| Koszykówka / Reprezentacja

W Polsce "Kobe" jest kobietą. Aldona Morawiec marzy o igrzyskach w Paryżu

Aldona Morawiec (fot. 400mm)
Aldona Morawiec (fot. 400mm)

Po trzecim zerwaniu więzadła w kolanie nie poddała się kolejnej rekonstrukcji. Chciała wrócić tylko na chwilę. Rzucić trójkę w Eurolidze i godnie pożegnać się z parkietem. Została jednak na dłużej, ponownie wychodząc też na boiska ukochanego basketu 3x3. Aldona Morawiec wraz z reprezentacją Polski dotarła do ćwierćfinału czerwcowych mistrzostw świata, a komentatorzy oficjalnego kanału FIBA przypomnieli, że to zawodniczka funkcjonująca pod zaszczytnym pseudonimem "Kobe".

DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ

Mateusz Leleń: – Jak to jest być polską wersją Kobego Bryanta?
Aldona Morawiec (reprezentantka Polski w koszykówce 3x3):
– Bardzo miło! Od dzieciństwa Kobe Bryant był jednym z moich ulubionym zawodników, więc takie porównanie niezwykle cieszy. Pseudonim pojawił się już w moim pierwszym sezonie 3x3 – trzy lata temu. Niedawno przypomniano go przy okazji mistrzostw świata.

– Jak zostałaś "Kobem"?
– To było w Amsterdamie. Trafiłam kilka rzutów po koźle z wyskoku, kilka fade awayów i jeden ze spikerów zaczął o mnie mówić "Female Kobe" (Żeńska Kobe – ang.). Taka była wersja początkowa. W trakcie tego turnieju grali też panowie i traf chciał, że jeden z pracowników FIBA – chcąc nagrać ze mną rozmowę – wpadł na Michaela Hicksa. Zapytał: "gdzie jest Morawiec?" Hicks odparł: "Kto? Chyba Kobe!" W ten sposób pseudonim dotarł do FIBA, do jej komentatorów, a ja zostałam "Kobem".

– W kobiecym baskecie pseudonimy nie pojawiają się często

– Cóż, mamy mniej turniejów. Do tego nie zawsze jest u nas ten sam komentator. Główny, znany jako "The Voice", relacjonuje mnóstwo meczów mężczyzn. Zna ich bardzo dobrze, czasem też spoza boiska, częściej ich ogląda.

– Dla was oknem wystawowym były mistrzostwa świata, w których dotarłyście do ćwierćfinału. Czułaś niedosyt?
– Tak. Jesteśmy w środku pewnej drogi. Miałyśmy duże marzenia związane z tym turniejem, ale to była też nasza pierwsza duża impreza w tym składzie. W ćwierćfinale wszystko rozstrzygnęło się w ostatniej minucie. Ból po porażce był straszny, ale dostarczył nam na pewno sporo refleksji.

– Kluczowym momentem ćwierćfinału było odgwizdanie piłki niesionej. Do sytuacji doszło, gdy nie atakowała cię żadna rywalka. W większości przypadków sędziowie pozwoliliby grać dalej. Czujesz żal, myśląc o tej decyzji?
– Szczerze? Zdziwiłam się wtedy. Gdy zawodnik przechodzi za linię rzutów za 2, często przenosi piłkę w momencie odwrotu. To zagranie nie przyniosło nam żadnej korzyści, to nie był atak na kosz, nie podejmowałam żadnej akcji. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam, biorąc pod uwagę nie tylko mecze, w których grałam, ale też te, które oglądałam. U panów zdarza się, że ktoś doniesie piłkę za linię na jednym koźle i odda rzut. Decyzja była dla mnie kontrowersyjna. Na filmie widziałam, że piłka była niesiona, więc nie wykłócam się, ale po prostu szkoda, że akurat w tym momencie pojawił się taki gwizdek.

– Mówisz o tym ze spokojem. W trakcie przerw w grze, które są pokazywane w transmisjach 3x3, z waszego obozu również płynie duże opanowanie. 

– W time outach koszykówki 3x3 nie uczestniczy trener. Do tego trwają one tylko 30 sekund. Nie ma mowy o szaleństwie, o tym aby ktoś tracił głowę. Trzeba taktycznie zarządzać meczem, szukać słabości rywala. Spokój jest bardzo potrzebny.

– Gdzie tkwią największe rezerwy reprezentacji Polski kobiet 3x3?
– Ostatnio zrobiłam sobie statystykę. W obecnym składzie zagrałyśmy około 30 meczów, w tym jeden duży turniej. Zwyczajnie brakuje nam minut, presji, ważnych spotkań. Dość szybko weszłyśmy na dobry poziom, jesteśmy w czołówce, wychodzimy z turniejowych grup, jesteśmy w czwórce, szóstce. Musimy kontynuować to, co zaczęłyśmy, a wtedy zaczniemy zamykać najważniejsze starcia.

– Takowe przyjdą na wrześniowych mistrzostwach Europy.
– To dla nas druga szansa na medal. Przygotowania będą inne niż do mistrzostw świata – trudniejsze, bo pewnie nie uda nam się tak długo trenować razem. Rozjedziemy się do klubów 5x5, w których ruszają przygotowania do sezonu. Aby zagrać 3x3 będziemy się spotykać jedynie na kilka dni. Wiem jednak, że na pewno nie odpuścimy!

– Nie odpuszczałaś też wiele razy w swojej karierze, pełnej zdrowotnych problemów. Twoim drugim wyróżnikiem – poza pseudonimem "Kobe" – jest orteza na kolanie. Czy jesteś dziś w ogóle w pełni zdolna do gry?
– Z medycznego punktu widzenia? Nie. Nie mam więzadła krzyżowego przedniego (ACL) w lewym kolanie i to od dwóch i pół roku. Podjęłam taką decyzję po tym, gdy trzeci raz zerwałam więzadło. Miałam już za sobą dwie rekonstrukcje i nie chciałam po raz kolejny iść tą drogą. Postanowiłam grać w koszykówkę bez więzadła. Ku mojemu zdziwieniu – i chyba większości lekarzy oraz fizjoterapeutów – da się! Noszę ortezę, która chroni mnie przed niestabilnością w trakcie kontaktu lub przeciążeń. W końcu nie mam więzadła, które stabilizuje staw.

– Jak trudno było ci wrócić do basketu? 

– Najtrudniejsze było to, że nie miałam żadnego przykładu, dowodu, że to możliwe. Zaczęłam rehabilitację u mojego przyjaciela Walka Smolany. Oboje nie wiedzieliśmy, czy to w ogóle da się zrobić. Robiłam ćwiczenia, przysiady, pracowałam z elektrostymulacją. Naprawdę trudne było przełamywanie każdego ruchu na boisku. Pamiętam taki dzień, gdy przyszłam na salę i... nie mogłam wykonać prawego dwutaktu. Coś, co kiedyś było najprostsze, czego uczyłam się jako pierwszego w koszykówce, stało się dla mnie niewykonalne! To było bardzo trudne mentalnie. Decydowałam się tylko na te ruchy, które były dla mnie komfortowe. Po setkach powtórzeń mogłam dodawać kolejne. Po czterech miesiącach wróciłam na parkiet Ekstraklasy, Euroligi – od tej pory gram.

– Cztery miesiące. To po takiej kontuzji jak podróż ekspresem.
– Byłam w wielkim szoku. Wiesz co? Trochę jestem w nim do dziś. Tak sobie liczę – zaraz będą trzy lata, gdy gram bez więzadła. Czyli to już nie jest tak, że jakoś mi się udaje. To działa!

Aldona Morawiec w trakcie rehabilitacji (fot. archiwum A. Morawiec)
Aldona Morawiec w trakcie rehabilitacji (fot. archiwum A. Morawiec)

– Potrafisz już zupełnie nie myśleć o lewym kolanie?
– Tak, ale to dlatego, że zupełnie zmieniłam swoją grę. Musiałam się nauczyć trochę innych ruchów, częściej niż wcześniej korzystam z prawej nogi. Niektóre rzuty są dla mnie bardziej komfortowe. Po ponad dwóch latach działam już na tyle intuicyjnie, że umiem omijać strefę dyskomfortu. Są jednak takie sytuacje, na które normalnie bym się nie zdecydowała, ale gdy oglądam wideo ze spotkań, to widzę że potrafię iść w meczu na maksa. Wspomniany dwutakt z prawej strony, który był moją zmorą, wykonuję normalnie w meczu po minięciu rywalki. To działa, gdy o tym nie myślę.

– Czytałem, że w trakcie rehabilitacji twoją największą motywacją był występ w Eurolidze?
– Nie wiedziałam w ogóle, czy wrócę do pełnej sprawności, jak to wszystko się potoczy... Moim jedynym marzeniem było wyjść na parkiet Euroligi, trafić trójkę i skończyć z graniem. Wróciłam, byłam w formie, więc postanowiłam zostać. Ale myślałam, że o koszu 3x3, to akurat mogę zapomnieć. Tam gra jest bardzo kontaktowa, a ja nie domagałam na jedną nogę. Spróbowałam jednak po roku i dziś mogę powiedzieć, że gdyby powstawała profesjonalna drużyna – na przykład reprezentacja – trenująca tylko tę odmianę przez cały rok, to chciałabym w niej być. Pokochałam basket 3x3. 


– Czym tak bardzo urzeka cię ta odmiana koszykówki?
– Mecz jest w naszych rękach. Jesteś w czwórkę w drużynie, w trójkę na boisku. Ma się wielki wpływ na wynik. Jest się częścią zwycięstwa lub porażki. W meczu 5x5 można grać dużo, można grać mało, można być na ławce, można biegać od kornera do kornera, można w ogóle nie zagrać. Czasem odczucia są mniejsze lub większe. W 3x3 odczuwa się wszystko o wiele mocniej. Euforia lub dół. Jesteśmy my i koszykówka. Liczy się tylko, jak bardzo chcesz. To dla mnie ekstra.

– W twojej głowie pojawią się myśli o igrzyskach 2024?
– Jesteśmy dziś w środku budowy. Mamy plan. W przypadku igrzysk nie jesteśmy jeszcze w tej strefie, gdy punkty zdobyte do rankingu będą przekładały się na kwalifikacje olimpijskie. Trochę bardziej żyjemy teraźniejszością. Myślimy o kolejnych turniejach. O tym, aby walczyć o medal na mistrzostwach Europy. Ale igrzyska też są gdzieś w głowie, jako ten dalszy etap.

Aldona Morawiec (ur. 1992). Reprezentantka Polski w koszykówce 3x3. W czerwcu wraz z Klaudią Gertchen, Dominiką Owczarzak i Klaudią Sosnowską dotarła do ćwierćfinału mistrzostw świata. W pięcioosobowej odmianie basketu występowała między innymi w KK ROW Rybnik, SMS Łomianki, AZS UMCS Lublin, Arce Gdynia i (w sezonie 2021/22) TK Hannover.

Zobacz też
Trwa sprzedaż biletów na EuroBasket w Polsce. Jak i gdzie kupić?
Trwa sprzedaż biletów na EuroBasket. Jak i gdzie kupić? (fot. Getty)

Trwa sprzedaż biletów na EuroBasket w Polsce. Jak i gdzie kupić?

| Koszykówka / Reprezentacja 
Kiedy mecze Polaków na EuroBaskecie? Sprawdź terminarz
EuroBasket 2025: kiedy ME w koszykówce mężczyzn? Z kim i gdzie zagrają Polacy?

Kiedy mecze Polaków na EuroBaskecie? Sprawdź terminarz

| Koszykówka / Reprezentacja 
Znamy rywali Polaków w Eurobaskecie!
Czy Polacy powtórzą sukces z Eurobasketu 2022? (fot. Getty)

Znamy rywali Polaków w Eurobaskecie!

| Koszykówka / Reprezentacja 
Polacy... wybrali sobie rywala. Szykuje się najazd kibiców!
Polacy byli rewelacją poprzedniego EuroBasketu. Zajęli wtedy czwarte miejsce (fot. Getty).

Polacy... wybrali sobie rywala. Szykuje się najazd kibiców!

| Koszykówka / Reprezentacja 
"Te kwalifikacje były dziwne". Polacy skończyli z jednym zwycięstwem
Igor Milicic (fot. Getty)

"Te kwalifikacje były dziwne". Polacy skończyli z jednym zwycięstwem

| Koszykówka / Reprezentacja 
wyniki
tabela
Wyniki
18 września 2022
Koszykówka

Hiszpania

Francja

Niemcy

Polska

16 września 2022
Koszykówka

Niemcy

Hiszpania

Polska

Francja

14 września 2022
Koszykówka

Słowenia

Polska

Francja

Włochy

13 września 2022
Koszykówka

Niemcy

Grecja

Hiszpania

Finlandia

11 września 2022
Koszykówka

Grecja

Czechy

Serbia

Włochy

Finlandia

Chorwacja

Ukraina

Polska

10 września 2022
Koszykówka

Hiszpania

Litwa

Niemcy

Czarnogóra

Słowenia

Belgia

Turcja

Francja

08 września 2022
Koszykówka

Serbia

Polska

Czechy

Izrael

Finlandia

Holandia

Wielka Brytania

Włochy

Estonia

Grecja

Chorwacja

Ukraina

07 września 2022
Koszykówka

Węgry

Niemcy

Francja

Słowenia

Litwa

Bośnia i Hercegowina

Gruzja

Czarnogóra

Gruzja

odwołany

Rosja

Bułgaria

Belgia

Turcja

Hiszpania

06 września 2022
Koszykówka

Izrael

Serbia

Tabela
 
Drużyna
M
+/-
Pkt
1
Hiszpania
Hiszpania
5
63
9
2
Turcja
Turcja
5
25
8
3
Czarnogóra
Czarnogóra
5
3
8
4
Belgia
Belgia
5
1
8
5
Bułgaria
Bułgaria
5
-48
6
6
Gruzja
Gruzja
5
-44
6
Rozwiń
Najnowsze
Stało się! Owieczkin pobił rekord goli NHL
pilne
Stało się! Owieczkin pobił rekord goli NHL
| Hokej / NHL 
Owieczkin utonął w objęciach kolegów po historycznym trafieniu (fot. Getty)
Arka coraz bliżej awansu. Sprawdź tabelę Betclic 1 Ligi
Tabela Betclic 1 ligi 2024/25 [aktualizacja 5.04.2025]
Arka coraz bliżej awansu. Sprawdź tabelę Betclic 1 Ligi
| Piłka nożna / Betclic 1 Liga 
Zmarzlik zdobył Koronę Bolesława Chrobrego
Bartosz Zmarzlik (fot. PAP/Tytus Żmijewski)
nowe
Zmarzlik zdobył Koronę Bolesława Chrobrego
| Motorowe / Żużel 
Trwa koszmar Ruchu. Arka i Bruk-Bet na drodze do Ekstraklasy!
(fot. 400mm.pl)
nowe
Trwa koszmar Ruchu. Arka i Bruk-Bet na drodze do Ekstraklasy!
| Piłka nożna / Betclic 1 Liga 
Premier League. Rozczarowujące derby Manchesteru
Na głównym planie: Alejandro Garnacho i Matheus Nunes (fot. Getty Images)
Premier League. Rozczarowujące derby Manchesteru
FOTO
Wojciech Papuga
Łomot w Szczecinie. Pogoń może mieć króla!
Efthymis Koulouris (fot. PAP)
pilne
Łomot w Szczecinie. Pogoń może mieć króla!
| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa 
Turniej jak z bajki. Reprezentanci Polski rozbudzili nadzieje [KOMENTARZ]
Barbara Marcinkowska wywalczyła złoty medal PŚ w boksie olimpijskim w kategorii do 70 kg (fot.  PAP)
polecamy
Turniej jak z bajki. Reprezentanci Polski rozbudzili nadzieje [KOMENTARZ]
Mateusz Fudala
Mateusz Fudala
Do góry