| Piłka nożna / Liga Mistrzów

Robert Vittek: na pewno nie przehulamy tych pieniędzy

Slovan trenuje przed debiutem w Lidze Mistrzów (fot. Getty)
Slovan trenuje przed debiutem w Lidze Mistrzów (fot. Getty)
Kamil Rogólski

Robert Vittek to legenda słowackiego futbolu. W 2010 roku został bohaterem narodowym, gdy strzelił dwa gole przeciwko reprezentacji Włoch na mistrzostwach świata w RPA, co dało Słowakom pierwszy w historii awans z grupy na światowym czempionacie. Dziś pełni funkcję ambasadora i skauta Slovana Bratysława, który pierwszy raz w historii awansował do Ligi Mistrzów. Vittek w rozmowie z TVPSPORT.PL dzieli się swoimi przemyśleniami o niebotycznym sukcesie Slovana przed debiutem z Celtikiem. 

DALSZĄ CZĘŚĆ PRZECZYTASZ POD REKLAMĄ
"Zielińskiego czekają najtrudniejsze chwile w karierze"

Czytaj też

Piotr Zieliński (fot. Getty Images)

"Zielińskiego czekają najtrudniejsze chwile w karierze"

Kamil Rogólski, TVPSPORT.PL – W 2013 roku wasz znany były piłkarz i agent piłkarski – Lubomir Moravcik powiedział w wywiadzie dla “Przeglądu Sportowego”: mówię moim piłkarzom na Słowacji, żeby dobrze grali i zechciał ich jakiś klub w Polsce”. Wówczas odebrałem to jako brutalne podsumowanie ligi słowackiej. W 2024 roku fakty są takie, że macie cztery awanse do fazy grupowej/ligowej Ligi Mistrzów, a Polacy trzy. Zakładam, że Slovan Bratysława ma solidniejsze podstawy niż z FC Koszyce 1997, Artmedia Petrżałka 2005 i MSK Żilina 2010.

Robert Vittek, były reprezentant Słowacji, działacz Slovana Bratysława: – Każda z tych historii jest wyjątkowa na swój sposób. FC Koszyce w 1997 roku musiał przejść dwóch rywali w kwalifikacjach. My musieliśmy pokonać czterech, choć nie chcę umniejszać sukcesu poprzednikom. Od awansu Żiliny minęło czternaście lat, a poziom piłki nożnej w Europie stale się podnosi. Kluby z najsilniejszych lig w Europie co roku są bogatsze i mają więcej jakości, więc coraz trudniej zaznaczyć swoją obecność. Jesteśmy jedynym klubem w fazie ligowej, który musiał starać się o fazę ligową Ligi Mistrzów od pierwszej rundy kwalifikacji. Duża liczba osób nie zdaje sobie sprawy z poziomu wyzwania. Mamy czterech różnych rywali, zmieniamy klimat, mierzymy się z szeregiem wyzwań.

– W sierpniu rozmawiałem z prezesem jednego ze słowackich klubów. Powiedział, że Slovan pod względem finansów odjechał reszcie klubów na Słowacji. Czy rzeczywiście tak jest?

– Owszem. Bez długoterminowego wsparcia właściciela klubu, naszych partnerów i sponsorów ten sukces nie byłby możliwy. W Slovanie było dużo inwestycji w ostatnich latach. Nowy stadion, i cała infrastruktura, którą pierwsza drużyna i cały Slovan ma tam do dyspozycji. Ale mimo to nie chcę porównywać nas do innych słowackich klubów, ponieważ na pewno zdajesz sobie sprawę, że pieniądze sukcesu nie dają. Potrzebujesz dobrych decyzji, odpowiedniego trenera, odpowiedniej kompozycji składu. Nam się to udało.

– Jak awans do fazy ligowej Ligi Mistrzów zmienia wasze realia finansowe? Czy macie już wizję, jak wydacie te pieniądze?

– Takiej wizji jeszcze nie ma. Awansowaliśmy do fazy ligowej stosunkowo niedawno i jeszcze wszystko musimy przeanalizować w szczegółach, żeby wiedzieć jak najlepiej wydać te pieniądze. Nie możemy działać lekkomyślnie. Nie możemy zapominać, ile już zainwestowano w Slovan i że musimy myśleć o jego przyszłym stabilnym funkcjonowaniu. Na pewno nie przehulamy tych pieniędzy. Musimy być rozsądni.

– Jeśli chodzi o aspekty sportowe waszego sukcesu, co uznajesz za kluczowe, że w ostatniej rundzie wyeliminowaliście FC Midtjylland?

– Piłkarze byli znakomicie przygotowani do tego dwumeczu taktycznie, mentalnie i fizycznie. Kluczowy był moment po golu Franculino na 2:1 dla Midtjylland w Bratysławie. To był jedyny czas, gdy rywal prowadził w meczu. Wytrzymaliśmy i strzeliliśmy dwa gole. Indywidualnie wyróżniłbym Barseghiana, Tolicia i Takaca. Ale cała ekipa zasługuje na pochwałę.

– Trener Vladimir Weiss już jest żywą legendą słowackiego futbolu. Awans do Ligi Mistrzów z Artmedią, teraz ze Slovanem, a w międzyczasie awans z grupy na MŚ w 2010 roku, co doskonale pamiętasz jako m.in. bohater meczu z Włochami w fazie grupowej. Jakim Weiss jest fachowcem?

– Bardzo silna osobowość. Spędziłem z nim dużo dobrego czasu jeszcze jako zawodnik, a teraz działacz. Weiss potrafi być bardzo zasadniczy, czasem surowy, ale jednocześnie empatyczny, pomocny. Potrafi wycisnąć z piłkarzy więcej niż 100%. Jest zakręcony na punkcie dyscypliny i przygotowania taktycznego. Ma też bardzo kompetentnych współpracowników. W jego sztabie jest doskonała współpraca.

– Liga słowacka kojarzy mi się z obcokrajowcami, którzy później zrobili karierę na wysokim europejskim poziomie. Nemanja Matić, Wesley, Victor Moses, Jakub Kiwior. Co wasza liga ma do zaoferowania młodym piłkarzom, żeby mogli się rozwijać?

– Myślę, że kluczowe jest po prostu to, że trenerzy lubią tutaj stawiać na młodych. To się opłaca finansowo, kluby z tego żyją, więc stało się samoistnie, że liga słowacka jest turniejem dla młodych zawodników. Dla każdego jest jasne, że nie będziemy grać w piłkę na poziomie Premier League, wobec tego warto inwestować w młodych piłkarzy i ich promować. Mimo to, nasza liga ma swoją sportową jakość, co potwierdzają występy słowackich klubów w Europie na przestrzeni lat oraz liczba młodych piłkarzy w dobrych ligach zagranicznych.

"Zielińskiego czekają najtrudniejsze chwile w karierze"

Czytaj też

Piotr Zieliński (fot. Getty Images)

"Zielińskiego czekają najtrudniejsze chwile w karierze"

Bayern o krok od rekordu w Lidze Mistrzów! Lepsza... Legia

Czytaj też

Piłkarze Bayernu Monachium (fot. Getty)

Bayern o krok od rekordu w Lidze Mistrzów! Lepsza... Legia

– Czy awans do Ligi Mistrzów sprawi, że na rynku transferowym będziecie wydawać więcej? A może realia finansowe ligi słowackiej sprawiają, że musicie twardo stąpać po ziemi.

– Już ostatniego lata sporo wydaliśmy. Wykupiliśmy kluczowych piłkarzy jak Tolić i Strelec, odpowiednio z Dinama Zagrzeb i Spezii. Sprowadziliśmy Metsokę, Ihnatienkę i Gajdosa na koniec transferowego okienka. Kupiliśmy też Szoke z Arisu Limassol. Mamy już swoje plany na zimę, ale musimy zachować zdrowy rozsądek i robić kolejne transfery z chłodną głową. Po prostu ulepszać skład, a nie szaleć.

– Wspomniałeś wcześniej promowaniu młodych piłkarzy. Według mnie, jeśli chodzi o pracę z juniorami, to MSK Żilina słynie z tego najbardziej na Słowacji. A jak to wygląda w Slovanie?

– Żilina obrała własną ścieżkę, gdzie edukacja młodych piłkarzy jest nadal ważniejsza od sukcesów sportowych, ale oczywiście szanuję to. To przynosi im pieniądze. Mamy akademię dla młodzieży, sekcję dziewcząt. Cały czas poprawiamy infrastrukturę.

– Z występów Artmedii, Żiliny w Lidze Mistrzów i meczów reprezentacji Polski przeciwko Słowacji pamiętam stary stadion Tehelne Pole, który pamiętał komunizm. Dziś macie w tym miejscu świetny obiekt godny Ligi Mistrzów. Jakie możliwości wam daje?

– Możemy wynająć sale konferencyjne organizować różne eventy, imprezy firmowe, spotkania. Nowe Tehelne Pole wykorzystujemy również do ważnych działań społecznych – na przykład do oddawania krwi albo wydarzeń dla dzieci, młodzieży. Możliwości jest naprawdę dużo i szczerze cieszę się, że stadion tętni życiem nie tylko podczas meczów piłkarskich.

– Manchester City, Bayern, Milan, Atletico, Dinamo Zagrzeb, Celtic, VfB Stuttgart, Girona. To wasi rywale w fazie ligowej Ligi Mistrzów. To wspaniała przygoda, ale też ogromne wyzwanie sportowe. Jakie cele sobie stawiacie przed waszym debiutem?

– Bądźmy realistami, proszę. Wykonaliśmy niesamowitą pracę dla miasta, ligi i całego kraju. Chcemy nadal godnie reprezentować siebie i Słowację, co do tej pory nam się udawało. Chcemy po prostu dać z siebie wszystko. Zmierzymy się z potężną jakością w nowym formacie rozgrywek. Tam grają tylko najlepsi z najlepszych.

– Urodziłem się w 1995 roku. Polskie kluby do Ligi Mistrzów awansowały trzykrotnie: Legia 1995, Widzew Łódź 1996 i Legia 2016. To oznacza, że jako dorosły facet pamiętam jeden awans polskiego klubu i trzy awanse trzech różnych słowackich klubów. Jak to robicie? Akceptuję również słowa pocieszenia.

– Pomyśl z tej strony, że przynajmniej macie w pełne stadiony w przeciwieństwie do nas! (śmiech). Trudno mi powiedzieć, co mógłbym doradzić polskim klubom. Trudno ocenić przyczyny niepowodzeń z dystansu. Trzeba po prostu krok po kroku ulepszać skład, wyznaczać sobie realistyczne cele i iść do przodu. U nas to przyniosło owoce.

Robert Vittek – były słowacki piłkarz grający na pozycji napastnika. Oficjalnie uznany piłkarzem 2006 roku na Słowacji. Zdobywca Pucharu Niemiec z 1.FC Nurnberg z 2007 roku. Dwukrotny mistrz Słowacji ze Slovanem Bratysława z 2017 i 2018 roku. 82–krotny reprezentant Słowacji. Uczestnik mundialu w 2010 roku, na którym strzelił cztery gole. Obecnie działacz Slovana Bratysława, gdzie pełni funkcję ambasadora i skauta.

Bayern o krok od rekordu w Lidze Mistrzów! Lepsza... Legia

Czytaj też

Piłkarze Bayernu Monachium (fot. Getty)

Bayern o krok od rekordu w Lidze Mistrzów! Lepsza... Legia

Zobacz też
Liga Mistrzów: oglądaj transmisje w TVP Sport! [ZAPOWIEDŹ]
Liga Mistrzów: oglądaj transmisje w TVP Sport! [ZAPOWIEDŹ]

Liga Mistrzów: oglądaj transmisje w TVP Sport! [ZAPOWIEDŹ]

| Piłka nożna / Liga Mistrzów 
Liga Mistrzów: ten mecz ćwierćfinałowy pokażemy w TVP!
Piłkarze Paris Saint-Germain w 1/4 finału Ligi Mistrzów zmierzą się z Aston Villą Birmingham. Pierwszy mecz tych zespołów pokażemy w TVP (fot. Getty Images)

Liga Mistrzów: ten mecz ćwierćfinałowy pokażemy w TVP!

| Piłka nożna / Liga Mistrzów 
PSG – Aston Villa w TVP. Oglądaj transmisję 1/4 finału Ligi Mistrzów!
PSG – Aston Villa [NA ŻYWO]. Transmisja meczu 1/4 finału Ligi Mistrzów online na żywo w TVP Sport (09.04.2025). Gdzie oglądać?
transmisja

PSG – Aston Villa w TVP. Oglądaj transmisję 1/4 finału Ligi Mistrzów!

| Piłka nożna / Liga Mistrzów 
Kary dla piłkarzy Realu. Dotyczą Ligi Mistrzów
Kylian Mbappe i Antonio Ruediger (fot. Getty)

Kary dla piłkarzy Realu. Dotyczą Ligi Mistrzów

| Piłka nożna / Liga Mistrzów 
Kiwior zagra z Realem?! Olbrzymia szansa przed Polakiem
Na głównym planie: Jakub Kiwior (fot. Getty Images)

Kiwior zagra z Realem?! Olbrzymia szansa przed Polakiem

| Piłka nożna / Anglia 
wyniki
terminarz
tabela
Wyniki
12 marca 2025
11 marca 2025
05 marca 2025
04 marca 2025
19 lutego 2025
18 lutego 2025
Terminarz
08 kwietnia 2025
09 kwietnia 2025
15 kwietnia 2025
16 kwietnia 2025
29 kwietnia 2025
Piłka nożna

Arsenal/Real Madrid

19:00

Paris Saint-Germain/Aston Villa

Barcelona/Borussia Dortmund

19:00

Bayern Monachium/Inter Mediolan

06 maja 2025
Piłka nożna

Paris Saint-Germain/Aston Villa

19:00

Arsenal/Real Madrid

Bayern Monachium/Inter Mediolan

19:00

Barcelona/Borussia Dortmund

31 maja 2025
Piłka nożna

Zwycięzca SF 1

19:00

Zwycięzca SF 2

Tabela
Liga Mistrzów
 
Drużyna
M
+/-
Pkt
1
8
12
21
2
8
15
19
3
8
13
19
4
8
10
19
7
8
7
16
8
8
7
16
9
8
14
15
11
8
8
15
13
8
3
15
14
8
4
14
16
8
4
13
17
8
0
13
18
8
-1
13
20
8
2
12
21
8
-1
12
22
8
4
11
23
8
1
11
24
8
-4
11
25
8
-7
11
26
8
-4
10
28
8
-5
6
30
8
-9
6
31
8
-14
4
32
8
-7
3
33
8
-8
3
36
8
-21
0
Rozwiń
Najnowsze
Polki krok od awansu. "Fajnie, ale liczy się też coś innego"
Polki krok od awansu. "Fajnie, ale liczy się też coś innego"
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
| Piłka nożna / Reprezentacja kobiet 
Kinga Szemik i Martyna Wiankowska (fot. Getty Images)
Sportowy wieczór (4.04.2025)
Sportowy wieczór: transmisja na żywo w tv i online (4.04.2025)
Sportowy wieczór (4.04.2025)
| Sportowy wieczór 
Kotwica Kołobrzeg – Arka Gdynia. Betclic 1 Liga [SKRÓT]
fot. 400mm.pl
Kotwica Kołobrzeg – Arka Gdynia. Betclic 1 Liga [SKRÓT]
| Piłka nożna / Betclic 1 Liga 
Przeciążona Pajor? Sama uspokaja kibiców
Ewa Pajor (fot. Getty Images)
Przeciążona Pajor? Sama uspokaja kibiców
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
Kotwica Kołobrzeg – Arka Gdynia. Betclic 1 Liga [MECZ]
Kotwica Kołobrzeg – Arka Gdynia. Betclic 1 Liga, 26. kolejka. Transmisja online na żywo w TVP Sport (4.04.2025)
Kotwica Kołobrzeg – Arka Gdynia. Betclic 1 Liga [MECZ]
| Piłka nożna / Betclic 1 Liga 
Bayern bliski tytułu, ale... są też złe wieści
Jamal Musiala (fot. Getty)
Bayern bliski tytułu, ale... są też złe wieści
| Piłka nożna / Niemcy 
Reprezentantka kontuzjowana. Opuściła zgrupowanie
Sylwia Matysik ciesząca się z koleżankami z reprezentacji (fot. Getty Images)
Reprezentantka kontuzjowana. Opuściła zgrupowanie
Dawid Brilowski
Dawid Brilowski
Do góry