, od kibiców również.
– Gobbi to rywal do zastąpienia?
– Trudno powiedzieć, powalczę. Jestem nowy, to mój pierwszy sezon, a on ma ogromne doświadczenie. Wielu mówi, że trzeba uczyć się Serie A przez pierwszy rok. Rozmawiałem z kolegami, którzy dziś są podstawowymi zawodnikami. Ich początki wyglądały podobnie. Musiałem przestawić myślenie. Ochłonąłem i czekam.
Rozmawiał Mateusz Karoń
Następne
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (964 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (88 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.