| Retro

1982: krytyka Bońka i medale na tacy

Leszek Jarosz

10 lipca 1982 roku reprezentacja Polski wywalczyła ostatni jak do tej pory medal mistrzostw świata. Kadra prowadzona przez Antoniego Piechniczka pokonała w meczu o trzecie miejsce Francję (3:2). Przygotowania do turnieju były niezwykle trudne ze względu na obowiązujący w kraju stan wojenny.

DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ

Przed mundialem nie było ani jednego sparingowego meczu z inną reprezentacją. Forma była więc wielką niewiadomą. O ile remis na początek turnieju 0:0 z zawsze silnymi Włochami uznano za sukces, o tyle taki sam rezultat z debiutującym na mundialu Kamerunem wzbudził w kraju falę krytyki.

Szczególnie Zbigniew Boniek, który właśnie podpisał kontrakt z Juventusem Turyn, był pod obstrzałem. W prasie pojawiły się artykuły sugerujące, że oszczędza "cenne nogi" i na reprezentacji mu nie zależy (na zdjęciu artykuł z katowickiego "Sportu"). Trener Piechniczek jednak Bońkowi ufał, przesunął go natomiast do ataku, a do pomocy wstawił Janusza Kupcewicza. Efekty były nadzwyczajne. Decydujący o wyjściu z grupy mecz z Peru Polska wygrała aż 5:1, a gole Smolarka, Laty, Bońka, Buncola i Ciołka były pierwszorzędnej urody. Już wtedy ekipa Piechniczka zdobyła serca kibiców, ale najlepsze dopiero miało nadejść.

(fot. archiwum)
(fot. archiwum)

Starcie w drugiej rundzie z Belgią (3:0) to legenda polskiej piłki. Trzy gole, jeden ładniejszy od drugiego, strzelił Boniek, potwierdzając, że jest jednym z najlepszych piłkarzy świata. Po jednym z trafień ostentacyjnie wygrażał w kierunku trybuny prasowej, pokazując krytykantom co o nich myśli. Kapitalnie na prawym skrzydle szarżował w tym meczu Grzegorz Lato, który rozgrywał setny mecz w reprezentacji. Wielką formę prezentowali też Kupcewicz, Buncol, Matysik, Smolarek i Młynarczyk.

O awansie do półfinału miał zdecydować mecz ze Związkiem Radzieckim. Drugą rundę rozgrywano wówczas w trzyzespołowych grupach i Polsce wystarczał remis (ZSRR wygrał z Belgią 1:0). Ale była to nie tylko walka o półfinał, ale i polityczna manifestacja. Na trybunach Camp Nou w Barcelonie pojawiły się transparenty zdelegalizowanej "Solidarności". Polska telewizja w trakcie transmisji, gdy tylko pojawiał się taki transparent, cenzurowała obraz i wstawiała na wizję stopklatkę innego fragmentu trybun. Po interwencji przedstawicieli ZSRR, ok. 65 minuty meczu transparenty zostały zdjęte przez ochroniarzy.

Remis 0:0 wywołał w Polsce euforię, a bohaterem był Włodzimierz Smolarek, który umiejętnie grał na czas przetrzymując piłkę w narożniku boiska. Polska straciła jednak Zbigniewa Bońka. W następnym meczu nie mógł już zagrać z powodu żółtych kartek. Pierwszą zobaczył w fazie grupowej, z Włochami za... złe ustawienie polskiego muru przy rzucie wolnym. Stał na skraju, więc padło na niego. Drugi raz został ukarany właśnie z ZSRR.

Zbigniew Boniek
Zbigniew Boniek
(fot. archiwum)
(fot. archiwum)

Trener Piechniczek popełnił wtedy błąd, co sam wielokrotnie przyznawał. Na półfinał z Włochami (ponownie z tym zespołem – mocno krytykowano system w którym drużyny z tej samej grupy mogły spotkać się znowu wcześniej niż w finale) nie wystawił za Bońka Andrzeja Szarmacha, nawet nie umieścił go wśród rezerwowych. Polacy zagrali słabo, Włosi wygrali 2:0 po strzałach Paolo Rossiego, który wcześniej zdobył trzy bramki z Brazylią i zmierzał po tytuł króla strzelców.

W meczu o 3. miejsce z Francją Szarmach już zagrał i strzelił pięknego gola, ostentacyjnie się po nim nie ciesząc. Biało-czerwoni wygrali 3:2 (trafili też Majewski i Kupcewicz) i po raz drugi w historii zdobyli medal mistrzostw świata. Po końcowym gwizdku doszło do niespotykanego wydarzenia: Polacy... sami rozdali sobie medale!

Prezydent FIFA Joao Havelange podał tacę z medalami kapitanowi biało-czerwonych, Władysławowi Żmudzie. Ten z kolei rozdał je pozostałym piłkarzom. Natomiast Francuzi (wtedy były medale także za 4 miejsce) dostawali je od Hermanna Neubergera, szefa komitetu organizacyjnego MŚ.

Gafa? Niezręczność? Zła organizacja? A może polityczna demonstracja? Od razu pojawiła się interpretacja, że Havelange nie chciał wręczać medali Polsce, bo trwał u nas stan wojenny. To jednak była "spiskowa teoria dziejów", bo szef FIFA w żaden sposób nie bojkotował wtedy Polski. Jeszcze w marcu 1982, czyli już po wprowadzeniu stanu wojennego, był osobiście w Warszawie i upewniał się, czy wystartujemy na mundialu.

Trzeba tu oprzeć się na opowieści Dariusza Szpakowskiego, wówczas korespondenta Polskiego Radia: medale Polakom miał wręczać Włodzimierz Reczek, nasz działacz sportowy, członek Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i wówczas także szef PZPN. Ale podobno straszliwie bolały go nogi, obtarł i odparzył stopy podczas zwiedzania Alicante, ledwo chodził. I przede wszystkim przyszedł na mecz w... klapkach (!) i nie chciał tak paradować. Havelange podał więc tacę Żmudzie. Tajemnica tego zdarzenia jest więc najprostsza z możliwych. Tak po prostu wyszło...

Radość Antoniego Piechniczka i Józefa Młynarczyka po końcowym gwizdku
Radość Antoniego Piechniczka i Józefa Młynarczyka po końcowym gwizdku
Zobacz też
Retro TVP Sport: lekkoatletyka, HMŚ 1987
Retro TVP Sport: transmisja na żywo w tv i online (4.03.2025)

Retro TVP Sport: lekkoatletyka, HMŚ 1987

| Retro 
Sensacja w Sydney. 18-letnia Skolimowska zdobyła złoto [RETRO]
Kamila Skolimowska (fot. Getty)

Sensacja w Sydney. 18-letnia Skolimowska zdobyła złoto [RETRO]

| Retro 
Retro TVP Sport: mecze Chicago Bulls z 1996 roku
Retro TVP Sport

Retro TVP Sport: mecze Chicago Bulls z 1996 roku

| Retro 
Wypadek Kubicy. 14 lat temu sportowa Polska wstrzymała oddech [WIDEO]
14 lat od wypadku Roberta Kubicy w Ronde di Andora

Wypadek Kubicy. 14 lat temu sportowa Polska wstrzymała oddech [WIDEO]

| Motorowe / Rajdy samochodowe 
Retro TVP Sport: NBA z lat 90-tych.
Retro TVP Sport

Retro TVP Sport: NBA z lat 90-tych.

| Retro 
Najnowsze
Forma przed starciem z Legią rośnie. Chelsea górą w derbach
Forma przed starciem z Legią rośnie. Chelsea górą w derbach
| Piłka nożna / Anglia 
Enzo Fernandez strzelił kluczowego dla losów meczu gola (fot. Getty)
Proksa: nie mam powodów do zmartwień. Jestem dumny z chłopaków [WIDEO]
fot. TVP
Proksa: nie mam powodów do zmartwień. Jestem dumny z chłopaków [WIDEO]
| Boks 
Sportowy wieczór (3.04.2025)
Sportowy wieczór: transmisja na żywo w tv i online (3.04.2025)
Sportowy wieczór (3.04.2025)
| Sportowy wieczór 
Wyznanie kadrowiczki: miałam problemy mentalne, problemy ze sobą
Paulina Tomasiak (fot. Getty Images)
tylko u nas
Wyznanie kadrowiczki: miałam problemy mentalne, problemy ze sobą
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
Szeremeta bez kompleksów przed walką o finał. "Bawię się w ringu"
Julia Szeremeta (fot. Getty Images)
tylko u nas
Szeremeta bez kompleksów przed walką o finał. "Bawię się w ringu"
| Boks 
Ring TVP Sport (magazyn) (03.04.2025)
 Ring TVP Sport (magazyn): transmisja na żywo w tv i online (3.04.2025)
Ring TVP Sport (magazyn) (03.04.2025)
| Ring TVP Sport 
"Świątek to czasem żelazna dama, a czasem nie radzi sobie z presją"
Iga Świątek nie ma za sobą najlepszego czasu (fot. Getty)
polecamy
"Świątek to czasem żelazna dama, a czasem nie radzi sobie z presją"
fot. Facebook
Sara Kalisz
Do góry