| Inne

Trzech muszkieterów i Maryna. Sztab-rodzina. "Presja? Ona radzi sobie lepiej od nas"

Maryna Gąsienica-Daniel wraz ze swym sztabem (fot. TVPSport/Instagram)
Maryna Gąsienica-Daniel wraz ze swym sztabem (fot. TVPSport/Instagram)

Maryna Gąsienica-Daniel wtorkowym supergigantem rozpocznie starty na mistrzostwach świata w narciarstwie alpejskim w Cortina d'Ampezzo. Zanim przyjrzymy się Polce na stoku, warto bliżej poznać samą zawodniczkę i jej zespół. Składa się on z tylko z trzech osób. – Jesteśmy grupą przyjaciół, rodziną – przekonują w teamie. W Marynę wierzą jak mało kto, a emocjonują się jej przejazdami jak nikt. – Ona radzi sobie z presją dużo lepiej od nas – przyznają zgodnie Marcin Orłowski i Przemysław Buczyński.

DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ
"Marynomania? Wolę Małyszomanię!". Poznajcie nadzieję MŚ

Czytaj też

Maryna Gąsienica-Daniel - jakie ma szanse na medal

"Marynomania? Wolę Małyszomanię!". Poznajcie nadzieję MŚ

Kadra A narciarstwa alpejskiego składa się obecnie z trzech zawodniczek: Maryny Gąsienicy-Daniel, Magdaleny Łuczak i kontuzjowanej ostatnio Zuzanny Czapskiej. Dwie ostatnie na co dzień współpracują głównie z Ivanem Ilanowskym, zaś jedynaczka w Pucharze Świata ma do dyspozycji trzyosobowy sztab. Składają się na niego: trener Marcin Orłowski, asystent trenera Przemysław Buczyński i serwismen German Sagastume Pinedo. Trzy osoby na jedną zawodniczkę to wcale nie tak dużo, jak mogłoby się wydawać.


Narciarstwo alpejskie to taka dyscyplina, że trzyosobowy sztab ma tyle na głowie, że od rana do wieczora jesteśmy zajęci. Współpracujemy jednak nie tylko zawodowo, ale znamy się od lat i przyjaźnimy. To jest dodatkowy atut. Jesteśmy rodziną, w rodzinie nie zawsze jest pięknie i cudownie, ale gra kompromisów nam wychodzi. Raz jedna strona musi ustąpić, raz druga – i to wychodzi – przyznaje Buczyński. – Marynie trzeba ustępować częściej, ale nie jako zawodniczce, a jako kobiecie – dodaje. Atmosfera w zespole jest na tyle pozytywna, że nawet dobijający się na ostatnią chwilę dziennikarze TVP Sport nie mają problemu ze spotkaniem, wywiadami i dogadaniem się z ekipą.

Zespół Maryny to jeden z mniejszych zespołów w stawce Pucharu Świata. Dla porównania Petra Vlhova na każde zawody jeździ z ośmioosobowym zespołem. A też jest jedna. – Przez to, że jesteśmy w trójkę nie możemy ograniczać się do jednej dziedziny. Trener ogarnia hotele, stoki, treningi. Poza analizą techniczną dochodzi wiele innych kwestii. Jeden serwismen na głowie ma nie tylko wszystkie narty, ale i testy, kontakty z fabryką, wszystkie sprawy techniczne. Jest to bardzo czasochłonne – wtóruje asystentowi główny trener Maryny, Marcin Orłowski. Czasem ludzi brakuje – gdy alpejka trenuje supergiganty o pomoc w filmowaniu proszeni są trenerzy innych zawodników. We troje nie da się obstawić całej trasy.

"Marynomania? Wolę Małyszomanię!". Poznajcie nadzieję MŚ

Czytaj też

Maryna Gąsienica-Daniel - jakie ma szanse na medal

"Marynomania? Wolę Małyszomanię!". Poznajcie nadzieję MŚ

"Presja? Ona radzi sobie z nią lepiej ode mnie"
fot. TVP Sport
"Presja? Ona radzi sobie z nią lepiej ode mnie"

Na co stać Gąsienicę-Daniel? Sprawdź terminarz alpejskich MŚ

Czytaj też

Maryna Gąsienica-Daniel (fot. Getty Images)

Na co stać Gąsienicę-Daniel? Sprawdź terminarz alpejskich MŚ

Współpraca Orłowskiego i Gąsienicy-Daniel zaczęła się już siedem lat temu. Od czterech Maryna jest jedyną podopieczną zatrudnionego przez PZN szkoleniowca. Sama zawodniczka bardzo chwali sobie współpracę. – To młody trener, któremu bardzo zależy, który zawsze szukał nowych rozwiązań, chciał więcej i więcej. To nie było tak, że przyszedł super doświadczony trener, nałożył mi reżim i nie dawał negocjować. Razem, wspólnymi siłami wypracowaliśmy model współpracy – przyznaje 26-latka. Model działa, o czym świadczą wyniki i wiara, jaką Orłowski pokłada w jedynej podopiecznej. – Wychodzę z założenia, że skoro z kimś pracujesz, to musisz w niego wierzyć. Ważne by robić wszystko z pełnym zaangażowaniem. Na sukces w narciarstwie alpejskim nie ma przepisu. Po kontuzji była niepewność, co będzie dalej, tego się obawialiśmy, ale nam się udało – cieszy się szkoleniowiec.

W powrocie na wysoki poziom pomogły spokojne treningi w Szwecji – jedynym kraju w Europie, który podczas pierwszej fali pandemii koronawirusa nie miał tak drastycznych obostrzeń. – Decyzja o wyjeździe do Szwecji zapadła w ostatniej chwili. I udało nam się tam dotrzeć w ostatniej chwili. Mieliśmy to szczęście, że ośrodka nam nie zamknęli, turystów nie było, dzięki czemu te pierwsze kroki po kontuzji wykonaliśmy bardzo spokojnie – wyznaje Orłowski. Treningi w Skandynawii team zawdzięcza właśnie jemu. To jego zdolność do nawiązywania kontaktów pozwoliła zaszyć się w szwedzkich górach. – Gdyby był to trener, co się obnosi, na pewno inne zespoły nie chciałyby z nami współpracować – uważa Maryna. Znaczenie treningów w Szwecji podkreśla też Buczyński. – Po powrocie zawsze jest strach, że ta noga nie będzie funkcjonować jak wcześniej. Dobra rehabilitacja i powolny trening sprawiły, że Maryna do sportu wróciła bezbólowo, a wyniki są tak dobre, że aż my sami jesteśmy zaskoczeni. Wiedzieliśmy, że będzie dobrze, ale nie że aż tak.

Na co stać Gąsienicę-Daniel? Sprawdź terminarz alpejskich MŚ

Czytaj też

Maryna Gąsienica-Daniel (fot. Getty Images)

Na co stać Gąsienicę-Daniel? Sprawdź terminarz alpejskich MŚ

II trener Maryny: nasz zespół jest jak rodzina
fot. Gettyimages/TVP Sport
II trener Maryny: nasz zespół jest jak rodzina

Wyniki są, szansa na historyczny rezultat podczas mistrzostw świata jest większa niż zwykle. To może rodzić presję. O to w sztabie są spokojni. – Maryna z presją radzi sobie najlepiej z naszej grupy. Myślę, że zdecydowanie lepiej radzi sobie ode mnie. To typ zawodniczki, który lubi się ścigać, uwielbia rywalizację. To doskonała zawodniczka pod tym względem. U nas to może nie presja, ale stres, bo bardzo nam zależy żeby Maryna podczas zawodów pokazała umiejętności z treningów. Zawsze jak ją oglądamy, to bardzo jej kibicujemy – mówi Orłowski.

Najbardziej spokojny z tercetu wydaje się serwismen, German Sagastume Pinedo. To on widzi się z Maryną przed samym startem, daje ostatnie rady i dokonuje ostatnich poprawek sprzętu przed startem. Zawodniczka uznaje go za ostoję spokoju. To jednak pozory.Spytany, co czuję przed startem, odpowiada, że takich nerwów nie ma nigdy. – Nie widać tego po mnie przy Marynie, ale jak ona ruszy, to wariuję z nerwów. Tak bardzo zależy mi, czy wszystko pójdzie dobrze, czy jej przejazd będzie udany, w końcu czy sam wszystko dobrze przygotowałem – śmieje się Hiszpan, który na co dzień wraz z żoną prowadzi też schronisko górskie w Pirenejach.

Przed Polką co najmniej trzy starty podczas mistrzostw świata. Na razie nie wiadomo jeszcze, co z odwołaną kombinacją. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że konkurencja ta nie zostanie rozegrana i raz na zawsze wypadnie z kalendarza imprezy. W Pucharze Świata już jej nie ma. 9 lutego Maryna Gąsienica-Daniel wystartuje w supergigancie, 16 lutego w slalomie gigancie równoległym, zaś dwa dni później w slalomie gigancie. – Podchodzimy do MŚ z lepszą pozycją wyjściową. Numer będzie lepszy, szanse będą większe. Dobrze jeździmy, jesteśmy dobrze przygotowani, chcemy jak zawsze pokazać się z jak najlepszej strony, z tym, że tym razem ta najlepsza strona może dać jeszcze lepszy wynik niż zwykle – zauważa trener jedynej polskiej nadziei na alpejski sukces.


Plan na mistrzostwa jest prosty. – Zawody składają się z dwóch przejazdów. Na pewno cieszy najlepszy czas przejazdu w Kronplatz, czy splity na zielono. To pokazuje, że idziemy w dobrym kierunku. Czekamy tylko, żeby złożyć dwa przejazdy na najwyższym poziomie, może dwa razy pierwszy czas – wtedy będzie super – dodaje szkoleniowiec. – Maryna jeździ niesamowicie, widzimy to na każdym treningu – podkreśla German Sagastume Pinedo.

Ile czasu dostajecie od Maryny na jednym przejeździe – pytam sztab z ciekawości. – Nie wiem, nie mierzyliśmy. Ale na pewno jest to sporo. Myślę że dobrych kilka sekund – śmieje się asystent trenera. I oby tyle dostawały też rywalki. Wtedy o historyczne wyniki możemy być spokojni.

Jedynaczka w PŚ. Polska nadzieja narciarstwa
Maryna Gąsienica-Daniel (fot. PAP)
Jedynaczka w PŚ. Polska nadzieja narciarstwa

Zobacz też
Alpejski Święty Graal. "Tu oddziela się herosów od... pacjentów"
fot. Gettyimages
polecamy

Alpejski Święty Graal. "Tu oddziela się herosów od... pacjentów"

| Inne 
20 lat minęło... Zobacz debiut Stocha w Pucharze Świata!
(fot. TVP1)

20 lat minęło... Zobacz debiut Stocha w Pucharze Świata!

| Skoki narciarskie 
Walka o kolejne medale. Sprawdź piątkowy program w Planicy
Polscy skoczkowie podczas dnia medialnego (fot. Justyna Skubis/ TVP Sport)

Walka o kolejne medale. Sprawdź piątkowy program w Planicy

| Inne 
Pierwsze medale MŚ i treningi skoczków. Sprawdź czwartkowy program w Planicy
MŚ Planica 2023: program i terminarz w czwartek 23.03.2023

Pierwsze medale MŚ i treningi skoczków. Sprawdź czwartkowy program w Planicy

| Inne 
MŚ Planica: sprawdź program na środę. Polki wystąpią w kwalifikacjach
MŚ Planica 2023: terminarz w środę 22.02. O której godzinie starty Polaków?

MŚ Planica: sprawdź program na środę. Polki wystąpią w kwalifikacjach

| Inne 
Najnowsze
Polak w półfinale turnieju rangi ATP!
pilne
Polak w półfinale turnieju rangi ATP!
| Tenis / ATP (mężczyźni) 
Kamil Majchrzak
Gwiazda żużla wybudzona ze śpiączki!
Tai Woffinden (fot. Getty)
nowe
Gwiazda żużla wybudzona ze śpiączki!
| Motorowe / Żużel 
Wielkie zmiany w Radomiaku. "Czegoś takiego w Polsce nie było"
Piłkarze Radomiaka Radom (fot. Getty Images)
nowe
Wielkie zmiany w Radomiaku. "Czegoś takiego w Polsce nie było"
| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa 
Adriana Achcińska po wygranej z Bośnią: obiecałam? Obiecałam
(fot. TVP SPORT)
nowe
Adriana Achcińska po wygranej z Bośnią: obiecałam? Obiecałam
| Piłka nożna / Reprezentacja kobiet 
Klaudia Słowińska strzeliła Bośni. "Moja pierwsza dla kadry!"
(fot. TVP SPORT)
nowe
Klaudia Słowińska strzeliła Bośni. "Moja pierwsza dla kadry!"
| Piłka nożna / Reprezentacja kobiet 
Ewa Pajor zmęczona sezonem? Ucina krótko. "Zawsze chcę grać"
Ewa Pajor (fot. TVP SPORT)
nowe
Ewa Pajor zmęczona sezonem? Ucina krótko. "Zawsze chcę grać"
| Piłka nożna / Reprezentacja kobiet 
Co za bomba! Cudowny gol w meczu Górnika Łęczna z Miedzią Legnica
Fot. TVPSPORT.PL
Co za bomba! Cudowny gol w meczu Górnika Łęczna z Miedzią Legnica
| Piłka nożna / Betclic 1 Liga 
Do góry