W czwartek Gianluigi Buffon oficjalnie wrócił do Juventusu. Po zaledwie roku gry w Paris Saint-Germain, Włoch związał się ze Starą Damą na dłużej, bo po sezonie obejmie stanowisko dyrektorskie w klubie. W ostatnich latach wielkich powrotów w piłce było jednak o wiele więcej...
Thierry Henry
Nie było drużyny, w której francuski napastnik czuł się lepiej niż w Arsenalu. Z sentymentu do klubu chciał mu pomóc nawet pod koniec kariery, stając się bohaterem jednego z bardziej osobliwych wypożyczeń w ostatniej dekadzie. Na początku 2012 roku Kanonierzy zmagali się z problemami – kontuzji doznali Gervinho i Marouane Chamakh. Wtedy w sukurs poszedł Henry, który po uzyskaniu zgody New York Red Bulls przez dwa miesiące wspomógł londyński zespół.
Kaka
Kiedy w 2009 roku brazylijski pomocnik przenosił się z Milanu do Realu Madryt, wydawało się, że ten transfer musi się Królewskim udać. Przez kilka lat Kaka jednak rozczarowywał. Wreszcie z braku wyboru Hiszpanie oddali go za darmo do byłego klubu. Do czasów świetności nigdy już nie wrócił, ale we Włoszech i tak spisywał się lepiej niż na Santiago Bernabeu.
Didier Drogba
Na podobny ruch do Henry'ego zdecydował się także Iworyjczyk. W 2014 roku Drogba wrócił z Galatasaray do Londynu jako wolny agent, podpisując kontrakt na rok. – To była łatwa decyzja. nie mogłem odrzucić możliwości ponownej pracy z Jose Mourinho – mówił wtedy napastnik. Zawodnika chwalił też sam Portugalczyk, mimo to w praktyce snajper nie zawojował Anglii po raz kolejny – przez rok strzelił tylko cztery gole, po czym odszedł do Montreal Impact.
Paul Pogba
Transfer Francuza do Manchesteru United był jednym z najgłośniejszych w ostatnich latach, ale dla samego pomocnika był także powrotem... Powrotem do miejsca, do którego nie chciał wracać. Kiedy w 2012 roku odchodził Juventusu, nie chciał mieć nic wspólnego z Czerwonymi Diabłami. Cztery lata później z różnych względów zmienił zdanie.
Cesc Fabregas
Wielką karierę Hiszpan rozpoczął w Arsenalu, ale piłkarskiego rzemiosła nauczył się w Barcelonie. Do Anglii uciekł jeszcze jako nastolatek, wiedząc, że pod wodzą Arsene'a Wengera będzie mieć solidne szanse na rozwój. Jako dorosły zawodnik chciał jednak wrócić – udało się tego dokonać w 2011 roku, kiedy Katalończycy wykupili go za 29 milionów euro. Ostatecznie na Camp Nou furory jednak nie zrobił, niemal zawsze ustępując pola Xaviemu Hernandezowi i Andresowi Iniescie. Wcześniej na podobny krok zdecydował się Gerard Pique, który w 2008 roku wrócił z United.
Mario Goetze
W 2013 roku w Bundeslidze nie było nazwiska, które budziłoby większe kontrowersje. Goetze odszedł z Borussii do Bayernu, gdzie miał wykonać kolejny krok w karierze, ale powinęła mu się noga. Nigdy na stałe nie zagościł w pierwszym składzie Bawarczyków, a w 2016 roku powrócił do Dortmundu. W 2018 roku śladem pomocnika podążył Mats Hummels, który także opuścił Monachium i wrócił na Signal Iduna Park.
Diego Maradona, Juan Roman Riquleme, Carlos Tevez...
Powroty argentyńskich gwiazd do ojczyzny to stały element krajobrazu w tamtejszym futbolu, szczególnie w Boca Juniors. Do Buenos Aires wracali tacy zawodnicy jak Maradona – już po odbyciu kary za zażywanie kokainy – Riquleme. Niektórzy robili to nawet więcej niż raz, Carlos Tevez na La Bombonerę wracał aż dwukrotnie.
Claudio Pizarro
Nie ma drugiego latynoamerykańskiego piłkarza, który z Bundesligą byłby związany tak bardzo jak Pizarro, szczególnie z Monachium. W Bayernie występował w dwóch okresach: w latach 2001 – 2007 i 2012 – 2015. Po powrocie był już jednak raczej rezerwowym.
Johan Cruyff
Po latach owocnej kariery w klubach zagranicznych, szczególnie w FC Barcelona, Cruyff wrócił do Ajaksu w sezonie 1981/82. W zespole z Amsterdamu występował do 1983 roku, tylko przez dwa lata, bo nie chcieli go działacze. Z legendą holenderskiej piłki pożegnano się wtedy w niewybredny sposób, tłumaczono że czas zawodnika już minął.
Jakub Błaszczykowski
Jeden z piękniejszych powrotów legend do byłych klubów w ostatnich latach obserwowaliśmy jednak w Polsce. Błaszczykowski przed rokiem grał niewiele, nie radził sobie w Wolfsburgu i było wiadomo, że prędzej czy później zmieni zespół. Wisła z kolei była na skraju bankructwa. Wtedy drogi Białej Gwiazdy i pomocnika znów się połączyły – Kuba wrócił do Krakowa nie tylko pomóc drużynie jako piłkarz, ale także jako działacz, pomagając przy Reymonta finansowo.
Kliknij "Akceptuję i przechodzę do serwisu", aby wyrazić zgody na korzystanie z technologii automatycznego śledzenia i zbierania danych, dostęp do informacji na Twoim urządzeniu końcowym i ich przechowywanie oraz na przetwarzanie Twoich danych osobowych przez nas, czyli Telewizję Polską S.A. w likwidacji (zwaną dalej również „TVP”), Zaufanych Partnerów z IAB* (964 firm) oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP (88 firm), w celach marketingowych (w tym do zautomatyzowanego dopasowania reklam do Twoich zainteresowań i mierzenia ich skuteczności) i pozostałych, które wskazujemy poniżej, a także zgody na udostępnianie przez nas identyfikatora PPID do Google.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie naszych poszczególnych serwisów zwanych dalej „Portalem”, w tym informacje zapisywane za pomocą technologii takich jak: pliki cookie, sygnalizatory WWW lub innych podobnych technologii umożliwiających świadczenie dopasowanych i bezpiecznych usług, personalizację treści oraz reklam, udostępnianie funkcji mediów społecznościowych oraz analizowanie ruchu w Internecie.
Twoje dane osobowe zbierane podczas odwiedzania przez Ciebie poszczególnych serwisów na Portalu, takie jak adresy IP, identyfikatory Twoich urządzeń końcowych i identyfikatory plików cookie, informacje o Twoich wyszukiwaniach w serwisach Portalu czy historia odwiedzin będą przetwarzane przez TVP, Zaufanych Partnerów z IAB oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP dla realizacji następujących celów i funkcji: przechowywania informacji na urządzeniu lub dostęp do nich, wyboru podstawowych reklam, wyboru spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych reklam, tworzenia profilu spersonalizowanych treści, wyboru spersonalizowanych treści, pomiaru wydajności reklam, pomiaru wydajności treści, stosowania badań rynkowych w celu generowania opinii odbiorców, opracowywania i ulepszania produktów, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, technicznego dostarczania reklam lub treści, dopasowywania i połączenia źródeł danych offline, łączenia różnych urządzeń, użycia dokładnych danych geolokalizacyjnych, odbierania i wykorzystywania automatycznie wysłanej charakterystyki urządzenia do identyfikacji.
Powyższe cele i funkcje przetwarzania szczegółowo opisujemy w Ustawieniach Zaawansowanych.
Zgoda jest dobrowolna i możesz ją w dowolnym momencie wycofać w Ustawieniach Zaawansowanych lub klikając w „Moje zgody”.
Ponadto masz prawo żądania dostępu, sprostowania, usunięcia, przenoszenia, wniesienia sprzeciwu lub ograniczenia przetwarzania danych oraz wniesienia skargi do UODO.
Dane osobowe użytkownika przetwarzane przez TVP lub Zaufanych Partnerów z IAB* oraz pozostałych Zaufanych Partnerów TVP mogą być przetwarzane zarówno na podstawie zgody użytkownika jak również w oparciu o uzasadniony interes, czyli bez konieczności uzyskania zgody. TVP przetwarza dane użytkowników na podstawie prawnie uzasadnionego interesu wyłącznie w sytuacjach, kiedy jest to konieczne dla prawidłowego świadczenia usługi Portalu, tj. utrzymania i wsparcia technicznego Portalu, zapewnienia bezpieczeństwa, zapobiegania oszustwom i usuwania błędów, dokonywania pomiarów statystycznych niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania Portalu. Na Portalu wykorzystywane są również usługi Google (np. Google Analytics, Google Ad Manager) w celach analitycznych, statystycznych, reklamowych i marketingowych. Szczegółowe informacje na temat przetwarzania Twoich danych oraz realizacji Twoich praw związanych z przetwarzaniem danych znajdują się w Polityce Prywatności.