– Polska to dziś zupełnie inny kraj niż w roku 2000, gdy pierwszy raz tu byłem – przyznał były zawodowy mistrz świata w bokserskiej wadze ciężkiej David Haye, który jako ambasador projektu Polskiej Fundacji Narodowej "100 x 100" gościł w środę w Warszawie.
Odwiedziny Legii miały związek m.in. z Tadeuszem "Teddym" Pietrzykowskim, którego historia wywarła wielkie wrażenie na Haye'u. Przed drugą wojną światową trenował on w Warszawie pod okiem Stamma. Był wicemistrzem kraju. Później walczył z Niemcami, próbował przedostać się do Francji, ale został aresztowany i trafił do obozu w Auschwitz, gdzie otrzymał numer 77. Toczył tam pojedynki bokserskie, których stawką był... chleb, rozdawany później współwięźniom. Po deportacji w 1943 r. do obozu zagłady Neuengamme nadal walczył. Wyzwolenia przez Brytyjczyków doczekał w obozie Bergsen-Belsen. Potem wstąpił do 1. Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka, gdzie zajmował się organizacją zajęć sportowych dla żołnierzy.
Syn Haye'a ma na imię Cassius, jak legendarny pięściarz Cassius Clay, czyli później Muhammad Ali. Mimo "bokserskiego" imienia nie ciągnie go do tego sportu. "Stoczył kilka walk, ale zdecydowanie woli tenis, w który gra regularnie – wspomniał Brytyjczyk, który na zawodowym ringu wygrał 28 z 32 walk, w tym 26 przed czasem.
Inauguracja projektu "100x100" Polskiej Fundacji Narodowej miała miejsce we wrześniu, kiedy w Warszawie gościł m.in. dwukrotny mistrz świata Formuły 1 Fin Mika Hakkinen. Z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości PFN nawiąże współpracę ze 100 wpływowymi, znanymi i szanowanymi w świecie postaciami życia publicznego: artystami, aktorami, sportowcami, intelektualistami, przedsiębiorcami, liderami opinii. Działania w ramach tego przedsięwzięcia kierowane są głównie do odbiorców poza granicami Polski.