Robert Lewandowski został wybrany najbardziej wartościowym zawodnikiem ("Most Valuable Player") meczu Barcelona – Viktoria Pilzno, a Piotr Zieliński otrzymał takie samo wyróżnienie za grę w meczu Napoli – Liverpool. Trzecim Polakiem, który był najlepszym uczestnikiem meczu Ligi Mistrzów, był Szymon Marciniak. Polski arbiter znakomicie prowadził spotkanie Atletico Madryt – FC Porto, a w końcówce podjął dwie świetne decyzje.
Każdy sędzia się myli, również każdy sędzia międzynarodowy, ale żaden sędzia w Europie nie prowadził w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy tylu meczów z udziałem czołowych drużyn klubowych, tylu meczów na szczycie czy meczów podwyższonego ryzyka co Szymon Marciniak. Dodatkowo żaden z czołowych sędziów nie ma w tym okresie tak korzystnego stosunku decyzji dobrych do błędnych. Właśnie dlatego do sędziowania meczu Atletico Madryt – FC Porto UEFA wyznaczyła Polaka.
Poprzedni mecz tych drużyn, w ostatniej kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów w poprzednim sezonie, był niezwykle trudny do sędziowania. Arbiter Clement Turpin z Francji pokazał w Porto trzy czerwone kartki i musiał podejmować decyzje w wielu innych trudnych sytuacjach. Dlatego było wiadomo, że do Madrytu UEFA wyśle jednego z dosłownie paru sędziów, którzy uznawani są obecnie za najlepszych w Europie.
W pierwszej połowie sędzia Marciniak nie użył żadnej kartki, choć w dwóch-trzech sytuacjach mógł pokazać żółtą. Mógł nie znaczy, że musiał – szczególnie akurat w tych sytuacjach. Za popchnięcie przeciwnika, nierozważne (ewentualnie nieostrożne) uderzenie przeciwnika ręką czy przewinienie skutkujące zatrzymaniem akcji korzystnej (ewentualnie, potencjalnie korzystnej – to kwestia uznaniowa) – żółta kartka byłaby zgodna z "Przepisami gry" i aktualnymi standardami interpretacyjnymi, ale żadne z tych przewinień nie było tak poważne i istotne dla gry, aby uznać, że kara w postaci kartki była konieczna. Tak więc Marciniak absolutnie w tych sytuacjach nie przesadził – przez cały czas panował nad meczem.
Prawdopodobnie wielu innych sędziów, mając świadomość jak przebiegał grudniowy mecz w Porto, użyłoby żółtej kartki już w pierwszej połowie meczu w Madrycie, aby nie ryzykować utraty kontroli nad zawodnikami i meczem. Szymon Marciniak w zarządzaniu zawodnikami jest być może najlepszy w Europie – to jest jego ewidentnie bardzo mocna strona, ma tego świadomość i dlatego w jego przypadku kartki z reguły rzeczywiście są koniecznością, natomiast w wielu innych sytuacjach do utrzymania kontroli nad zawodnikami wystarcza mu kontakt werbalny lub sama gestykulacja.
W drugiej połowie atmosfera meczu zaczęła się jednak robić gorąca. Żółtą kartkę polski sędzia pokazał sześć razy, ale na szczególną uwagę zasługują dwie sytuacje, w których podjął znakomite decyzje. W 81. minucie dostrzegł, że Mehdi Taremi z FC Porto, który przewrócił się w polu karnym gospodarzy, nie był faulowany przez Axela Witsela, co mocno sugerował Taremi, lecz to on sam odchylił prawą nogę w taki sposób, aby zahaczyć o nogę zawodnika Atletico. Była to więc symulacja – próba wymuszenia nienależnego rzutu karnego. Marciniak był znakomicie ustawiony do oceny tego zdarzenia. Błyskawicznie gwizdnął, podniósł rękę do góry sygnalizując podyktowanie rzutu wolnego pośredniego, czyli kary zespołowej za symulowanie, a następnie pokazał Taremiemu żółtą kartkę i od razu czerwoną, ponieważ była to druga żółta dla tego zawodnika.
W 96. minucie po dośrodkowaniu w pole karne Atletico głową zagrał David Carmo z FC Porto, zmieniając kierunek lotu piłki. Po chwili trafiła on w brzuch Mario Hermoso z Atletico, który widząc, że piłka po odbiciu może trafić do jednego z rywali, sprytnie zagrał ją ręką starając się zachować pozory, że to piłka trafiła w rękę, która poruszała się zgodnie z koordynacją ruchową. Było "prawie tak" jak sugerował Hermoso, ale na powtórkach widać, że ruch ręką był celowy – zawodnik wykorzystał koordynację ruchową, ale świadomie nieznacznie wydłużył ruch ręką – tylko tyle, aby dotknąć piłkę i utrudnić jej zagranie rywalowi. To też Marciniak dostrzegł natychmiast i podyktował rzut karny.
Co w czasach VAR warto podkreślić, obie decyzje Marciniak podjął szybko i samodzielnie, czyli bez pomocy pozostałych sędziów czy VAR, choć oba rozstrzygnięcia sędziowie wideo oczywiście weryfikowali. Zgodnie z "Przepisami gry" muszą sprawdzać każdą akcję lub sytuację związaną ze zdobyciem gola, rzutem karnym czy potencjalnym rzutem karnym, czerwoną kartką czy potencjalną czerwoną kartką oraz identyfikacją zawodników ukaranych lub tych, którzy powinni zostać ukarani. Podobnie było też w sytuacji, w której padła bramka dla Atletico po wyraźnym spalonym.
Decydującego o zwycięstwie Atletico gola Antoine Griezmann strzelił w 101. minucie, czyli sędzia przedłużył grę aż o 11 minut. I to również była słuszna decyzja. Jeśli chodzi o kompensowanie straconego czasu gry – po ubiegłorocznym FIFA Arab Cup, w którym Marciniak przedłużył mecz Katar – Algieria aż o 18 minut i 22 sekundy – polski arbiter stał się najlepszym wzorem do naśladowania dla sędziów na całym świecie.
W takiej formie, jaką Marciniak zaprezentował w Madrycie czy również dwa tygodnie temu w meczu PSV Eindhoven – Rangers FC w play off o awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów, sędzia z pewnością będzie rozpatrywany przez UEFA jako kandydat do prowadzenia kolejnych najważniejszych meczów Ligi Mistrzów, a także przez FIFA – do najtrudniejszych lub najbardziej prestiżowych meczów mistrzostw świata w Katarze.
19:00
Paris Saint-Germain/Aston Villa
19:00
Bayern Monachium/Inter Mediolan
19:00
Arsenal/Real Madrid
19:00
Barcelona/Borussia Dortmund
19:00
Zwycięzca SF 2
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (964 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (88 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.