| Motorowe

WEC. ELMS. Louis Deletraz o Robercie Kubicy: to legenda motorsportu, nie nazywa się go wyjątkowym bez powodu [wywiad]

Louis Deletraz (na prawym zdjęciu, 1. z lewej) był partnerem Roberta Kubicy z zespołu WRT w sezonie 2021. Obaj zostali mistrzami European Le Mans Series (fot. Getty)
Louis Deletraz (na prawym zdjęciu, 1. z lewej) był partnerem Roberta Kubicy z zespołu WRT w sezonie 2021. Obaj zostali mistrzami European Le Mans Series (fot. Getty)

W roku 2021 jeździł z Polakiem... i u Polaka, gdyż wystąpił jeden raz w barwach Inter Europol Competition w World Endurance Championship. Spędził z Robertem Kubicą w zespole WRT cały sezon w European Le Mans Series i pojechał w 24 Hours of Le Mans. Nazywa polskiego kierowcę legendą, ale także przyjacielem. – Roberta Kubicy nie określa się świetnym kierowcą bez powodu. Zdobycie mistrzostwa ELMS wraz z nim było fantastycznym osiągnięciem – mówi prosto z finału WEC w Bahrajnie 24-letni Szwajcar Louis Deletraz w rozmowie z TVPSPORT.PL.

DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ
Podopieczny Kubicy i jego sukcesy. "Wsparcie Roberta to przełom w karierze"

Czytaj też

Tymoteusz Kucharczyk to jeden z najbardziej obiecujących polskich kierowców młodego pokolenia. W przyszłym roku wystartuje w hiszpańskiej Formule (fot. F4Spain.org/profil Facebookowy kierowcy)

Podopieczny Kubicy i jego sukcesy. "Wsparcie Roberta to przełom w karierze"

Louis Deletraz to szwajcarski kierowca wyścigowy, który ma na swoim koncie m. in. mistrzostwo Formuły V8 3.5 (dawna Formuła Renault 3.5, w której Kubica triumfował w roku 2005) z sezonu 2016. Pełnił w Haas F1 Team rolę kierowcy testowego oraz rozwojowego w latach 2018-2020. W 2020 roku po raz pierwszy wystartował w 24-godzinnym wyścigu w Le Mans za kierownicą auta LMP1 Rebellion Racing (dzisiejszy zespół Alpine). W latach 2017-2020 startował w bezpośrednim przedsionku Formuły 1, czyli Formule 2. Wywalczył tam 10 razy miejsca na podium w wyścigach.

W sobotę w Bahrajnie zakończył się sezon 2021 World Endurance Championship. Deletraz wraz z Kubicą wzięli udział w kilku jego rundach. Szwajcar wystąpił w 2. wyścigu sezonu na torze w Portimao jako kierowca Inter Europol Competition, zajmując piąte miejsce w klasie LMP2. Obaj mieli szansę na wygraną w barwach WRT już w Le Mans, ale samochód nr 41 belgijskiej ekipy zatrzymał się na torze na ostatnim okrążeniu i nie dojechał do mety. Kubica w dwóch ostatnich eliminacjach MŚ w Bahrajnie reprezentował High Class Racing, dwukrotnie dojeżdżając na ósmym miejscu. Deletraz w Bahrajnie pojawił się wraz z WRT, którego ekipa nr 31 sięgnęła po drugie mistrzostwo serii endurance w 2021 roku. Obserwował on z garażu, jak Robin Frijns, Ferdinand von Habsburg i Charles Milesi odnoszą trzecie zwycięstwo w sezonie i pieczętują tytuł.

Rafał Majchrzak, TVPSPORT.PL: – Pojawiłeś się w Bahrajnie z WRT, mimo że dla nich startowałeś dotąd tylko w aucie numer 41 w European Le Mans Series.
Louis Deletraz, kierowca wyścigowy: – Tak, powodem, dla którego tutaj jestem, była opcja awaryjna na wypadek stwierdzenia zakażenia koronawirusem. Miałem być wtedy rezerwowym wyborem za któregoś z kierowców załogi numer 31, która startuje w World Endurance Championship. Przybyłem też tutaj z powodów osobistych, na ważne spotkania. Ale wiadomo – zespół musi mieć kogoś w zapasie niż później mierzyć się z problemami.

– Zespołowi szło dobrze nie tylko w ELMS, ale też w WEC. Zwycięstwo załogi nr 31 w 24 Hours of Le Mans, wygrana w zeszłym tygodniu w Bahrajnie...
– Tak. Nie startuję w tym programie, ale miłe było, gdy Robin Frijns, Ferdinand von Habsburg i Charles Milesi objęli prowadzenie w mistrzostwach przed ostatnim wyścigiem. Ostatnia runda wiązała się zatem z dużą presją, którą udźwignęli.

– Jak oceniasz przygodę z WRT? Kiedy ogłaszano w marcu twoje przybycie, czułeś, że będzie aż tak dobrze?
– Walczyliśmy o wygraną w 24 Hours of Le Mans. Wygraliśmy ELMS na jedną rundę przed końcem sezonu. Koledzy z załogi nr 31 byli w grze o mistrzostwo klasy LMP2 do ostatniej rundy i też udało im się zająć 1. miejsce w klasyfikacji generalnej. Oczywiście, wiedzieliśmy, że mamy mocno obsadzony zespół. 


WRT znany jest z tego, że wygrywał już wiele, gdzie tylko się pojawił, mówiąc oczywiście o seriach GT. Ja, Robert i Yifei Ye tworzyliśmy świetny zespół. Ale nigdy nie wiadomo w lutym, jak potoczy się sezon. Każdy wykonał świetną robotę i dlatego jesteśmy w tej pozycji.



– Spędzasz podobno dużo czasu z Robertem nawet w osobnych zespołach. On jeździł w ten weekend w High Class Racing...
– Tak, ciągle ze sobą się widujemy. Byliśmy razem na kolacjach, rozmawialiśmy bardzo dużo. Nie jesteśmy tylko kolegami z zespołu, staliśmy się też przyjaciółmi. To była nasza siła: moja, Roberta oraz Yifeia. Układało nam się przez cały sezon, pozostajemy w dobrych relacjach. Obserwowałem też jego przejazdy kwalifikacyjne podczas obu weekendów, gdzie walczył nawet o miejsca 5.-7., pokazał dobrą formę.

– Po GP Holandii szalałeś ze szczęścia. Właśnie wtedy Robert zastąpił Kimiego Raikkonena i pojechał w dwóch wyścigach Formuły 1 na torach Zandvoort i Monza.
– Oczywiście. Kiedy powiedział mi, że zastąpi Raikkonena, przyjąłem to z radością. Mógł znów się ścigać się w F1. Kiedy robi to twój przyjaciel, oglądasz wyścigi z tym większą przyjemnością i entuzjazmem. Wstąpił do bolidu niemal w ostatniej możliwej chwili, przed trzecim wolnym treningiem. Robert Kubica nie jest tym świetnym Robertem Kubicą przez przypadek, nie nazywa się go tak bez powodu. To legenda motorsportu. Cieszę się, że jeździłem z nim razem w tym roku.

Podopieczny Kubicy i jego sukcesy. "Wsparcie Roberta to przełom w karierze"

Czytaj też

Tymoteusz Kucharczyk to jeden z najbardziej obiecujących polskich kierowców młodego pokolenia. W przyszłym roku wystartuje w hiszpańskiej Formule (fot. F4Spain.org/profil Facebookowy kierowcy)

Podopieczny Kubicy i jego sukcesy. "Wsparcie Roberta to przełom w karierze"

Kubica znów zwycięski. Będzie powrót na szczyt?
Robert Kubica (fot. Getty Images)
Kubica znów zwycięski. Będzie powrót na szczyt?

Kto zostanie mistrzem F1? Najciekawsza walka od lat

Czytaj też

Max Verstappen (z lewej, Red Bull Racing) i Lewis Hamilton (z prawej, Mercedes) (fot. Getty)

Kto zostanie mistrzem F1? Najciekawsza walka od lat

– Wrzesień tego roku był dla was największą osłodą. On wystartował w Holandii i we Włoszech w Formule 1, tydzień później zapewniliście sobie mistrzostwo ELMS na torze Spa-Francorchamps. Wrzesień był taka osłodą po sierpniu i zawodzie w Le Mans, kiedy samochód zatrzymał się na ostatnim okrążeniu wyścigu?
– Oczywiście, zdobycie mistrzostwa to zawsze świetna chwila. Mogę mówić tylko za siebie, ale na pewno nie będzie tak, że szybko zapomnę rozczarowanie z Le Mans. Przetrawienie tego zajmie kilka lat. Ale taki jest motorsport, wrócę tam, żeby wygrać.



– Krąży w mediach społecznościowych film z kanału YouTube'owego ELMS, kiedy Kubica znacznie starszy od was mówi, że jest tak naprawdę młodszy, dostosowując się do was. A na zdjęciach wygląda trochę, jakbyście byli jego synami...
– Mówiąc żartobliwie, raczej nie nazwałbym Roberta kimś w rodzaju ojca, bo wiem, że gdybym powiedział to przy nim, mógłby być trochę zły. Oczywiście, Robert ma 37 lat, ja mam 24 lata, Yifei z kolei jest 21-letnim kierowcą. On ma od nas znacznie więcej doświadczenia w motorsporcie.

Prawdopodobnie jest też bardziej doświadczony niż większość stawki ELMS: jeździł w Formule 1, startował w rajdach samochodowych, miał nieszczęśliwy wypadek. Skłamałbym, gdybym powiedział, że niczego nie uczę się od Roberta. To człowiek z otwartym umysłem. Uderzyło mnie to, jak bardzo szczegółowo potrafi oceniać pracę samochodu. Od strony technicznej i oceny sytuacji, czyni go to jednym z lepszych kierowców. To jego silna strona. Mając go po swojej stronie, trudniej jest się pogubić i można zdecydowanie łatwiej konkurować z rywalami.



– Nazwałeś go najsilniejszym. A to nie jest tak, że to ty jesteś tym najszybszym w WRT? Po czterech sezonach w F2 czujesz się bardziej kompletny, by stwierdzić, że w wyścigach prototypów poradzisz sobie wyśmienicie?
– W Formule 2 tak naprawdę nigdy nie znalazłem się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Często też o wielu sprawach decydowała polityka, inne ustalenia między działaczami. Nie zdobyłem tytułu w F2, ale pokazałem mój potencjał. Widać go było po przejściu do prototypów. To była wielka chwila, gdy stanąłem w 2020 roku po raz pierwszy na starcie wyścigu w Le Mans. 

Nazywasz mnie tym najszybszym... nie wiem, czy da się to porównać. Jeździmy w różnych warunkach, czasem zmienia się przyczepność, zależy też dużo od momentu rywalizacji. Zespół zaufał mi, jeśli chodzi o kwalifikacje, wyznaczył cele, których realizację powierzył właśnie mnie. To nasza silna strona. Podzieliliśmy zadania, ale nikt nie pokazał swojego ego. Ja byłem wyznaczany na "czasówki", Yifei rozpoczynał wyścigi, a Robert wsiadał do samochodu już np. w środkowej części rywalizacji. Tempo jednak było porównywalne. Mogliśmy w każdym momencie wsiąść do auta i prezentować tak samo dobrą formę.

– Pomogło ci doświadczenie z Rebellion Racing z 2020 roku, jeśli chodzi o dyspozycję w tegorocznym Le Mans? Sezon WEC w ogóle wyglądał ciekawie: jechałeś i dla WRT we Francji, a także gościnnie dla Inter Europol Competition w Portugalii.
– Start Rebellionem, który dziś przekształcił się w zespół Alpine, był dla mnie dużą dawką nauki. Przede wszystkim w debiucie w Le Mans zawsze na początku się uczysz. Wówczas jechaliśmy superszybkim, prawdziwym autem LMP1, około 10 sekund szybszym na okrążeniu niż obecne Hypercary. Było mi znacznie łatwiej w tym roku. Mogłem podzielić się doświadczeniem z Robertem i Yifeiem. Tak jak jednak mówiłem, dogadujemy się świetnie, stąd przekazywanie informacji nie było żadnym problemem.

– Jak wspominasz z kolei wyścig w Portimao u boku Jakuba Śmiechowskiego i Aleksa Brundle'a?
– Pomagałem zespołowi w dalszym rozwoju. To było ciekawe doświadczenie. Przeszedłem z jednego z lepszych teamów do ekipy, w której trzeba było mieć nieco mniejsze oczekiwania. Uderzyło mnie jednak, jak dobry samochód przygotowali i jak mocne tempo są w stanie prezentować. Z sesji na sesję poprawiali się, wywalczyliśmy razem piąte miejsce. Są dobrym zespołem, z którego Polska powinna być dumna. Życzę im wszystkiego dobrego w przyszłości.



– Liczysz na to, że spotkacie się z Robertem w WRT za rok w tej samej ekipie? Yifei Ye awansował na kierowcę kategorii złotej i wiadomo, że na jego miejsce trzeba kogoś poszukiwać...
– Szczerze mówiąc, nie wiem, jak będzie. Mogę jedynie powiedzieć, że na 99 proc. zostanę w wyścigach długodystansowych, w klasie LMP2. Będę pewnie patrzył, co zadzieje się później, co przyniesie przyszłość, choćby wtedy, kiedy pojawią się w WEC chociażby auta LMDh, a klasa Hypercar będzie się zapewne rozrastać. Nie wiem, jakie są plany Roberta. Rozmawiamy ze sobą, wiem na pewno, że jeśli będzie taka możliwość, miło byłoby jeździć dalej razem w zespole.



Kto zostanie mistrzem F1? Najciekawsza walka od lat

Czytaj też

Max Verstappen (z lewej, Red Bull Racing) i Lewis Hamilton (z prawej, Mercedes) (fot. Getty)

Kto zostanie mistrzem F1? Najciekawsza walka od lat

To był sezon Kubicy! Triumf w ELMS i... co dalej?
Robert Kubica i cały team WRT Racing po triumfie w European Le Mans Series (fot. twitter.com/followWRT)
To był sezon Kubicy! Triumf w ELMS i... co dalej?

Zobacz też
Kubica świetnie rozpoczął sezon! Wygrana była o krok
Robert Kubica (fot. Getty)

Kubica świetnie rozpoczął sezon! Wygrana była o krok

| Motorowe 
Głośny sprzeciw sportowców. Nie chcą być karani za... przeklinanie
Max Verstappen (fot. Getty)

Głośny sprzeciw sportowców. Nie chcą być karani za... przeklinanie

| Motorowe 
Polak nowym dyrektorem wyścigowym Formuły E
(fot. Getty)

Polak nowym dyrektorem wyścigowym Formuły E

| Motorowe 
Rajdowe mistrzostwa Europy. Verstappen wystartuje w Polsce
Max Verstappen i Jos Verstappen (fot. Getty Images)

Rajdowe mistrzostwa Europy. Verstappen wystartuje w Polsce

| Motorowe 
Zmiana lidera w Rajdzie Dakar. Polacy utrzymali pozycje
Yazeed Al-Rajhi (fot. PAP/EPA)

Zmiana lidera w Rajdzie Dakar. Polacy utrzymali pozycje

| Motorowe 
Najnowsze
O kadrowiczkę biło się pół ligi. "Strefa mentalna mnie nie puszczała"
nowe
O kadrowiczkę biło się pół ligi. "Strefa mentalna mnie nie puszczała"
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
| Piłka nożna / Reprezentacja kobiet 
Paulina Tomasiak (fot. Getty Images)
"Dylematy zdrowotne" w kadrze. Enigmatyczne słowa selekcjonerki
Reprezentantki Polski w piłce nożnej kobiet (fot. Getty Images)
"Dylematy zdrowotne" w kadrze. Enigmatyczne słowa selekcjonerki
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
Ligowe trafienie kadrowicza. Pewne zwycięstwo
Karol Świderski, Przemysław Frankowski i Jakub Piotrowski (fot. Getty Images)
Ligowe trafienie kadrowicza. Pewne zwycięstwo
| Piłka nożna 
Polski piłkarz z 1. ligi z zarzutami. Grozi mu więzienie
S
Polski piłkarz z 1. ligi z zarzutami. Grozi mu więzienie
| Piłka nożna / Betclic 1 Liga 
Astiz o kontuzjach w Legii: to jest moment dla zmienników [WIDEO]
fot. TVP Sport
Astiz o kontuzjach w Legii: to jest moment dla zmienników [WIDEO]
| Piłka nożna / Puchar Polski 
Robert Kolendowicz: zrobimy wszystko, żeby zwyciężyć [WIDEO]
fot. TVP Sport
Robert Kolendowicz: zrobimy wszystko, żeby zwyciężyć [WIDEO]
| Piłka nożna / Puchar Polski 
Finał Pucharu Polski z nowym terminem? Wszystko przez... Legię
Piłkarze Legii po dwóch latach wrócą na PGE Narodowy. Pytanie, czy 2 maja – jak pierwotnie planowano (fot. PAP)
Finał Pucharu Polski z nowym terminem? Wszystko przez... Legię
| Piłka nożna / Puchar Polski 
Do góry