{{title}}
{{#author}} {{author.name}} / {{/author}} {{#image}}{{{lead}}}
{{#text_paragraph_standard}} {{#link}}Czytaj też:
{{link.title}}
{{{text}}}
{{#citation}}{{{citation.text}}}
Skoki. Kobiety wywalczyły równouprawnienie, historyczna decyzja MKOl

Historyczna decyzja Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego (MKOl). Władze organizacji zdecydowały, że od kolejnych igrzysk skoczkinie narciarskie będą miały do zdobycia dwa komplety indywidualnych medali. Ucierpi jednak narciarstwo alpejskie.
Zezwolenie kobietom na rozgrywanie dwóch konkursów indywidualnych w ramach igrzysk olimpijskich to wielki krok w stronę równouprawnienia w skokach narciarskich. MKOl ogłosił w piątek, że pierwsze, historyczne zawody o złoto na dużej skoczni odbędą się już za cztery lata we Włoszech. Gospodarzem imprezy będą Mediolan i Cortina d'Ampezzo, choć sama rywalizacja skoczków ma zostać przeprowadzona na doskonale znanych Polakom obiektach w Val di Fiemme.
Kobiety już wcześniej wywalczyły w FIS prawo do dwóch konkursów w ramach mistrzostw świata. Pierwszy raz zawody na K125 odbyły się na MŚ 2021 w Oberstdorfie. W imprezie tej rangi odbywają się również konkursy drużynowe kobiet. Na taki ruch także ze strony MKOl przyjdzie nam jednak jeszcze długo poczekać, dlatego że jeszcze w Pekinie limit startujących pań pozwalał jedynie na przeprowadzenie tzw. mikstów.
Ostatnim dużym krokiem w ekspansji skoków kobiet będą pierwsze loty narciarskie pod egidą FIS. Międzynarodowa federacja do tej pory konsekwentnie broniła się przed daniem takiej szansy płci żeńskiej.
MKOl ogłosił jednocześnie, że z programu zawodów olimpijskich od 2026 roku zniknie mieszana drużynówka narciarzy alpejskich.