15 czerwca to data pierwszego meczu Orłów Górskiego w finałach mistrzostw świata 1974. Właśnie zawodnicy z tej drużyny dominują w naszym TOP 10 polskich piłkarzy w historii mundiali i Euro.
DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ
10. Jakub Błaszczykowski
Kolektyw "Orły Adama Nawałki" dotarł do ćwierćfinału Euro 2016. W ofensywie zespół napędzał właśnie Błaszczykowski. Kuba może pochwalić się ciekawą statystyką – na siedem goli w historii meczów Polaków w finałach ME, on miał udział przy pięciu! Porwał tłumy pokonując bramkarza w starciu z Rosją w 2012 roku. Cztery lata później znów był wiodącą postacią. Szkoda tylko karnego z Portugalią...
Ach ta bramka z Rosją! TOP 10 goli Błaszczykowskiego w kadrze [WIDEO]
Ach ta bramka z Rosją! TOP 10 goli Błaszczykowskiego w kadrze [WIDEO]
9. Włodzimierz Smolarek
Uczestnik mundiali 1982 i 1986. Z pierwszego turnieju pamiętany ze swojego "tańca" w narożniku boiska. To on kradł cenne sekundy starcia z ZSRR, które otworzyło bramy do półfinału i miało symboliczny charakter w kraju w ogarniętym stanem wojennym. Wcześniej strzelił gola w zwycięskim spotkaniu z Peru (5:1). Cztery lata później to trafienie Smolarka dało wygraną z Portugalią (1:0) i przepustkę do fazy pucharowej – ostatnią w dziejach reprezentacji na mundialu.
8. Jan Tomaszewski
Bohater Wembley utrwalił swoją pozycję w bramce w trakcie mundialu w Niemczech. Przede wszystkim obronił – jako pierwszy w historii – dwa rzuty karne w trakcie jednego turnieju. Zatrzymał próby Staffana Tappera w meczu ze Szwecją oraz Uliego Hoenessa w spotkaniu z RFN. W finałach MŚ Tomaszewski wystąpił również cztery lata później. W Argentynie w trakcie imprezy zastąpił go Zygmunt Kukla.
Legendarny debiut Polaków na mundialu jest zbudowany wokół tego piłkarza. "Ezi" zdobył cztery bramki, co pozostawało rekordem trafień w jednym spotkaniu finałów MŚ aż do 1994 roku! Pod względem liczby goli na jedno spotkanie pozostaje niedoścignionym. Biało-czerwoni przegrali jednak 5:6 i pożegnali się z dalszą rywalizacją na francuskich boiskach.
MŚ 1938: cztery gole Wilimowskiego. Brazylia – Polska 6:5
MŚ 1938: cztery gole Wilimowskiego. Brazylia – Polska 6:5
6. Robert Gadocha
"Jak będzie to chłopak to Robert, jak córka to Gadocha" – dowcip z lat 70. oddający skalę uwielbienia dla skrzydłowego kadry Kazimierza Górskiego. Choć piłkarz Legii Warszawa nie zdobył bramki na mundialu 1974, to asystował aż przy siedmiu trafieniach kolegów! Został wybrany do najlepszej jedenastki turnieju. Szalenie ważny element najbardziej efektownej drużyny polskiego futbolu. Po latach oskarżany o przyjęcie pieniędzy za zwycięstwo z Włochami w tajemnicy przed innymi reprezentantami.
5. Andrzej Szarmach
Najtrudniej jest zaczynać, a Szarmach sprawił, że początki Polaków na MŚ 1974 (powrót na mundial po 38 latach) były rewelacyjne. W trzech meczach fazy grupowej zdobył pięć bramek, a ta przeciw Włochom stanowiła kwintesencję jego wspaniałej gry głową. Trafiał też na mundialach 1978 i 1982. W tym drugim przypadku był zirytowany małym zaufaniem selekcjonera Antoniego Piechniczka – stąd zimna celebracja gola w meczu o trzecie miejsce.
4. Władysław Żmuda
Jedyny polski piłkarz, który wziął udział w czterech turniejach finałowych mistrzostw świata. Był najmłodszym piłkarzem w składzie "Orłów Górskiego". Osiem lat później znów sięgnął z biało-czerwonymi po trzecie miejsce mundialu – tym razem już jako kapitan, który... wręczył piłkarzom medale. W 1986 roku jego licznik występów dobił do 21 meczów na mundialu – co było ówczesnym rekordem wespół z Uwe Seelerem.
3. Kazimierz Deyna
Mózg fantastycznego zespołu Kazimierza Górskiego – najbardziej efektownego w historii polskich występów na wielkich turniejach. Utożsamiany z sukcesem biało-czerwonych – trzeci zawodnik w plebiscycie "France Football" za rok 1974. W starciu z Włochami zdobył jedną z najpiękniejszych bramek w historii naszej piłki – łącznie na mundialach ma ich cztery. Cieniem na występach Deyny kładzie się zmarnowany rzut karny przeciwko Argentynie w 1978 roku.
Kazimierz Deyna – historia legendy
Kazimierz Deyna – historia legendy
2. Zbigniew Boniek
Nieprzypadkowo nazywany "Bello di Notte (Piękny nocą – red.)". Największe umiejętności pokazywał w najważniejszych spotkaniach, a takich na MŚ przecież nie brakuje. W 1978 przebił się do kadry gwiazd Jacka Gmocha, a jego występ i dwa gole przyniosły najlepszy Polaków na tamtym turnieju (3:1 z Meksykiem). Cztery lata później Boniek był już liderem kadry. Początkową krytykę przyćmił fantastyczny hat-trick z Belgią – kluczowy krok w drodze po trzecie miejsce. Udane występy zaprocentowały trzecim miejscem w plebiscycie "France Football" 1982 i tytułem Sportowca Roku "Przeglądu Sportowego".
Boniek czy Platini? Oglądaj "Ring z dystansem"
Boniek czy Platini? Oglądaj "Ring z dystansem"
1. Grzegorz Lato
Trudno znaleźć ranking, w którym Lato byłby uznawany za najlepszego polskiego piłkarza wszech czasów. Jeśli jednak chodzi o wielkie turnieje, stoją za nim dwa mocne argumenty. Jako jedyny Polak został królem strzelców mundialu i zdobył najwięcej bramek spośród wszystkich biało-czerwonych w finałach MŚ. Po drugie, należy do wąskiego grona medalistów dwóch turniejów. Zarówno w 1974, jak i 1982 był wiodącą postacią zespołu. Przeszedł ewolucję piłkarską, ze snajpera w doświadczonego gracza, grającego od pola karnego do pola karnego.