tvp.pl informacje sport kultura rozrywka vod serwisy tvp.pl program telewizyjny
zakończony
Śląsk Wrocław
Legia Warszawa
2
:
1
0:1
62'Marcin Robak
68'Marcin Robak
Jarosław Niezgoda36'
Składy
Szczegóły
Data
9.09.2017, 18:00
Rozgrywki
Ekstraklasa, 2017/2018, 8. kolejka
Stadion
Miejski, Wrocław
Polska
Zwiń
Skład podstawowy
1 Jakub Wrąbel
17 Mariusz Pawelec
3 Piotr Celeban
32 Igors Tarasovs
4 Djordje Cotra
18 Łukasz Madej 70'
22 Sito Riera
16 Robert Pich
6 Michał Chrapek
9 Marcin Robak 62' 68' 90'
29 Arkadiusz Piech 79'
1 Arkadiusz Malarz
55 Artur Jędrzejczyk
34 Inaki Astiz
2 Michał Pazdan
14 Adam Hlousek 57' 86'
3 Tomasz Jodłowiec
8 Cristian Pasquato 66'
75 Thibault Moulin
15 Michał Kopczyński 78'
99 Armando Sadiku
11 Jarosław Niezgoda 36'
Rezerwowi
27 Jakub Słowik
5 Augusto Pereira Loureiro
8 Dragoljub Srnić 79'
10 Kamil Vacek 70'
26 Daniel Luczak 90'
28 Konrad Poprawa
31 Maciej Pałaszewski
33 Radosław Cierzniak
5 Maciej Dąbrowski
21 Dominik Nagy 78'
27 Daniel Chima Chukwu
28 Łukasz Broź
31 Krzysztof Mączyński 86'
53 Sebastian Szymański 66'
Trenerzy
  Jan Urban
  Jacek Magiera
Zwiń

Śląsk – Legia 2:1. Dublet Robaka i gol Niezgody

Śląsk Wrocław pokonał Legię Warszawa 2:1 (0:1) w spotkaniu 8. kolejki Lotto Ekstraklasy . Obie bramki dla miejscowych zdobył Marcin Robak. Gola dla mistrzów Polski strzelił Jarosław Niezgoda.
Marcin Robak (fot. PAP)

Początek meczu nie przyniósł większych emocji. Legia skoncentrowała się na obronie, a Śląsk próbował atakować. Piłka po strzałach Marcina Robaka i Arkadiusza Piecha mijała jednak słupki bramki Arkadiusza Malarza.

Zdecydowanie więcej działo się od połowy pierwszej części spotkania. Do ataku ruszyła Legia. Cristian Pasquato niecelnie strzelał w 23. minucie z linii pola karnego. Trzy minuty później Włoch zmarnował kolejną dobrą okazję.

Kluczowa akcja pierwszej połowy miała miejsce w 36. minucie. Pasquato posłał piłkę ku dalszemu słupkowi. Sadiku podał ją wzdłuż bramki do niepilnowanego Niezgody, a ten dał legionistom prowadzenie.

Radość po golu Niezgody (fot. PAP)

Na odpowiedź Śląska nie trzeba było długo czekać. Minutę później Robak popisał się wolejem w polu karnym Legii. Piłka trafiła w poprzeczkę bramki Malarza. Chwilę później Dorde Cotra dośrodkował w pole karne mistrza Polski. Piłkę wybił Adam Hlousek.

Roller coaster w drugiej połowie

Po przerwie miejscowi rzucili się do odrabiania strat. Początkowo bezskutecznie, aż nadeszło sześć minut, które pogrążyły Legię. W 62. sędzia Jarosław Przybył dopatrzył się kontaktu piłki z ręką Hlouska w polu karnym i podyktował jedenastkę. Do piłki podbiegł Robak, zmylił bramkarza i strzałem w prawy róg bramki dał wyrównanie Śląskowi.

Marcin Robak wykorzystuje karnego (fot. PAP)

W 68. minucie widzowie znów wstali. Po pięknej centrze Łukasza Madeja Robak głową umieścił piłkę pod poprzeczką bramki Malarza i było 2:1.

Legia próbowała w końcówce odrabić straty. W 82. minucie Niezgoda strzelał z około 18 metrów, ale Jakub Wrąbel obronił i drużyna Jana Urbana, byłego szkoleniowca warszawian, schodziła z boiska jako zwycięzca.

Czy Legia obroni tytuł mistrza Polski?
Czy Legia obroni tytuł mistrza Polski?
  • 12.8%Tak
  • 84.2%Nie
  • 3.0%Nie mam zdania

podobne informacje

Grzegorz Piechna: Janas? Nawet nie rozmawialiśmy

Koniec "przeglądu wojska". Zostały tylko drobne korekty?

Nowe twarze w reprezentacji. Kto wypadł najlepiej?

Nagroda za pracę. Damian Kądzior zadebiutuje w reprezentacji?