Kto najbardziej wpływa na dzisiejszy futbol? Wielkie kluby, takie jak Real Madryt czy Barcelona? Cristiano Ronaldo i Leo Messi? A może szef FIFA Gianni Infantino? Wszyscy mają duże znaczenie, ale szarymi eminencjami tego biznesu są agenci: Mino Raiola i Jorge Mendes. To oni decydują: kto, gdzie, kiedy i za ile. A przy okazji – jak wynika z publikacji portalu "Football Leaks" – często łamią przy tym prawo...
FIFA wszczęła śledztwo w sprawie legalności rekordowego transferu (105 mln euro) Paula Pogby z Juventusu do Manchesteru United. Sprawa dotyczy 49 milionów euro, jakie Mino Raiola, agent piłkarza, miał otrzymać za przeprowadzenie transakcji.
Szczegóły przybliża publikacja "Football Leaks. Brudny biznes piłkarski". Źródłem autorów książki – niemieckich dziennikarzy "Der Spiegel" – były miliony plików wysłanych przez piłkarskich hakerów.
Czym jest organizacja "Football Leaks"?
To piłkarski odpowiednik "WikiLeaks", czyli portalu publikującego ściśle tajne dokumenty. Działają na tej samej zasadzie, ale ich "ofiarami" nie są duże korporacje i państwowe tajne służby, a kluby, piłkarze i ich agenci. Tożsamość założycieli serwisu jest nieznana, a sami nie uważają się za hakerów.
– Jesteśmy nowo powstałą organizacją dążącą do prawdy. Wierzymy, że jedynie dzięki silnej presji publicznej możemy zmienić futbol – powiedział "John", tajemniczy członek organizacji, w rozmowie z "The New York Times".
Walcząca o transparentność w piłkarskim biznesie organizacja twierdzi, że Raiola reprezentował przy transferze Pogby wszystkie trzy strony – klub sprzedający (Juventus), kupujący (Manchester United) i również samego zawodnika. Taka praktyka jest surowo zakazana. To nie pierwsza wielka transakcja z udziałem kontrowersyjnego superagenta...
Dziś jest potężnym menedżerem, a przecież nie wywodzi się z tzw. piłkarskiego środowiska. Pierwsze pieniądze zarobił w pizzerii ojca. Następnie niedoszły absolwent prawa sprzedawał mieszkania, a w futbolu zaczął działać dopiero pod koniec lat 90., kiedy do Włoch sprowadzał wielkie talenty, m.in. Pavla Nedveda.
Obecnie reprezentuje najdroższego piłkarza w historii świata (wspomniany Pogba), a także Zlatana Ibrahimovicia, najlepiej opłacanego zawodnika najbogatszej ligi świata Premier League. Według "Football Leaks", Szwed zarabia aż 367 tysięcy funtów tygodniowo!
Raiola bardzo ceni swoich piłkarzy, więc załatwia im kosmiczne kontrakty, a ich samych porównuje do dzieł sztuki.
– Z nim jest tak, jak z obrazami Salvadora Daliego. Jego dzieła pojawiają się rzadko, więc warte są ogromnych pieniędzy, bo po prostu ceni je bardzo szerokie grono ludzi. Pogba jest jednym z tych dzieł – mówił.
Jest ekspertem nie tylko w negocjacjach. To on często porusza pierwszy klocek domina. Pogba trafił do Manchesteru głównie dlatego, że gdy był jeszcze niechcianym w United talentem, Raiola naciskał na władze klubu, aby mu zapewniły suty – jak na jego wiek – kontrakt. Manchester odmówił, więc związał go – na zasadach wolnego transferu – z Juventusem. A przy okazji zapisał sobie w kontrakcie niemal 50 procent sumy od przyszłego transferu. FIFA może odebrać to jako bycie współwłaścicielem piłkarza, a nowe przepisy tego zabraniają.
Raiola lubi przepych – kupił sobie w Miami willę należącą niegdyś do Ala Capone. Nie skupia się tylko na wielkich transakcjach. Kilka lat temu potrafił Milanowi wcisnąć Bartosza Salomona. Były reprezentant Polski dziś jest zaledwie rezerwowym słabiuteńkiego Cagliari. Włosko-holenderski agent jest wielką szychą, ale jego dokonania bledną w obliczu działań Jorge Mendesa.
Portugalski superagent też nie wywodzi się z tzw. środowiska piłkarskiego. Chociaż był amatorskim zawodnikiem, to nie zarabiał na boisku. Zaczynał jako DJ, a później dorobił się własnego klubu nocnego. Tam pod koniec lat dziewięćdziesiątych poznał piłkarza Vitorii Guimaraes Nuno Espirito.
Tak wkupił się w towarzystwo zawodowców, ale rekinem biznesu został kiedy poznał Cristiano Ronaldo. Do 2013 roku, kiedy Gareth Bale trafił z Tottenhamu do Realu Madryt, mógł się szczycić pośrednictwem przy najdroższej zmianie klubowej świata. Królewscy zapłacili w 2009 roku Manchesterowi aż 94 mln euro.
Dziś w należącej do niego agencji Gestifute znajdują się – poza Ronaldo – między innymi James Rodriguez, Angel Di Maria, Diego Costa czy Radamel Falcao.
Mendes zmonopolizował rynek portugalski i jest obecnie największym eksporterem talentów. Świetne relacje z rodakami wykorzystuje z negocjacjach. Kiedy załatwił Jose Mourinho pracę w Chelsea Londyn, przy okazji wcisnął Romanowi Abramowiczowi stado swoich piłkarzy: Paulo Ferreirę, Ricardo Carvalho, Tiago i Maniche'a.
Jednym z największych majstersztyków Mendesa było omamienie sir Alexa Fergusona. Szkot - tylko na podstawie filmików wideo – uznał, że przyda mu się Bebe, reprezentant Portugalii bezdomnych. A Manchester zapłacił za niego 9 mln euro, na czym agent zarobił około 4 mln euro... Sam Bebe dziś jest tylko rezerwowym w Eibarze.
Według "Football Leaks" superagenci oszukują fiskusa, bo nie odprowadzają gigantycznych podatków jak należy. Płacą je w tzw. "rajach podatkowych" – w Monako i na Wyspach Dziewiczych...
To właśnie superagenci, jak Raiola i Mendes, decydują: kto, gdzie, i za ile odejdzie. Gdy skończy się sezon i zacznie się kolejne okienko transferowe, rekiny biznesu znów zabiorą się do akcji. Muszą jednak uważać – hakerzy z "Football Leaks" będą uważnie obserwować ich działania...
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (964 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (88 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.