Mundial 2018. Porównanie formacji: Brazylia o włos nad Belgią

Dawid Król
06 lip, 05:45 | Brazylia
udostępnij
Źródło: sport.tvp.pl
Eden Hazard i Neymar (fot. Getty Images)
Mundialowy piątek obfituje w hity. Po meczu Francuzów z Urugwajem Brazylia zmierzy się z Belgią. Sprawdziliśmy jak wygląda kadrowa konfrontacja obu zespołów. Lekką przewagę zdają się mieć Canarinhos. Transmisja spotkania w TVP 1, TVP Sport, SPORT.TVP.PL i aplikacji mobilnej. Początek meczu o godzinie 20:00.

MUNDIAL 2018. CZAS NA ĆWIERĆFINAŁY! SPRAWDŹ PLAN PIĄTKOWYCH TRANSMISJI

BRAMKA
Brazylia: Po latach Canarinhos znowu mają bramkarza ze światowej czołówki. Alisson Becker rozegrał świetny sezon w AS Roma, z którą dotarł do półfinału Ligi Mistrzów. W Rosji na razie się nie przepracowuje, bo na bramkę Brazylii rywale oddali tylko pięć strzałów. Mimo to wyjmował piłkę z siatki w spotkaniu ze Szwajcarią.

Belgia: Thibaut Courtois uchodzi za jednego z trzech najlepszych bramkarzy na świecie. W Rosji jak na razie spisuje się dobrze, ale też nie potrafił uchronić Czerwonych Diabłów od dreszczowca w meczu 1/8 finału z Japonią. W całym turnieju wpuścił już cztery gole.

Podsumowanie – 1:0 dla Belgii Przewaga Belgów jest naprawdę nieznaczna. Nie ma wątpliwości, że w bramce obu drużyn stoją świetni fachowcy, ale Courtois utrzymuje się na wysokim poziomie znacznie dłużej. Alisson do światowej czołówki wszedł o wiele później i musi udowodnić, że nie znalazł się tam przypadkiem.

Thibaut Courtois (fot. Getty Images)

OBRONA
Brazylia: Tite miał sporo problemów z defensywą przed i w trakcie mundialu. Z powodu kontuzji z gry wypadł Dani Alves, a w trakcie turnieju kłopoty zdrowotne pojawiły się u Danilo i Marcelo. Dla selekcjonera Brazylii najlepszą informacją jest jednak to, że ostatni z wymienionych będzie gotów do gry przeciwko Belgii.

To ułatwia sprawę Canarinhos, bowiem od Marcelo zależy nie tylko gra obronna zespołu, ale także płynne przeprowadzanie akcji ofensywnych. Za defensywę oprócz niego będzie odpowiadać doświadczona para stoperów, czyli Joao Miranda i Thiago Silva. Z prawej strony powinien zaś wystąpić Fagner, czyli teoretycznie nominalny trzeci prawy obrońca w kadrze.

Belgia: Martinez korzysta z wariantu z trójką obrońców. Ma ku temu predyspozycje, bo defensywny tercet tworzą tacy gracze jak Jan Vertonghen, Vincent Kompany i Toby Alderweireld. Jak na razie to rozwiązanie przynosi Czerwonym Diabłom wiele dobrego. Właściwie wszyscy rywale poza Japonią mieli problemy z przedostaniem się pod bramkę Belgów.

Podsumowanie – 1:1 Linia defensywy Belgów jest zbliżona siłą do brazylijskiej, ale delikatnie jej ustępuje. Obrońcy Canarinhos potrafią wnieść wiele również do gry ofensywnej zespołu – w tym elemencie szczególnie widoczny jest wkład Marcelo, dlatego też tym razem punkt trafia do zespołu z Ameryki Południowej.

Marcelo (fot. Getty Images)

POMOC
Brazylia: Dynamika gry środka pola Canarinhos była oparta o Casemiro. Defensywny pomocnik Realu wspomagał obronę, ale potrafił także dobrym podaniem wyprowadzić piłkę na połowę rywali. Teraz zespół będzie musiał radzić sobie bez niego, bo w piątkowym ćwierćfinale 26-latek będzie pauzował za kartki. W jego miejsce na murawie ma się pojawić Fernandinho z Manchesteru City.

Do gry gotowi są za to pozostali zawodnicy. Nie zabraknie Philippe Coutinho, Paulinho i Williana. Każdy z nich jest bardzo ważny dla poczynań ofensywnych Brazylijczyków, a w szczególnie dobrej formie jest ten pierwszy.

Belgia: Druga linia Belgów budzi respekt. Martinez korzysta z takich piłkarzy jak Kevin de Bruyne czy Axel Witsel, a z boków boiska wspomagają ich Thomas Meunier i Yannick Carrasco.

Jak na razie pomocy Belgów często brakuje jednak błysku. Można odnieść wrażenie, że De Bruyne gra zbyt głęboko. Martinez chce, aby pomocnik City posyłał dokładne piłki do napastników, jednak jego ustawienie na boisku sprawia, że sam rzadziej decyduje się na próbę pokonania bramkarzy rywali.

Podsumowanie – 2:1 dla Brazylii Nawet mimo braku Casemiro druga linia Canarinhos sprawia wrażenie lepiej wyważonej, mocniejszej niż w zespole Belgii. Nie bez znaczenia pozostaje znakomita forma Philippe Coutinho, który na tym turnieju jest jednym z najlepszych graczy zespołu Tite.

Philippe Coutinho (fot. Getty Images)

ATAK
Brazylia: Potencjał ofensywny drużyny z Kraju Kawy jest ogromny. W pierwszym składzie grają Neymar i Gabriel Jesus, a w każdym momencie na murawie może się pojawić Roberto Firmino. Na poziom gry zespołu nie będzie miało negatywnego wpływu.

Mimo to jak na razie napad Canarinhos gra poniżej oczekiwań. Neymar strzelił tylko dwa gole, jedno trafienie dołożył Firmino. Snajperzy mają kłopoty z dochodzeniem do dobrych sytuacji i ich wykorzystywaniem, szczególnie mowa tu o Gabrielu Jesusie.

Belgia: To najmocniejsza z formacji Czerwonych Diabłów. Eden Hazard, Dries Mertens i Romelu Lukaku – ofensywny tercet sieje w Rosji spustoszenie. Jak do tej pory napastnicy strzelili łącznie siedem goli i niewykluczone, że poprawią tę statystykę w spotkaniu z Brazylią.

W najlepszej formie wydaje się być Lukaku, który jak na razie strzelił cztery gole i walczy z Harrym Kane’em o koronę króla strzelców mundialu. Nie można również narzekać na Hazarda, tym bardziej, że zazwyczaj występuje na pozycji pomocnika, a na turnieju zdążył już zdobyć dwie bramki i zaliczyć dwie asysty.

Podsumowanie – 3:2 dla Brazylii Na samym mundialu w Rosji lepiej spisują się atakujący Belgii, ale Neymar to ciągle Neymar. Wystarczy jedno lepsze spotkanie lidera Brazylijczyków, by doprowadzić zespół do zwycięstwa. W tej formacji między obiema drużynami należy postawić znak równości.

Romelu Lukaku (fot. Getty Images)