| Piłka nożna / PKO BP Ekstraklasa
Krzysztof Kolanko w wakacje nie miał zbyt dużo czasu na odpoczynek. Był kapitanem oraz wyróżniającym się zawodnikiem kadry, która dotarła do półfinału mistrzostw Europy. Teraz przed nim kolejne wyzwania – w nadchodzącym sezonie chciałby jak najczęściej grać w meczach PKO Ekstraklasy w barwach Górnika Zabrze. W rozmowie z TVPSPORT.PL piłkarz mówi między innymi o współpracy z Lukasem Podolskim. – Jest niesamowitym piłkarzem, pomaga mi bardzo na boisku i poza nim – wyznaje.
Przemysław Chlebicki, TVPSPORT.PL: – Od mistrzostw Europy U17 minęły trzy tygodnie. Wracasz jeszcze myślami do turnieju, w którym dotarliście do półfinału?
Krzysztof Kolanko, kapitan kadry U17, piłkarz Górnika Zabrze: – W Górniku już rozpoczęliśmy treningi, dlatego bardziej koncentruję się na nadchodzącym sezonie, do którego chciałbym się dobrze przygotować. Mistrzostwa Europy to już dla mnie historia.
– W trakcie turnieju zwróciłeś na siebie uwagę – byłeś jednym z często chwalonych zawodników, szczególnie za charakter. Jak sądzisz, co do tej pory najbardziej cię ukształtowało?
– Gdy zaczynałem trenować w Beniaminku Krosno, trafiłem do słabszej, bardziej rekreacyjnej grupy z mojego rocznika i przez długi czas niczym się w niej nie wyróżniałem. Od najmłodszych lat musiałem dawać z siebie bardzo dużo, żeby radzić sobie z lepszymi od siebie.
– Jak widać, przydało się to między innymi w meczach z Niemcami i Serbią, gdy radziłeś sobie z rywalami wyższymi o dwadzieścia-trzydzieści centymetrów.
– Nie ma to dla mnie znaczenia, czy ktoś jest ode mnie wyższy, ma 180 czy 190 centymetrów albo jest mojego wzrostu. Jeżeli z kimś nie mogę wygrać pojedynku w górze, staram się utrzymywać przewagę "na dole". W ten sposób mój wzrost jest czasami ułatwieniem, a nawet moim atutem.
– Mówiliście sobie w trakcie ostatniego turnieju, że chcielibyście zostać mistrzami Europy?
– Od początku, już w pierwszym wywiadzie powiedziałem, że przyjechać na Euro po to, żeby wygrać. Wiedzieliśmy, jaką jesteśmy reprezentacją i znaliśmy swoje możliwości. Wciąż uważam, że mogliśmy dojść do finału i zostać mistrzami. Każdy z nas dał z siebie wszystko – mogę to szczerze powiedzieć w imieniu swoim oraz moich kolegów – to jest najważniejsze. Nie udało się. Ale może innym razem osiągniemy jeszcze lepszy wynik.
– W jakich nastrojach byliście po przegranej w półfinale?
– Byliśmy na siebie bardzo źli, mieliśmy w sobie dużo sportowej złości. Zależało nam wszystkim na tym, żeby zagrać w finale. Wiadomo też, że mecze z Niemcami są spotkaniami trochę wyższej rangi, dlatego tym bardziej czuliśmy się zawiedzeni, bo niewiele zabrakło. Po trzech tygodniach, gdy emocje już trochę opadły, cieszymy się z trzeciego miejsca. Ale jesteśmy ambitni i wiemy, że stać nas na jeszcze więcej.
– Jesteś w pełni zadowolony ze swojej postawy w turnieju?
– Mógłbym zrobić parę rzeczy lepiej. Nie strzeliłem ani jednego gola i nie zaliczyłem ani jednej asysty. Dlatego do poprawy są na pewno moje liczby. Myślę też, że mogłem... wszyscy mogliśmy być bardziej skoncentrowani przy stałych fragmentach gry.
– Twoi trenerzy z Beniaminka Krosno mówili mi, że twoim znakiem charakterystycznym na boisku były zawsze "strzały ze wślizgu". Dużo ćwiczyłeś nad takimi zagraniami?
– Gdy było zamieszanie w polu karnym, zawsze starałem się jak najszybciej uderzyć na bramkę. Widziałem, że obrońcy mogli być skoncentrowani na pilnowaniu innych, dlatego sam szukałem miejsca, by wepchnąć piłkę do bramki tak, aby ominąć wszystkich. Chyba stąd się to u mnie wzięło.
– Słyszałem, że na swój pierwszy trening przyszedłeś z siostrą. Uważasz, że miała wpływ na twoje zainteresowanie piłką nożną?
– Zawsze z nią chodziłem na boisko na osiedle. Gdy koledzy nie mogli wyjść, to graliśmy po prostu we dwójkę. Dlatego uważam, że przyczyniła się w dużym stopniu do tego, że zostałem piłkarzem. Teraz też bardzo mi pomaga – studiuje medycynę w Zabrzu i mieszkamy razem. Można powiedzieć, że gdy wyjechałem, zaopiekowała się mną na miejscu i bardzo to doceniam.
– Twój trener powiedział mi też, że widział cię często jak wolny czas spędzałeś na dworze – gdy jeździłeś na rowerze albo grałeś w piłkę z kolegami na osiedlu. Uważasz, że taka aktywność ci pomogła?
– Zawsze wolałem spędzać czas na świeżym powietrzu niż przed komputerem. Często był jednak z tym problem. Dzwoniłem po jednego, drugiego kolegę, a im się nie chciało wychodzić. Uważam też, że ogólna sprawność od najmłodszych lat jest bardzo ważna – najlepiej uprawiać różne sporty, żeby się móc rozwijać pod wieloma aspektami. Nie może być tak, że cały czas pochłania tylko piłka. Warto zapisać się na inne zajęcia ze względu na ogólny rozwój, ale także, aby nie czuć przesytu jednym sportem. Przekonałem się już, że dało mi to bardzo dużo.
– Zamykając temat Beniaminka Krosno – co najbardziej zawdzięczasz tej akademii?
– Są dwie najcenniejsze rzeczy, które wyniosłem z Beniaminka. Pierwszą jest pasja do piłki, którą trenerzy zarazili nas tak bardzo, że wciąż chcemy i kochamy grać. Wyszło od nas kilku chłopaków, którzy zaczynają się przebijać na dorosłym poziomie: Kacper Bieszczad, Antek Kozubal i innych świetnych zawodników w ekstraklasowych akademiach. A druga rzecz – stawiali tam przede wszystkim na rozwój każdego z nas. Nigdy nie usłyszałem od trenera, żebym nie kiwał. Mówili mi: idź do przodu, drybluj. Dodało mi to dużo odwagi.
– Myślę, że podobne podejście ma trener Włodarski, selekcjoner kadry U17, który także przez pewien czas pracował w Beniaminku.
– To prawda, ma bardzo podobne założenia. Dlatego czuję się dobrze, grając w jego drużynie.
– Czego do tej pory nauczyłeś się w Górniku?
– Trenerzy nas uświadamiają, że aby grać na sto procent, musimy ciężko pracować – nie tylko na boisku, ale również poza nim. Bo czasami jeden trening dziennie nie wystarczy.
– Rok temu po raz pierwszy pojechałeś na zgrupowanie z pierwszą drużyną Górnika. Słyszałem, że nawiązałeś dobry kontakt z Lukasem Podolskim. Możesz powiedzieć, że jest twoim autorytetem?
– Jest niesamowitym piłkarzem, pomaga mi bardzo na boisku i poza nim. To bardzo dobry człowiek, mogę na niego liczyć i od pierwszych dni tamtego obozu dużo mu zawdzięczam. Najczęściej od niego słyszę, żebym grał jak najszybciej i stwarzał przewagę. Poza tym, załatwia mi catering i doradza, żebym się odpowiednio odżywiał, bo wie jak jest to ważne dla piłkarza.
– Masz zawodników, na których się wzorujesz?
– Moim ulubionym piłkarzem od zawsze był Leo Messi, bo po prostu jest niesamowity. Ale staram się podpatrywać od każdego piłkarza to, co mają najlepsze.
– W trakcie oglądania meczów analizujesz zagrania zawodników?
– Oczywiście, w ten sposób mogę dostrzec najlepsze cechy u każdego i czegoś się od nich nauczyć. Na przykład oglądając Kevina De Bruyne'a, mogę przyjrzeć się lepiej temu, w jaki sposób podaje.
– Jak uważasz, nad czym powinieneś popracować?
– Na pewno nad dwiema rzeczami. Muszę poprawić uderzenie i mieć większą "czutkę" na gole – chciałbym mieć nieco lepszą skuteczność.
– W którym miejscu na boisku czujesz się najlepiej? Widziałem, że grałeś na kilku pozycjach, ale także w trakcie spotkań jesteś mobilny.
– Szczerze mówiąc, nie ma to dla mnie znaczenia czy gram na lewym, prawym skrzydle czy w środku. Wszędzie potrafię się odnaleźć i w każdym miejscu czuję się dobrze.
– Jaki jest twój cel na nadchodzący z sezon?
– Chciałbym rozegrać jak najwięcej minut w Ekstraklasie i muszę na to zapracować na treningach.
– Twoje największe piłkarskie marzenie?
– Chciałbym zagrać w finale mistrzostw świata z reprezentacją Polski i finale Ligi Mistrzów – w barwach Manchesteru United, bo to klub, któremu kibicuję.
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (964 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (88 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.