| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa

Janusz Gol: kłócimy się z żoną o decyzje sędziów

Janusz Gol ma za sobą bardzo udany początek sezonu (fot. PAP)
Janusz Gol ma za sobą bardzo udany początek sezonu (fot. PAP)

Janusz Gol nie pęka przed rywalami boiskowymi, nie boi się też żony. W rozmowie z TVPSPORT.PL kapitan Pasów nie boi się stwierdzić, że jego małżonka... nie zna się na piłce.

DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ

Mateusz Miga: – Lubisz oglądać mecze Ekstraklasy?
Janusz Gol: – Szczerze mówiąc, rzadko to robię. A nawet staram się tego unikać. Jeśli już siadam do telewizora, to oglądam raczej mecze innych lig.

– Z czego to wynika? Chodzi o poziom? Czy brak czasu w weekendy?
– Z różnych względów. Jeśli o tej samej porze gra Ekstraklasa i Premier League, to raczej włączam ligę angielską. No i też kwestia rodziny. Wolę spędzać czas z bliskimi niż siedzieć przed telewizorem.

– Czyli nie jesteś piłkarskim patriotą.
– No raczej nie. Chociaż zdarza się jakiś mecz Ekstraklasy, który bardzo chcę obejrzeć. Wtedy jadę na dwa ekrany – na telewizorze jeden mecz, na komputerze drugi. Ale to rzadko się zdarza.

– Logika Ekstraklasy podpowiadałaby, że skoro Legia zagrała słaby mecz, to teraz zagra dobry.
– No tak. Udowodnili to ostatnio piłkarze Wisły Płock, którzy przed tygodniem przegrali w Lubinie 0:5, a potem pokonali Legię. Taka jest nasza liga. Trzeba być na maksa skoncentrowanym w każdym meczu, bo przeciwnik nie śpi. Jak się trafi na dobry dzień rywala, bez względu na to, którego, to może być krucho.

– Z Aleksandarem Vukoviciem minąłeś się w Legii, ale mierzyliście się później w meczach warszawskiej drużyny z Koroną. Jak go zapamiętałeś z boiska?
– Pamiętam przede wszystkim jego cechy wolicjonalne, które zawsze były na wysokim poziomie. Pokazywał to w Legii i później w Koronie, więc taka powinna też być jego Legia. A czy mu się uda? To już czas pokaże.

– Na razie nie widzisz tych cech w grze jego zespołu?
– Momentami widzę, ale w Płocku wyglądało to inaczej niż w poprzednich spotkaniach. Być może to kwestia dnia.

Mecze z "Nadalem", tenisowy VAR i 147 uderzeń. Zobacz Probierza na korcie
(fot. TVP)
Mecze z "Nadalem", tenisowy VAR i 147 uderzeń. Zobacz Probierza na korcie

– Z twoich czasów w Legii zostało niewiele znajomych.
– Są Inaki Astiz, Artur Jędrzejczyk no i Marek Saganowski, ale on już na ławce trenerskiej. Staram się być z chłopakami w kontakcie. Jak jest potrzeba to dzwonimy do siebie.

– Przyszłość wiążesz z Warszawą?
– Tak. Mamy dom w Warszawie, więc teraz mieszkamy trochę na dwa domy. Żona ma pracę w stolicy i często jeździ tam na dwa, trzy dni. W przyszłości planujemy osiąść w tamtych stronach.

– Pewnie cieszycie się, że powstała obwodnica Radomia, a i w okolicach Kielc doczekaliśmy się drogi ekspresowej.
– Zdecydowanie tak, droga jest trochę lepsza. Jeszcze ten pierwszy fragment od Krakowa. Kilkadziesiąt kilometrów słabej drogi, potem jest już znacznie lepiej.

– Trzeba uważać na tym fragmencie. Dużo policji, fotoradarów…
– Trzeba uważać i staram się pilnować. Czasami fotoradar błyśnie, ale bardzo rzadko. A jak już złapie mnie policja to nie szukam wymówek, żeby złagodzić karę. Jeśli wiem, że zawaliłem to trzeba za to beknąć i wziąć to na klatę.

– Mówi się, że w Krakowie czas wolniej płynie niż w stolicy. To prawda?
– Muszę przyznać, że tak do końca nie poznałem życia ani w Warszawie, ani w Krakowie, bo cały czas byłem w rozjazdach. Wcześniej spędziłem pięć lat w Rosji, więc w domu byłem raz na miesiąc albo w trakcie przerw w rozgrywkach. Zresztą wtedy też dużo czasu nie spędzałem w domu, bo w trakcie urlopu człowiek chce gdzieś pojechać, odpocząć. Życie w Warszawie lepiej więc poznam dopiero wtedy, gdy skończę grać w piłkę. Ostatnio też rzadko tam bywam. Jak mam dzień wolnego to nawet nie ma sensu, by jechać do Warszawy i spędzać kilka godzin w samochodzie. Częściej żona jedzie, gdy wzywa ją praca.

– Ostatnio pojawiła się na Twitterze. Wrzuciła fajny filmik po meczu z Piastem.
– Wiem, że zaczęła się udzielać, ale ja nie lubię bawić się w tego typu rzeczy. Jeśli ma ochotę to niech sobie działa, nie będę jej zabraniał. Ja nawet nie wiem, co ona tam umieszcza i nie widziałem tego filmiku.

– Widać, że lubi porozmawiać na piłce. Lubi drążyć temat i chyba zna się na rzeczy.
– Oj lubi, ale ja jej mówię, że się nie zna (śmiech). Ona oczywiście uważa, że jest inaczej i jeśli ma swoje zdanie to bardzo fajnie.

– Potraficie się pokłócić choćby o decyzje sędziowskie?
– Zdarzają się takie sytuacje i ciężko ją przegadać, ale nie raz udaje mi się jej coś wytłumaczyć. Wtedy dopiero po jakimś czasie stwierdza, że miałem rację i już się nie kłócimy na ten temat.

– Edukowanie nie jest proste, bo niektóre przepisy są bardzo skomplikowane. Kiedy jest zagranie ręką? Tu gubią się nawet piłkarze.
– Nie tylko piłkarze, bo sędziowie czasem też. Jeśli żona chcę rady to zawsze jej podpowiem.

– A jesteś w stanie wytłumaczyć przepis o ręce?
– Z tego co mówili nam arbitrzy, to trzeba zwracać uwagę na naturalne ułożenie ręki. Co to oznacza? W trakcie szkoleń mówili, że ręce powinny być przy ciele, ułożone blisko, wtedy nie ma powiększenia zarysu ciała. Trzeba szczególnie uważać czy obrotach czy wślizgu.

– Kiks obrońcy to nie jest zagranie ręką. Kiks napastnika – owszem.
– Trochę to dziwne. Załóżmy, że obrońca nie trafi piłki nogą i dotknie ją ręką wskutek czego nie trafi ona do napastnika. Obrońca odnosi w ten sposób korzyść ze swojego błędu.

– Żona postanowiła też odsłonić nieco waszego życia prywatnego. Po meczu z Piastem wrzuciła filmik, na którym wasza córeczka wraca z meczu i nadal dopinguje Cracovię.
– Nie widziałem nawet tego. Nie korzystam z Twittera, więc nie wiem, co tam się dzieje.

"Okiem redakcji". Cracovia faworytem meczu z Legią Warszawa?
(fot. PAP)
"Okiem redakcji". Cracovia faworytem meczu z Legią Warszawa?

– Nie chcę zaglądać ci w PESEL, ale w listopadzie skończysz 34 lata, a nadal dajesz radę. Masz jakiś specjalny sposób na długowieczność?
– Aż tak bardzo się na tym nie skupiam, ale przede wszystkim dbam o to, by rozciągać mięśnie przed i po treningach. W Rosji zrozumiałem, że potrzebuję więcej treningów na siłowni, by mięśnie wytrzymywały to wszystko. I tyle. Staram się też normalnie odżywiać. Nie wariuję z dietami, ale staram się patrzeć na to, co jem.

– Umiejętnie unikasz poważnych kontuzji.
– Ostatnią miałem jeszcze w Świdnicy, gdy grałem w czwartej lidze. W krótkim okresie dwukrotnie złamałem kość śródstopia. Po pierwszym złamaniu wróciłem zbyt szybko. Kość nie była jeszcze dobrze zrośnięta i ponownie pękła. Znów trafiłem do gipsu, a po jego zdjęciu kość długo nie chciała się zalać. Zaczęto mówić o operacji, ale w międzyczasie kość zaczęła się zrastać i udało się uniknąć zabiegu. Straciłem 1,5 roku nim wróciłem do normalnego grania, a rok później wylądowałem na testach w Bełchatowie i tak to się potoczyło.

– Tak długa przerwa w tym wieku to nic dobrego.
– Prawda jest taka, że wtedy nie miał mnie kto w tym trudnym momencie poprowadzić. Być może gdyby od razu zapadła decyzja o operacji, przerwa byłaby krótsza i kość zrosłaby się znacznie szybciej.

– Kiedy zapracujesz na nazwisko i trafisz do siatki? Na gola – wg portalu Ekstrastats – czekasz od 5016 minut. Najdłużej w Ekstraklasie.
– Czekam, ale to mi nie przeszkadza, choć oczywiście chętnie trafiłbym do siatki. Może zabiorę komuś karnego? Żartuję, choć w przeszłości byłem wyznaczany do karnych. W poprzednim sezonie strzelał Airam Cabrera i uważałem, że to dobry pomysł, bo wykorzystane karne budują pewność siebie u napastnika. Teraz w dobrej formie jest Sergu Hanca, Lopes też jest wyznaczony do karnych. Ja czekam spokojnie z tyłu. Nie mam ciśnienia na gole. Najważniejsze, że drużyna wygrywa. To się liczy.

– Pamiętasz swoją ostatnią bramkę w Ekstraklasie?
– Nie wiem, kiedy to było. Chyba w Legii przeciwko ŁKS-owi. Choć nie... Były jeszcze później jakieś gole. Ale fakt, było to na tyle dawno, że nie kojarzę.

– Wróćmy na boisko. Czujecie się mocni? Punktujecie, a szczególnie dobrze prezentuje się defensywa.
– Na razie tak jest i faktycznie nie pozwalamy przeciwnikom na stwarzanie niewiadomo jakich sytuacji do zdobycia gola. Dobrze to wygląda. Jeśli będziemy do tego dokładać więcej z przodu to rezultat może być fajny.

– Ofensywa została bardziej przebudowana, ale taki Rafael Lopes wniósł sporo jakości do Cracovii i do całej ligi.
– Rafa jest bardzo dobrym napastnikiem. Utrzymuje się przy piłce, zagrywa prostopadłe podania, a i sam dobrze wychodzi do takich piłek. Brakuje mu trochę bramek, bo sytuacje ma. Jeśli już odpali armatę, to będzie jeszcze lepiej. Pod względem skuteczności nasze ostatnie mecze na własnym stadionie mogły być ciut lepsze.

Zobacz też
Lechia wciąż w strefie spadkowej. Zobacz tabelę PKO BP Ekstraklasy
Tabela PKO BP Ekstraklasy 2024/25 [aktualizacja 31.03.2025]

Lechia wciąż w strefie spadkowej. Zobacz tabelę PKO BP Ekstraklasy

| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa 
Niezbędnik kibica Ekstraklasy. Sprawdź szczegóły 27. kolejki
Niezbędnik kibica 27. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Terminarz, wyniki i przewidywane składy (4.04.-7.04.2025)

Niezbędnik kibica Ekstraklasy. Sprawdź szczegóły 27. kolejki

| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa 
Seria Widzewa trwa! Piękny gol z rzutu wolnego [WIDEO]
Juljan Shehu strzelił gola na 1:0 (fot. Getty Images)

Seria Widzewa trwa! Piękny gol z rzutu wolnego [WIDEO]

| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa 
Ważna postać klubu Ekstraklasy przedłużyła kontrakt
Jorge Felix (fot. Getty)

Ważna postać klubu Ekstraklasy przedłużyła kontrakt

| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa 
Wielkie zmiany w Radomiaku. "Czegoś takiego w Polsce nie było"
Piłkarze Radomiaka Radom (fot. Getty Images)

Wielkie zmiany w Radomiaku. "Czegoś takiego w Polsce nie było"

| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa 
wyniki
terminarz
tabela
Wyniki
04 kwietnia 2025
31 marca 2025
30 marca 2025
29 marca 2025
Terminarz
dzisiaj
jutro
07 kwietnia 2025
11 kwietnia 2025
Tabela
PKO BP Ekstraklasa
 
Drużyna
M
+/-
Pkt
3
26
24
50
4
26
13
44
5
27
7
42
6
26
13
41
7
26
6
40
8
26
-6
39
9
27
-7
36
10
26
3
36
11
26
-3
34
12
26
-2
33
13
26
-9
33
15
27
-15
24
16
27
-19
24
17
26
-19
23
18
26
-12
21
Rozwiń
Najnowsze
Polki krok od awansu. "Fajnie, ale liczy się też coś innego"
Polki krok od awansu. "Fajnie, ale liczy się też coś innego"
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
| Piłka nożna / Reprezentacja kobiet 
Kinga Szemik i Martyna Wiankowska (fot. Getty Images)
Sportowy wieczór (4.04.2025)
Sportowy wieczór: transmisja na żywo w tv i online (4.04.2025)
Sportowy wieczór (4.04.2025)
| Sportowy wieczór 
Kotwica Kołobrzeg – Arka Gdynia. Betclic 1 Liga [SKRÓT]
fot. 400mm.pl
Kotwica Kołobrzeg – Arka Gdynia. Betclic 1 Liga [SKRÓT]
| Piłka nożna / Betclic 1 Liga 
Przeciążona Pajor? Sama uspokaja kibiców
Ewa Pajor (fot. Getty Images)
Przeciążona Pajor? Sama uspokaja kibiców
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
Kotwica Kołobrzeg – Arka Gdynia. Betclic 1 Liga [MECZ]
Kotwica Kołobrzeg – Arka Gdynia. Betclic 1 Liga, 26. kolejka. Transmisja online na żywo w TVP Sport (4.04.2025)
Kotwica Kołobrzeg – Arka Gdynia. Betclic 1 Liga [MECZ]
| Piłka nożna / Betclic 1 Liga 
Bayern bliski tytułu, ale... są też złe wieści
Jamal Musiala (fot. Getty)
Bayern bliski tytułu, ale... są też złe wieści
| Piłka nożna / Niemcy 
Reprezentantka kontuzjowana. Opuściła zgrupowanie
Sylwia Matysik ciesząca się z koleżankami z reprezentacji (fot. Getty Images)
Reprezentantka kontuzjowana. Opuściła zgrupowanie
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
Do góry