| Czytelnia VIP

Czytelnia VIP. Afganistan. Sport na muszce terroru

Piłka nożna na ulicy Kabulu w Afganistanie (fot. Getty Images)
Piłka nożna na ulicy Kabulu w Afganistanie (fot. Getty Images)
Bartłomiej Najtkowski

Reżim talibów zapowiadał łagodną formę rządów, niestety wróciły koszmary sprzed lat. W Afganistanie cierpią także sportowcy. Są ofiarami skrajnej i niezrozumiałej ideologii. Coraz częściej dochodzi do drastycznych sytuacji.

DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ
Talibowie przejęli Afganistan. Co to znaczy dla sportu?

Czytaj też

Afgańczycy na ceremonii otwarcia w Tokio

Talibowie przejęli Afganistan. Co to znaczy dla sportu?

Mówi się ostatnio w szczególności o prześladowaniu kobiet. Młoda siatkarka Mahjabeen Hakimi została skazana. Jej koleżanki uciekły z kraju. Ona została, co przypłaciła utratą życia. Tak ogromna jest zajadłość talibów. Jeden z afgańskich oficjeli, przewodniczący komisji kultury, kategorycznie oświadczył, że kobietom nie wolno teraz uprawiać sportu.

Nieobyczajny sport

Ministerstwo ds. Kobiet zostało szybko zlikwidowane. Nowy obóz władzy miał zadbać o inkluzywny charakter rządu. Nie dopuszczono do niego żadnej kobiety... Powstał nowy resort, który zastąpił ten wspomniany. To Ministerstwo Modlitwy i Przewodnictwa oraz Promocji Cnót i Zapobiegania Występkom, które ma stać na straży moralności. Dotychczasowe rywalizowanie, np. w meczach krykieta, jest oceniane jako... nieobyczajne. Talibowie twierdzą, że skoro takie zawody są relacjonowane w mediach, to mogą być dostępne dla wielu, a oni chcą uniknąć promowania rzekomego obnażania się w przestrzeni publicznej.

Zakaz uprawiania sportu jest pochodną interpretacji szariatu, prawa normującego życie wyznawców islamu. To nakłada na kobiety wiele ograniczeń: zakaz pracy, edukacji, a adekwatną formą wymierzania kar mają być chłosta i publiczne egzekucje.

Niepewność lubianej gry

Krykiet w Afganistanie pojawił się podczas interwencji brytyjskich żołnierzy w 1839 r. Długo trzeba było czekać aż ta gra stanie się codziennością mieszkańców, bo... Brytyjczycy nie podbili kraju. Teraz jest już powoli wspomnieniem. Ale może od początku: Afganistan zafascynował się krykietem na dobre w latach 90. XX wieku. Trwała wojna, więc żołnierze poznali tajniki tej dyscypliny w pakistańskich obozach. Później spopularyzowali ją u siebie.

Jeden z talibów zajmujących się kulturą – Ahmadullah Wasiq podał w wątpliwość sens wystawiania kobiecej reprezentacji krykietowej. Islam zabrania bowiem odsłaniania ciała. A gdzie indziej w Azji krykiet ma się dobrze. Brytyjczycy zarazili bowiem tą pasją Pakistańczyków, Hindusów i Cejlończyków, gdy kontrolowali te tereny w imperium kolonialnym. Tam gra szybko się przyjęła.

To, co dzieje się teraz jest powtórką z historii. Gdy talibowie pierwszy raz rządzili (1996-2001 r.), to wpływowy był minister sportu, mułła Ghalamuddin , który chciał mieć kontrolę nad każdym aspektem życia Afgańczyków. Jego celem było odwzorowanie czasów proroka Mahometa i pierwszych kalifów. No to trzeba było cofnąć się o... czternaście wieków.

Na trybunach bez klaskania i śpiewania

Był tak stanowczy, że zakazał kibicom klaskać i śpiewać, a o fetowaniu swojej drużyny można było zapomnieć. Fanom pozwolono tylko wołać: Allahu Akbar! (Bóg jest wielki!). Jeśli mecz był w porze modlitwy (jest takich pięć w ciągu dnia), to musiał zostać przerwany.

Z kolei boks, który też cieszył się dużym zainteresowaniem, popadł w izolację na arenie międzynarodowej. Nie godząc się na golenie bród, doprowadzono do tego, że pięściarze nie mogli brać udziału w rywalizacji międzypaństwowej. Religia nakazuje bowiem mieć brodę. Nie było litości. Mimo że boks był tak bardzo lubiany, mułła Ghalamuddin nie podzielał entuzjazmu rodaków i wystosował apel, by usunąć go z igrzysk olimpijskich. Uważał, że prowadzi do szaleństwa.

Talibowie przejęli Afganistan. Co to znaczy dla sportu?

Czytaj też

Afgańczycy na ceremonii otwarcia w Tokio

Talibowie przejęli Afganistan. Co to znaczy dla sportu?

Trudna sytuacja w Afganistanie. Kobiety nie będą mogły uprawiać sportu

Czytaj też

Po wprowadzeniu rządów Talibów wszelkie ślady obecności kobiet znikają z przestrzeni publicznej (fot. Getty)

Trudna sytuacja w Afganistanie. Kobiety nie będą mogły uprawiać sportu

Piłka nożna bez krótkich spodenek, a pływanie do… zaakceptowania

Do kuriozalnej sytuacji doszło przed jednym z meczów piłkarskich w Kandaharze. Piłkarze z Pakistanu zostali zmuszeni do zejścia z boiska przez patrol policji z Departamentu Walki z Występkiem i Wspierania Cnoty. Mieli bowiem krótkie spodenki i krótkie rękawki. Długość spodenek akceptowalnych w Afganistanie to teraz trzy palce poniżej kolana – kolejny absurd. Zabroniono uprawiania kulturystyki. Eksponowanie mięśni było niedopuszczalne. Powód? Ten sam. Zbędne obnażanie się.

Jeśli chodzi o pływanie, to emir podejmujący decyzję okazał się łaskawy. Kiedy obiecano otwarcie basenu w jednym z hoteli, pojawiła się odrobina rozsądku. Oczywiście bez rygorów się też nie obyło. Gdy trzeba było się modlić, basen zamykano. Kobiet, czego można się domyślić, nie wpuszczano. Wstęp mieli tylko dorośli mężczyźni w długich kalesonach. Talibowie popadali w takie skrajności, że nawet koncepcja oddania do użytku basenu była oceniana jako liberalizacja, ponieważ stosunek do strojów i patrzenia na sport przez pryzmat religii przecież się zmienił.

Jak reaguje świat na nieszczęście sportowców?

Widząc, że przeszłość może być teraźniejszością, FIFA ewakuowała z Afganistanu ok. 100 piłkarek i piłkarzy. Panie uznano za najbardziej narażone na niebezpieczeństwo. Z kolei Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) ratowała kobiety - kolarki. Afgańczyków, którzy wydostali się z kraju, przyjmą Kanada, Francja, Izrael, USA. Kilkadziesiąt osób zostało w Szwajcarii, gdzie znajduje się siedziba związku.

Australia pomogła w ewakuacji reprezentacji kobiet Afganistanu w piłce nożnej, drużyny młodzieżowej i urzędniczek z federacji. Nie jest łatwo przy ucieczce , bo konieczne jest przebiegnięcie przez liczne punkty kontrolne. Trzeba liczyć się z tym, że ekstremiści mogą oddać strzały.

Kłopoty chłopca zafascynowanego Messim

Wiemy dobrze, co talibowie robili ze sportem, gdy pierwszy raz rządzili i teraz, gdy wprowadzają swoje porządki po powrocie do władzy. Ciekawą historię poznaliśmy w 2016 r. Murtaza Ahmadi , pięcioletni chłopiec, który zrobił koszulkę reprezentacji Argentyny z nazwiskiem Leo Messiego z plastikowej torby, został doceniony wtedy przez tego piłkarza.

W światowych mediach poświęcono mu potem trochę uwagi. Sprawą zainteresował się nawet UNICEF. A w Afganistanie rozeszła się wieść, że Messi tak był zachwycony pomysłem chłopca, że obdarował rodzinę dużą sumą pieniędzy. To nie była prawda. Argentyńczyk podarował mu tylko piłkę i koszulkę. Ale ludzie byli zawistni.

Jego ojciec sprzedał samochód, dom, ziemię, miał dość rodaków. Starał się o azyl polityczny w Pakistanie. Gdy złożył wniosek, uwzględnił w nim pogróżki talibów. Radykałowie odradzali mu stanowczo utrzymywania kontaktu z Messim, grożąc, że ta relacja skończy się źle. Nikt w Pakistanie nie przejmował się tymi groźbami, ale ostatecznie rodzina nadal musi żyć w starym kraju.

Po wyjściu armii amerykańskiej z Afganistanu talibowie mieli pokazać inną twarz, cywilizowaną. Niektórzy żywili nadzieję: unowocześnili się, idą z duchem czasu, nawet Internet już im nie przeszkadza. Nie aż tak. Media społecznościowe wykorzystują tyko w celach propagandowych i agitacyjnych. To była gra pozorów. Próba wmówienia Zachodowi, że zmiana w mentalności radykałów jest możliwa. Jest inaczej.

Trudna sytuacja w Afganistanie. Kobiety nie będą mogły uprawiać sportu

Czytaj też

Po wprowadzeniu rządów Talibów wszelkie ślady obecności kobiet znikają z przestrzeni publicznej (fot. Getty)

Trudna sytuacja w Afganistanie. Kobiety nie będą mogły uprawiać sportu

Boiska miejscem egzekucji. Jak Talibowie zmienią sport w Afganistanie?
Talibowie podczas meczu ligi afgańskiej w Heracie (fot. Getty)
Boiska miejscem egzekucji. Jak Talibowie zmienią sport w Afganistanie?

Najnowsze
Forma przed starciem z Legią rośnie. Chelsea górą w derbach
Forma przed starciem z Legią rośnie. Chelsea górą w derbach
| Piłka nożna / Anglia 
Enzo Fernandez strzelił kluczowego dla losów meczu gola (fot. Getty)
Proksa: nie mam powodów do zmartwień. Jestem dumny z chłopaków [WIDEO]
fot. TVP
Proksa: nie mam powodów do zmartwień. Jestem dumny z chłopaków [WIDEO]
| Boks 
Sportowy wieczór (3.04.2025)
Sportowy wieczór: transmisja na żywo w tv i online (3.04.2025)
Sportowy wieczór (3.04.2025)
| Sportowy wieczór 
Wyznanie kadrowiczki: miałam problemy mentalne, problemy ze sobą
Paulina Tomasiak (fot. Getty Images)
tylko u nas
Wyznanie kadrowiczki: miałam problemy mentalne, problemy ze sobą
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
Szeremeta bez kompleksów przed walką o finał. "Bawię się w ringu"
Julia Szeremeta (fot. Getty Images)
tylko u nas
Szeremeta bez kompleksów przed walką o finał. "Bawię się w ringu"
| Boks 
Ring TVP Sport (magazyn) (03.04.2025)
 Ring TVP Sport (magazyn): transmisja na żywo w tv i online (3.04.2025)
Ring TVP Sport (magazyn) (03.04.2025)
| Ring TVP Sport 
"Świątek to czasem żelazna dama, a czasem nie radzi sobie z presją"
Iga Świątek nie ma za sobą najlepszego czasu (fot. Getty)
polecamy
"Świątek to czasem żelazna dama, a czasem nie radzi sobie z presją"
fot. Facebook
Sara Kalisz
Do góry