Jadący Ferrari zespół AF Corse, którego kierowcą jest Robert Kubica, zajął piąte miejsce w klasie Hypercar w pierwszej rundzie długodystansowych mistrzostw świata WEC (World Endurance Championship), rozegranej w sobotę na Losail International Circuit w Katarze. Triumfował team Porsche Penske.
Drugie miejsce ze stratą 33,297 zajął Team JOTA, jadący także bolidem Porsche, a na trzeciej pozycji uplasował się drugi zespół Penske ze stratą 34,398.
Do wyścigu w Katarze Ferrari wystawiło trzy samochody. Dwa teamy fabryczne i prywatny zespół AF Corse, którego jednym ze sponsorów jest PKN Orlen. W AF Corse bolidem Ferrari 499P z Maranello jechali Kubica, Rosjanin z izraelskim paszportem Robert Szwarcman oraz Chińczyk Yifei Ye. Zespół nie wypadł najlepiej w piątkowych kwalifikacjach, gdyż Ye pojechał słabiej niż się spodziewano, wywalczył tylko 12. pole startowe. W sobotę jako pierwszy za kierownicą zasiadł Kubica i szybko wyprowadził zespół na dziewiątą, a później na ósmą pozycję.
Po pięciu godzinach rywalizacji AF Corse jechał jako szósty i wydawało się, że na mecie zamelduje się także jako szósta załoga inauguracyjnej rundy mistrzostw świata. Ale na ostatnim okrążeniu (w sumie w sobotę przejechano ich 335, o łącznej długości 1812 km) Kubicy i partnerom z teamu dopisało szczęście. Doszło do awarii jadącego przed nimi Peugeota i AF Corse awansował na piątą lokatę. Najwyższą wśród ekip jadących Ferrari, gdyż teamy fabryczne uplasowały się na 8. i 14. miejscu.
Team z Kubicą w składzie miał spore szanse na wywalczenie miejsca na podium, ale przeszkodziły w tym problemy techniczne. Po ponad pięciu godzinach jazdy, gdy za kierownicą był Szwarcman, samochód został ściągnięty do serwisu, gdyż trzeba było wymienić uszkodzone tylne skrzydło. Trwało to kilka minut, w tym czasie zmieniono także kierowcę. Kubica wrócił na tor na 12. pozycji i zaczął mozolnie odrabiać straty. Udało się awansować o kilka miejsc, ale do podium było za daleko. Zwycięski zespół Porsche Penske tworzyli Belg Laurens Vanthoor, Francuz Kevin Estre i Niemiec Andre Lotterer.
W 2024 roku odbędzie się osiem rund WEC. Sezon, którego najważniejszym wydarzeniem będzie czerwcowy 24-godzinny wyścig w Le Mans, zakończy się 2 listopada w Bahrajnie. Bolidy startujące w WEC są... ekologiczne. Ich silniki są zasilane oficjalnym, certyfikowanym przez FIA paliwem Excellium Racing 100. Jego największą zaletą jest skład chemiczny. Specjaliści TotalEnergies wyeliminowali bowiem całkowicie ropę naftową. Teraz bazą jest wyłącznie biomasa, która powstaje przy wykorzystaniu odpadów, jakie tworzy się we francuskich winnicach.