| Piłka ręczna / Reprezentacja mężczyzn
Cztery miesiące minęły od zabiegu barku Michała Daszka. Skrzydłowy Orlen Wisły Płock i reprezentacji Polski walczy o powrót do gry i odbudowanie formy przed styczniowymi mistrzostwami Europy. O tym, kiedy znów zobaczymy go na boisku, zadecydują najbliższe dni.
W poniedziałek Daszek przejdzie bowiem badania kontrolne, które wskażą możliwą datę jego powrotu do gry. – Kilka czynników jest tu niezależnych ode mnie, a od lekarzy i fizjoterapeutów, z którymi pracowałem w ostatnim czasie. Z tego powodu nie jestem w stanie zdradzić jak na razie konkretnej daty mojego powrotu – mówił w środę podczas wizyty w studiu TVP Sport przy okazji meczu Wisły z VIVE.
Ostatnie kilkanaście tygodni 27-latek spędził na intensywnej rehabilitacji. – Jest dobrze, jest coraz lepiej. Z dnia na dzień wszystko wygląda po prostu lepiej. Mam nadzieję, że kończąca się niebawem rehabilitacja przebiegła pomyślnie i już niebawem będę mógł pomóc kolegom na boisku – dodał.
Jego powrotu szczególnie wyczekuje selekcjoner reprezentacji Polski Patryk Rombel. Gdy w marcu tego roku objął kadrę, zapowiedział, że to właśnie Daszek będzie podstawowym środkowym rozgrywającym jego drużyny, mimo że nominalnie jest przecież skrzydłowym. Jak ważna to postać dla Rombla, świadczy powołanie mimo kontuzji na rozpoczynające się 17 października zgrupowanie w Pruszkowie.
– Jesteśmy w stałym kontakcie z Michałem, ale chcemy żeby przyjechał i pokazał się lekarzom. W ten sposób sprawdzimy jego stan. Wiem, że na dniach będzie miał kontrolę, która zdecyduje o tym, czy jest gotowy do gry, czy musi jeszcze poczekać. Czekamy więc na wynik, ale też chcemy, by był w tym czasie z nami blisko. Na pewno niczego nie będziemy jednak przyspieszać – wszystko zależy od lekarzy, Michała i jego gotowości – wyjaśnia Rombel.
Jeśli Daszek zdoła wrócić do regularnych występów przed startującym w grudniu ostatnim etapem przygotowań do Euro, o miejsce w składzie kadry może być spokojny. – To miejsce jest dla niego otwarte, o ile oczywiście będzie grał, będzie w formie i uznamy, że daje nam te walory, które chcemy od niego widzieć na boisku. Rozmawiamy przecież o ważnym elemencie układanki w tej kadrze – dodaje Rombel.
Pod nieobecność Daszka w czerwcowych meczach eliminacji Euro 2020 rolę playmakerów kadry pełnili Michał Potoczny, Maciej Pilitowski i Jakub Moryń. Dwóch ostatnich oraz Adrian Kondratiuk otrzymało powołania na nadchodzące zgrupowanie przed turniejem towarzyskim w Argentynie. Tam kadra wystąpi w dniach 23-25 października i zagra z gospodarzami, Rosją i Hiszpanią B.
Turniej będzie jednym z trzech etapów przygotowań do styczniowych mistrzostw Europy. Kolejne zgrupowanie odbędzie się dopiero na początku grudnia, a na przełomie roku biało-czerwoni rozegrają serię meczów kontrolnych, m.in. w Tarnowie. Pierwszym ich rywalem na Euro będą Słoweńcy.
33 - 27
Polska
29 - 26
Izrael
29 - 29
Rumunia
36 - 36
Portugalia
36 - 23
Izrael
27 - 28
Polska
37 - 30
Rumunia
32 - 32
Izrael
13:00
Polska
16:00
Portugalia
16:00
Rumunia
16:00
Portugalia