| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Turcja ponownie została ziemią obiecaną dla drużyn przygotowujących się do rundy wiosennej. Niektórzy zdecydowali się na inne opcje. Cypr, Zjednoczone Emiraty Arabskie, a nawet... Polska. Jakie plany na zimę mają ligowcy?
Latem pandemia koronawirusa mocno wpływała na plany przygotowań drużyn z PKO Ekstraklasy. Sparingów było mało, a żaden klub nie zdecydował się na zagraniczne zgrupowanie. Inna sprawa, że potrzeba nie była wielka, bo krótki czas na treningi sprawił, że zajęcia można było prowadzić na własnych obiektach.
Przerwa zimowa nie daje tak dobrych warunków na przygotowania w kraju. Zmrożone murawy, kluby bez podgrzewanej nawierzchni… To sprawia, że drużyny muszą szukać opcji wyjazdów na obozy do krajów, w których klimat bardziej sprzyja grze w piłkę. – Najpierw zgrupowanie w Turcji, a potem przygotowania na własnych obiektach. Jesteśmy zależni od pogody, bo nie mamy w Mielcu boiska z podgrzewaną murawą. Chciałbym uniknąć ćwiczeń na sztucznej trawie, bo to zawsze dodatkowy problem. Ale takie są problemy mniejszych klubów. Początek rundy potrafi być przez to problematyczny – przyznaje Leszek Ojrzyński, szkoleniowiec Stali Mielec.
Turcja pierwszym wyborem
Rok temu Turcja była ziemią obiecaną dla drużyn z PKO Ekstraklasy. Belek zrobiło się wręcz polskim miastem, bo jednocześnie przebywało tam dziesięć zespołów z najwyższej klasy rozgrywkowej. Atutami były relatywnie niskie ceny, a także mnogość sparingpartnerów. Dodatkowo ośrodki zapewniały dobrze przygotowane boiska. Koszt trwającego dziesięć dni zgrupowania wynosił około 200 tysięcy złotych. Teraz ceny praktycznie się nie zmieniły, bo mniejszy jest wybór ośrodków.
Na przygotowania do rundy wiosennej w Turcji zdecydowało się już siedem drużyn z Ekstraklasy. To pierwszy wybór klubów. Do Belek mieli lecieć nawet mistrzowie Polski z Warszawy, ale pewne kwestie biznesowe sprawiły, że Wojskowi odkrywają nowy kierunek. Mowa o Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Dubaju. Dla Legii to pierwszy taki wyjazd, choć w przeszłości stołeczny klub wybrał się nawet do USA. – Trzeba mieć z tyłu głowy, że pierwszy argument, jaki się pojawi, będzie dotyczył wygrzania kości. Inna sprawa, że gdzieś trzeba polecieć, przygotować się w najlepszych warunkach, a klub zdecydował, że będzie to Dubaj. Podoba mi się ta opcja. Wszystko będą determinowały wyniki – mówi wprost Czesław Michniewicz, szkoleniowiec Legii Warszawa. Mistrzowie Polski na obozie w ZEA zmierzą się między innymi z uczestnikami Ligi Mistrzów: FK Krasnodar i Dynamem Kijów.
Nie zmienia to faktu, że Legia jako jedyna zdecydowała się na Dubaj. Siedem drużyn jest pewnych Turcji, a liczba może być większa, bo nie wszyscy podzielili się jeszcze planami na zimowy okres przygotowawczy. W tej grupie znajdują się przedstawiciele Podbeskidzia Bielsko–Biała, Pogoni Szczecin czy Warty Poznań.
Belek czy cały region Antalya gwarantują obecnie największe możliwości. Będzie nieco zmian, bo wpływ ma na to reżim sanitarny. Przykładowo na każdą drużynę zameldowaną w danym hotelu będzie przypadało całe piętro. Dodatkowo przygotowane będą specjalne miejsca, w których w razie czego zawodnicy będą mogli być odizolowani czy przejść kwarantannę. W trakcie rozmów na temat organizacji obozów, temat koronawirusa był jednym z najważniejszych.
Wszystko wskazuje na to, że w Polsce pozostanie także Lechia Gdańsk. Pełen plan sparingów zespołu Piotra Stokowca nie jest jeszcze znany. Z kolei Warta Poznań czy Podbeskidzie Bielsko–Biała nie poinformowały jeszcze o swoich planach na zimę.
Na inną opcję, choć być może bardzo ryzykowną, zdecydował się Górnik Zabrze. Śląski klub poleci na Cypr, gdzie pogoda dopisuje, ale jest kilka innych kłopotów. Lokalny rząd wprowadził duże obostrzenia. Niezbędne są testy na obecność koronawirusa wykonywane nawet przed meczami, bo wymagają tego przepisy miejscowej federacji. Dodatkowo Cypr odstraszył większość drużyn i pojawił się ogromny problem ze znalezieniem sparingowych rywali. Górnik ma zagrać z Crveną zvezdą Belgrad, ale liczył przynajmniej na kolejne dwa mecze. Osoby organizujące zgrupowanie poszukują przeciwników wśród zespołów z pierwszej i drugiej ligi. Lokalne ekipy nie są jednak chętne na konfrontację z Polakami, bo na Wyspie Afrodyty trwa regularna walka o punkty.
PKO Ekstraklasa wróci do gry 29 stycznia. Pierwszym meczem po przerwie zimowej będzie rywalizacja Zagłębia Lubin z Wisłą Płock.